zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Doskonały debiut GPW: Akcje podrożały o niemal 26 procent

skomentuj

Warszawska giełda nie zawiodła inwestorów - kurs akcji GPW na otwarciu wyniósł 50,75 zł czyli o 18,02 proc. więcej niż zapłacili indywidualni inwestorzy. OK. godz. 15.00 za akcje płacono już o 23 proc. więcej niż rano. Na zamknięciu akcje akcje GPW zyskały 25,58 proc. Na końcowym fixingu kurs akcji giełdy wyniósł 54 zł.

Publikacja: 9 listopada 2010, 03:00 Aktualizacja: 12 listopada 2010, 13:44

Obroty GPW w dniu debiutu wyniosły ponad 1 mld zł, zaś cena akcji wzrosła o 26 proc. To trzecia w tym roku, po PZU i Tauronie, największa polska IPO. Główne indeksy na giełdzie w Warszawie wzrosły we wtorek o ponad 1 proc. ustanawiając tym samym nowe szczyty obecnej hossy. Wydarzeniem dnia był debiut GPW na własnym parkiecie. Akcje giełdy nie zawiodły i wzrosły na zamknięciu mocniej od wszelkich oczekiwań.

GPW ustaliła kurs odniesienia swoich akcji – od którego była liczona zmiana ceny – na 43 zł dla drobnych inwestorów i 46 zł dla inwestorów instytucjonalnych.

Pierwsze transakcje na papierach GPW  zawierano po cenie 50,75 PLN, czyli o 18 proc. więcej od ceny, po której akcje nabywali inwestorzy indywidualni, a w ciągu sesji ich stopa zwrotu przekraczała 23 proc. Obroty wygenerowane tylko przez te papiery wyniosły 1 mld 158,9 mln zł

Na zamknięciu akcje GPW, gwiazdy dzisiejszej sesji wzrosły o 25,58 proc. Na końcowym fixingu kurs akcji giełdy wyniósł 54 zł a obroty przekroczyły miliard złotych. WIG20 wzrósł o 1,38 proc., WIG o 1,03 proc. a mWIG40 o 0,58 proc. Obroty przekroczyły 1,8 mld zł.

 W tym dziesięcioleciu, wśród spółek prywatyzowanych przez Skarb Państwa, większy wzrost kursu w dniu debiutu był udziałem tylko PGNIG (27,9%).

Dla drobnego inwestora, który po redukcjach otrzymał 25 akcji GPW i zdecydował się je sprzedać już na otwarciu notowań przed potrąceniem prowizji oznaczało to niecałe 200 złotych zysku. Jeśli sprzedał je po cenie zamknięcia, to zysk wyniósł równe 275 złotych.

Inwestorzy spodziewali się wzrostu ceny GPW, co widać było po liczbie złożonych zapisów. W sumie na akcje zapisało się 323 tys. inwestorów indywidualnych. Z tego aż 98,3 tys. rachunków zostało założonych właśnie po to, aby dostać akcje GPW. Najwięcej zyskał Dom Maklerski PKO BP (17,3 tys. nowych rachunków). Na drugim miejscu uplasował się Dom Inwestycyjny BRE Banku (14,2 tys.). Sporo nowych inwestorów pojawiło się w DM Banku Zachodniego WBK (13,6 tys.) oraz w Biurze Maklerskim Alior Banku (13,4 tys.). Wartość oferty dla inwestorów indywidualnych wyniosła 345 mln zł, ale zapisali się oni na akcje za ponad 1,3 mld zł (czyli na 30,9 mln sztuk).

Z kolei inwestorzy instytucjonalni dostali papiery warszawskiej giełdy warte 860 mln zł (18,69 mln walorów). Jednak zainteresowanie ze strony instytucji także było znacznie większe – wartość zapisów złożonych przez tę grupę w trakcie book buildingu 25-krotnie przekroczyła wartość przeznaczonych dla nich akcji. Wartość zapisów wyniosła więc 21,5 mld zł.

