zaloguj się do e-DGP

PilneMinister zdrowia złożył wniosek o odwołanie prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza

FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Robiąc zakupy za gotówkę, sponsorujesz tego, który płaci kartą

skomentuj

Kiedy kupujemy w sklepie sportowym rower za 2 tys. zł i płacimy gotówką, cena powinna wynosić 1960 zł. 40 zł więcej powinni zaś uiścić ci, którzy płacą kartą. Ale w rzeczywistości i dla jednych, i dla drugich cena jest taka sama. Gotówkowcy dokładają się do obsługi tych klientów, którzy rachunek regulują kartą.

Banki działające w Polsce domagają się bowiem za każdą transakcję opłacaną bezgotówkowo średnio blisko 2-procentowej marży. O tyle wzrasta cena każdego towaru, bez względu na to, jaką formę płatności wybierzemy. Banki naciskają, by nie różnicować cen zależnie od tego, czy wyciągniemy z portfela gotówkę, czy plastik. Nie chcą, aby klienci przestali używać kart, bo to jedno z najważniejszych źródeł zarobku instytucji finansowych – w tym roku działające u nas banki mogą osiągnąć z tego tytułu zysk wysokości 1,5 mld zł. Różnicowanie cen byłoby zbyt uciążliwe także dla właścicieli sklepów.

Teoretycznie kartą posługujemy się za darmo, przynajmniej do momentu, gdy na naszym koncie nie pojawi się debet. Tak nam się wydaje, bo cena litra mleka czy bochenka chleba pozostaje przecież taka sama, niezależnie od tego, czy zapłacimy gotówką, czy też nie.

Rzeczywistość jest jednak inna. Sklep czy punkt usługowy podpisuje z wybranym bankiem umowę na prowadzenie operacji bezgotówkowych. Jej najważniejszym punktem jest wysokość marży, jaką będzie pobierała instytucja finansowa w zamian za obsługę tego typu transakcji. Zwykle wielkie sieci handlowe, jak Tesco, Carrefour czy Real, wymuszają na bankach lepsze warunki niż właściciel małego sklepiku czy lokalnej pizzerii. O ile ci ostatni zapłacą bankowi nawet 3 proc. od każdej operacji, to giganci już 1,5 – 1,6 proc.

To jednak i tak bardzo dużo w porównaniu z resztą Europy. W opublikowanym niedawno raporcie Komisja Europejska wyliczyła, że średnia marża pobierana przez banki za obsługę operacji bezgotówkowych w Unii Europejskiej wynosi zaledwie 0,3 proc. – pięć razy mniej niż u nas.

Haracz pobierany przez banki w Polsce jest zdecydowanie wyższy nawet w zestawieniu z opłatami u naszych sąsiadów. Szef jednej z międzynarodowych sieci hipermarketów przyznaje w rozmowie z „DGP”, że o ile u nas jego firma musi płacić bankom 1,6 proc. wartości każdej transakcji bezgotówkowej, to na Węgrzech już tylko 1,2 proc., na Słowacji 1 proc., w Czechach 0,8 proc., a w Wielkiej Brytanii 0,7 proc. Jego zdaniem gdyby polskie banki zmniejszyły swoje zyski tylko do poziomu węgierskiego (z 1,6 do 1,2 proc.), sieć zaoszczędziłaby rocznie 15 mln zł. I o tyle mogłaby obniżyć ceny dla klientów.

Komentarze: 9

  • 1: przedsiębiorca z IP: 77.253.228.* (2010-08-07 13:08)

    Jak można być takim ignorantem i nie napisać ani słowa o drobnych firmach i sklepikach, które tak naprawdę sponsorują ten biznes!
    Przy marżach na poziomie 10% klient z kartą zadaje cios takiemu przedsiębiorcy. Do tego jeszcze czas zanim pieniądze wpłyną od operatora karty do sprzedawcy.
    Klient z gotówką to najlepszy klient i to nie on sponsoruje tego z kartą, lecz robi to sprzedawca!

  • 2: iko z IP: 213.25.175.* (2010-08-07 16:35)

    Sytuacje moga byc rozne. Niektorzy lubia placic gotowka, a niektorzy karta platnicza.

  • 3: ed z IP: 89.74.244.* (2010-08-07 19:47)

    Do przedsiębiorcy: głupoty gadasz!!!

  • 4: r3v z IP: 213.199.220.* (2010-08-07 20:02)

    Takich bredni dawno nie czytałem...
    Chyba nie ma obowiązku umożliwienia płacenia kartami? To decyzja danego podmiotu gospodarczego, czy umożliwi klientom płatność elektronicznym i tym samym ów, czy nie. Jeżeli kogoś nie stać to tego nie robi i tyle.
    nikt nikogo nie sponsoruje

  • 5: sceptyk z IP: 87.99.109.* (2010-08-07 22:49)

    "Jędrzej Bielecki" powinno być podane wielkimi literami na początku artykułu, żeby ludzie mieli szansę rezygnacji z czytania tego poziomu artykułu.

    Ja mimo to, że nie siedzę w tej branży, mogę podpowiedzieć Jedrzejowi:

    Obsługa gotówkowa też ma jakąś cenę: czas, ryzyko, transport.

    Istnieje praktyka różnicowania płacenia kartą i gotówką: niektórzy od karty wymagają kwotę minimalną.

    Jeśli polskie usługi bankowe są najdroższe w Europie, to nikogo nie powinny dziwić prowizje od kupowania kartą.

  • 6: Do 5 z IP: 91.150.223.* (2010-08-08 13:54)

    Jeżeli na rynek nie jest konkurencyjny, a tak się dzieje w przypadku kart, to bez ingerencji państwa się nie obejdzie. W Polsce postępowanie antymonopolowe dotyczyło nie bezpośrednio zawyżonych marż bankowych ale dość oczywistej praktyki monopolistycznej polegającej na ustaleniu przez organizacje i banki wydające karty jednakowej marży dla sprzedawców. Jakieś minimum wiedzy jak nie ekonomicznej to życiowej mówi mi, że za wszystko płacą konsumenci bo przedsiębiorca jak nie zarabia zwija interes. Gdy monopolista zarabia miliardy to tracą je zazwyczaj najbiedniesi. Co do kosztów obsługi gotówkowej to są one w Polsce conajmniej kika razy mniejsze niż kart!

  • 7: Wszystkiemu winien PIS i cykliści z IP: 92.241.168.* (2010-08-08 20:16)

    W tym kraju na wszystkim nas rąbią. Ale jak nie ma gospodarza to tak jest.

  • 8: Dana z IP: 77.255.222.* (2010-08-09 18:05)

    Jakiego gospodarza masz na myśli w sytuacji, gdy umiesz określić ustrój społeczno-gospodarczy kraju w którym żyjesz?

  • 9: . z IP: 78.8.153.* (2010-08-14 21:38)

    Banki jak zwykle robią nas wszystkich w jajo i jeszcze wmawiają że to nowocześnie. A najlepiej im w Polsce bo ludzie zgłupieli.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste