Około tysiąca chętnych chce wziąć kredyty na kolektor słoneczny. Koszt inwestycji w zależności od powierzchni domu wynosi od 10 do 20 tys. złotych. 45 procent tej kwoty daje Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodne.
Publikacja: 12 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 12 sierpnia 2010, 09:26
Znów mamy społeczne komitety kolejkowe. I to w miejscach najmniej spodziewanych – w bankach. Powód jest jeszcze bardziej zaskakujący – prywatni właściciele domów i wspólnoty mieszkaniowe starają się o kredyty na kupno kolektorów słonecznych. Sprawa okaże się mniej zaskakująca, gdy powiemy, że kupujący kolektor w 45 procentach ma go za darmo.
– Zainteresowanie kredytem jest bardzo duże. W bankach grupy BPS utworzyły się komitety kolejkowe. Tworzone są listy zainteresowanych – mówi Ewelina Błaszczyk z BPS. Dodaje, że średnia wartość udzielonego kredytu w grupie BPS wynosi od 15 do 20 tys. zł, a kredyty są zaciągane na ok. 5 lat.
Nadzwyczajną popularność nowego produktu potwierdzają też inne banki. Roman Szewczyk z Gospodarczego Banku Wielkopolski tłumaczy, że bardzo wielu klientów wciąż pyta o szczegóły.
Popyt na kolektory słoneczne rośnie wprawdzie w Polsce systematycznie, ale nigdy nie można było mówić o zjawisku masowym. Tymczasem w ciągu miesiąca od uruchomienia kredytów na zakup i montaż urządzeń, dzięki którym można wykorzystywać promienie słoneczne do podgrzewania wody, wystąpiło o nie około tysiąca chętnych. A pula dotacji wystarcza rocznie na wyposażenie w kolektory ok. 7,5 tys. domów. Bankowcy zapewniają, że problemów nie będzie, bo środki na ten cel będą w miarę potrzeb zwiększane.
Oferta jest kusząca, bo nabywca urządzenia może liczyć na 45-procentową dotację, która zasadniczo zmienia opłacalność inwestycji.
Na wyposażenie domu w kolektor trzeba przeznaczyć, w zależności od powierzchni, od 10 do 20 tys. zł. Można na ten cel dostać pożyczkę oprocentowaną na 7 – 11 proc. w skali roku, z której 45 proc. nie trzeba będzie spłacić. To powoduje, że znacząco spada udział własny w przedsięwzięciu i szybciej zwrócą się poniesione koszty. Na ten zwrot trzeba wprawdzie poczekać dosyć długo – bo nawet powyżej 20 lat, ale znacząco – nawet o 2 tys. zł rocznie – można obniżyć rachunki za ogrzewanie wody.
Przed miesiącem Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podpisał umowę o współpracy z sześcioma bankami. Tylko one mają w swojej ofercie kredyt na kolektory słoneczne z 45-proc. dotacją.
NFOŚiGW przeznaczył na dotacje 300 mln zł. – Przez najbliższe dwa lata ma zostać wydane 200 mln zł. W pierwszej transzy cztery banki – Bank Ochrony Środowiska, Bank Polskiej Spółdzielczości, Gospodarczy Bank Wielkopolski i Mazowiecki Bank Regionalny – dostały po 30 mln zł, Krakowski Bank Spółdzielczy 8 mln zł, a Warszawski Bank Spółdzielczy 10 mln zł – mówi Witold Maziarz, rzecznik prasowy NFOŚiGW. Fundusz nie wyklucza zwiększenia puli.
Dotacje można również uzyskać z regionalnych programów operacyjnych. Tam jednak nie ma możliwości składania wniosku indywidualnie. Mogą się o nie starać gminy lub stowarzyszenia.
1: Halina44 z IP: 94.75.208.* (2010-08-12 10:07)
Witam,
Ja zastanawiam się nad firmą ROTERO przy przedsiewzięciu związanym z wyborem i montażem kolektorów słonecznych na dotacje. Uzykałam poprzez stronę KOLEKTORY DOFINANSOWANIE wiele ciekawych informacji. Adres do formularza: kolektory-dofinansowanie.pl . Dodatkowo mozna skorzystac z Kalkulatora dotacji na kolektory - dotacje-na-kolektory.pl/ . Polecam!
2: haha z IP: 83.25.227.* (2010-08-12 10:20)
nieudana reklama. Patrz adres IP
3: realista z IP: 87.205.29.* (2010-08-12 10:20)
w 2004 roku koszt założenia instalacji solarnej wraz z materiałami wyniósł mnie około 6 tyś pln bez grosza dotacji, zastanawiam się skąd biorą się te chore ceny?
4: modem z IP: 95.41.178.* (2010-08-12 11:18)
uwaga na firme Ekoenergia, jezeli bedziecie myslec o wiatrakach, a nie kolektorach ewentualnie. znajomemu zamontowali wiatrak z odzysku, ktory ma zepsute podzespoly i do tej pory nie dziala, a naprawic nie chca. ile kasy wzieli za postawienie popsutej maszyny, to nawet szkoda gadac. wiatrak tez byl kredytowany, wiec raty placic trzeba, a zysku zadnego nie ma
5: ziomziokm z IP: 83.238.174.* (2010-08-12 11:30)
@4 - jak to skąd - z dotacji :D:D:D
nie było dotacji było normalnie, dali dotacje - zgłupieli cenowo ...
6: iko z IP: 213.25.175.* (2010-08-12 11:49)
Bardzo ciekawe rozwiazanie z kolektorami slonecznymi.
7: Ewka z IP: 91.146.208.* (2010-08-12 12:10)
nabijanie ludzi.
8: zz z IP: 85.222.87.* (2010-08-12 22:11)
Nabijanie kasy bankom.
9: Wiesław z IP: 77.112.33.* (2010-08-27 13:05)
Ja właśnie zastanawiam się nad wiatrakiem, bo wzyscy chwalą, że jest bardzo ekonomiczny, chociaż trochę kosztuje no ale zawsze można dostać jakąs dotacje także chyba spróbuje oczywiście nie z pomocą firmy Eko-energia.
10: Ozeko z IP: 94.40.52.* (2010-09-18 09:19)
Rzeczywiście trochę lipa z tym kredytem do wszędzie pisze się 45% ale realnie po dociągnięciu wszystkich kosztów wychodzi około 20%. Ale jak by napisali 20% to by była wielka lipa. Ale miej a nie miej, na ulicy nie leży, dla mnie to dużo. Koszt instalacji to około 10000 zł więc dostane minimum te 2000 (niektóre rodziny w Polsce utrzymują się za znacznie mniej). Poza tym skróci się czas spłaty kredytu a ja będę miał kolektory które zwrócą mi się znacznie wcześniej. Ja biorę taki kredyt z dofinansowaniem. A jak ktoś mówi ze 20% to mało, to ma za dużo pieniędzy, jak nie wie co z nimi zrobić to niech mi je prześle chętnie przyjmę darowiznę :)

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