Ponieważ inwestorzy instytucjonalni musieli zapłacić 46 złotych za akcję, czyli 3 złote drożej niż drobni gracze, to ich stopa zwrotu przekroczyła 17 procent.

Dobrego debiutu spodziewali się także przedstawiciele rządu. Głównym gościem był premier Donald Tusk.

"Dzisiaj giełda w dniu prywatyzacji jest symbolem wolnej decyzji ludzi, ale także symbolem polskiej dumy i gospodarki, która przez te 20 lat zrobiła wiele kroków naprzód" - powiedział premier.

Debiut GPW to też wielki dzień dla ministra ministra Skarbu Aleksandra Grada. Zapowiadany przez niego od miesięcy debiut giełdowy GPW udał się wyśmienicie.

Tusk podkreślił, że giełda stała się w nowoczesnej Polce symbolem wolności, a nie jak chcieli ideolodzy poprzedniej epoki - symbolem wyzysku.

Warszawska Giełda Papierów Wartościowych nigdy nie była tak mocna jak dzisiaj - powiedział minister skarbu Aleksander Grad. Po wtorkowym debiucie akcji GPW na giełdzie szef resortu skarbu pogratulował wszystkim inwestorom.

Przypomnijmy, że Skarb Państwa sprzedał 63,82 proc. akcji giełdy i zachował 35-proc. pakiet, z którym na razie nie chce się rozstawać. Nie wyklucza jednak, że może się go pozbyć na rzecz inwestorów finansowych lub inwestora strategicznego. Drobni inwestorzy otrzymali 19,1 proc. akcji GPW, podobna liczba trafiła do krajowych instytucji. Zagraniczne podmioty objęły 25,5 proc. walorów spółki.

grafika: forsal.pl

Komentarze: 10

  • 1: cd z IP: 83.12.43.* (2010-11-09 09:44)

    Hurtowa wyprzedaż Polski, zakończenie działalności POLSKIEJ GOSPODARKI, bełkot decydentów dla uzasadnienia tego posunięcia.

  • 2: zary z IP: 195.205.119.* (2010-11-09 10:18)

    czy działa wam strona mBanku??? bo nie mogę się zalogować...

  • 3: Niedouczona z IP: 109.129.211.* (2010-11-09 10:45)

    Jak ten doskonaly debiut GPW przeklada sie na sytuacje obecnych emerytow?
    Bo przeklada sie na pewno.

  • 4: meg z IP: 192.168.32.* (2010-11-09 11:17)

    dzialac dziala, ale cena akcji jak byla 43 zl tak jest nadal. nie rozumiem o co tu chodzi?

  • 5: Kris z IP: 89.231.105.* (2010-11-09 12:10)

    Państwo zarobiło ostatmni raz na GPW, teraz to już tylko będzie zbierać okruszki. Ciułacze zarobili ok 200 zł minus podatek Belki i opłaty maklerskie.
    Złoty interes :) ... tylko dla kogo?
    Zgadzam się z opinią, że tracimy niezależność gospodarczą sprzedając wszystko co jeszcze ma jakąś wartość. Państwo już nie chce czerpać dochodów z rozwoju przedsiębiorstw, łatwiej jest ściągnąć podatki z obywateli. Tylko po co nam w takim razie Ministerstwo Skarbu z monstrualną strukturą? Szkoda, że nie mozna sprzedać ministra Grada w pakiecie z Donaldem Tuskiem i całą ekipą doradców (sic!) gospodarczych.

  • 6: liberał z IP: 83.1.88.* (2010-11-09 14:48)

    Szkoda, że ludzie myślą tak jak media nimi manipulują.
    Proszę poptrzeć: Zysk z "sukcesu" dla przeciętnego obywatela to ok. 150 zł-pod warunkiem, że sprzedał na górce. Media wmówiły Polakom, że to wielki sukces i że każdy zarobił. Przecież jak ktoś się nie zna i nie czyta dokładnie to pomyśli sobie, że taki ciułacz zarobił na samochód (sic!).
    Poza tym, jakie ma korzyści Polska z tej prywatyzacji? Żadne, oczywiśćie mówię o trochę dalszch okresach, a nawet i stratę.

