Kariera, choćby ryzykowna, a nie bezpieczeństwo. Polacy bardziej niż stara Europa upatrują swoją przyszłość we własnej firmie i samorozwoju zamiast w dużej korporacji – wynika z Eurobarometru „Przedsiębiorczość w Europie i poza nią”
Publikacja: 15 czerwca 2010, 03:00 Aktualizacja: 15 czerwca 2010, 12:19
Co zrobiłbyś z dużą sumą odziedziczonych pieniędzy? Co czwarty Polak najchętniej założyłby własną firmę. Blisko połowa z nas chętnie zamieniłaby etat na samozatrudnienie. Jak wynika z najnowszego eurobarometru, jesteśmy w czołówce narodów marzących o pracy na swoim.
Skąd taki pęd do własnego biznesu, skoro biznesmenów nie cenimy i nie szanujemy?
– Polacy tak naprawdę zawsze mieli w sobie żyłkę do interesów, zamiłowanie do ryzyka, tak niezbędne w biznesie. Przy czym u nas przedsiębiorczość objawiała się w rozumieniu romantycznym, w tym że zawsze coś wykombinujemy, damy sobie radę – mówi profesor Leszek Giejko, socjolog gospodarki. Ta przedsiębiorczość różniła się od mieszczańskiej mentalności naszych sąsiadów: Czechów i Niemców. – Dla nas jest ona objawem zamiłowania do wolności w sarmackim wymiarze – dodaje Giejko.
Komisja Europejska od lat ubolewa, że przedsiębiorczość Starego Kontynentu w porównaniu z USA, Kanadą czy Chinami jest mizerna. Zaledwie 10 proc. Europejczyków jest samozatrudnionych, w Kanadzie – 40 proc. A gdyby zwiększyć ten odsetek choćby o kilka procent, powstałyby – jak twierdzi unijny komisarz ds. przemysłu Antonio Tajani – miliony nowych, innowacyjnych i twórczych przedsiębiorstw, które odmłodziłyby Europę. By zbadać, co takiego powstrzymuje przedsiębiorczość na Starym Kontynencie, przeprowadzono badanie.
Jego wyniki okazały się zaskakujące – najbardziej przywiązani do etatów są mieszkańcy bogatych i rozwiniętych państw starej Europy. Ledwo 6 proc. Duńczyków opuściłaby posadę dla własnego biznesu.
1: n z IP: 213.25.175.* (2010-06-15 07:28)
Widac mentalnosc polakow sie zmienia.
2: xxxx z IP: 83.9.152.* (2010-06-15 08:43)
większość tych firm założyli bezrobotni za pieniądze otrzymane z PUP, których byt kończy się po upływie wymaganych 12 miesięcy.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