    PS ciekawe co PO powie swoim wykształconym wyborcom za kilka lat, jak już wszystko pójdzie pod młotek i nie będzie z czego odsetek od zadłużenia spłacać, nie mówiąc o zadłużeniu. Aha, wiem co powiedzą, że L. Kaczyński blokował im reformy od 2010 r. - 2014 r., media POmogą w to uwierzyć ww. wyborcom.

  • 7: Mocny debiut. z IP: 212.244.6.* (2010-11-09 18:38)

    To pewnie paliwo potanieje, bezrobocie spadnie, przestepczość spadnie i autostrady sie wybudują i emerytury pewne. Te newsy, to Tuskowa pijarowa kolejna zagrywa.

  • 8: rockthecasbah z IP: 193.50.213.* (2010-11-09 22:31)

    Ciągle narzekacie:) wszystko źle. Oczywiście w Polsce dzieje się źle. Ale nie wszystko. A po komentarzach widzę, że z jakiegoś powodu uważacie, że wam się wszystko należy. Najlepiej od razu w miliardach. narzekacie, bo co? premier nie podniósł wam emerytury o 100%? Narzekacie nawet jak wam się daje trochę grosza prawie za darmo ( trzeba tylko trochę pomyśleć i wykonać kilka odpowiednich ruchów) Ale wy zawsze mówicie: za mało, nam się należy więcej. A niby dlaczego? Szczerze to moim zdaniem nie należy:) 200 zł to niewiele. Ale pieniądz należy szanować, nawet jak to tylko 200 zł. Jak komuś się 200 zł nie podoba to może taką sumę wpłacić na jakiś cel charytatywny np. na schronisko dla psów. Skoro to takie grosze to możecie się pozbyć takiej małej sumki?

  • 9: liberał z IP: 83.1.88.* (2010-11-10 00:12)

    do 8
    Kolego, ty chyba nie rozumiesz co ja pisalem albo nr 7. Przecież my pisaliśmy, że premier urządza sobie "szopki" na parkiecie zamiast wreszcie wziąść się do pracy razem ze swoimi urzędnikami.
    Tu nie chodzi o 200 zł, ale o to, że media poraz kolejny zrobiły ukłon pijarowski w kierunku PO, a powinno być odwrotnie. Jak można sprzedawać polski majątek, który przynosi zyski. Teraz tylko czekać na lotos.
    Czy ty nie widzisz co wyprawia ten rząd? Przykład, ustawy zdrowotne: chciałbyś żeby operacje ci robił "lekarz" po 6 latach nauki?
    Chciałbyś, żeby to samorząd nie dofinasował szpitali, w związku z czym będzie obligtoryjnie przekształcenie w sp. handlowe a co za tym idzie możliwość ogłoszenia likwidacji, a co za tym idzie sprzedania za bezcen tychże szpitali.
    Proponuję bardziej patrzyć realnie na to co się w kraju dzieje, a nie słuchać pijarów dla PO a ciągłe obrażanie PiSu.
    Nie jestem za żadną z partii, ale wydaje mi się, że J.K. ma duże chęci by coś zmienić na lepsze, chociaż nie wychodzi mu to, natomiast D.T. nawet nie ma chęci, chyba że pograć w piłkę i poraz kolejny w tym roku pojechać na wymarzoną żony wycieczkę jako wizyta zagraniczna.

  • 10: rekin oceanu z IP: 87.205.128.* (2010-11-13 11:02)

    Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
    Gdyż zło uczy i ostrzega.
    Mądrość,prawda,poznanie buduje.
    Żyjemy w kłamstwie to rzeczywistość.
    Ale dobre w tym to że zdajemy sobie z tego sprawę.
    rekin

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste