Ponad połowa konsumentów w Europie Zachodniej kupuje nowe urządzenie RTV czy agd, gdy stare się popsuje. W Polsce jest inaczej – 60 proc. konsumentów woli oddać uszkodzony sprzęt do serwisu. W Europie oszczędniejsi od nas są tylko Rumuni
Takie wyniki przyniosły badania Ipsosu, przeprowadzone zlecenie firmy Lexmark. Ale producenci od dawna znają przyzwyczajenia Polaków, więc starają się, jak mogą, ułatwiać nam naprawy. W większości przypadków są one dokonywane w domu u klienta.
– W trakcie zgłoszenia naprawy przez klienta pracownik dokonuje wstępnej diagnozy potencjalnej usterki, a następnie wysyła serwisanta, wyposażonego w narzędzia i podzespoły, które mogły ulec uszkodzeniu – wyjaśnia Radosław Jaworski, PR manager Panasonic Polska.
Dodatkowo naprawy na miejscu ułatwia fakt, że w przypadku drobnego sprzętu, np. aparatów, wymienia się poszczególne moduły, co obniża koszty tej usługi.
Na polskiej skłonności do naprawiania zyskują producenci sprzętu, gdyż to oni są głównymi dostawcami części zamiennych.
– W tej branży obowiązuje jednak podobna zasada jak na rynku motoryzacyjnym – im starszy sprzęt, tym więcej tańszych zamienników. Dlatego większe przychody przynosi sprzedaż nowych produktów – tłumaczy Cezary Urynowicz z Sharp Electronics.
Jednak producenci niektórych urządzeń tak naprawdę żyją z usług dodatkowych. Mowa m.in. o producentach drukarek, którzy sprzedają urządzenia po niskich cenach, bo zarabiają przede wszystkim na sprzedaży materiałów eksploatacyjnych, np. tuszów lub tonerów.
Duże znaczenie dla decyzji o tym, czy naprawić, czy też kupić nowy sprzęt, ma cena usługi.
1: GRUNDin... NO! z IP: 89.78.140.* (2010-06-10 08:52)
Akurat!
U Grunin... kazali mi przyslac telewwizor (100Hz, ale jeszcze kobyla 2004- jakies 20-25kg), potem oni stwierdza, co poszlo, oczywiscie za oplata, a potem mam za naprawe zaplacic i odesla TV na mój koszt! W sumie wyszlo mi 1000zl! A gwarancja na naprawe... 0,5 roku CHORE! I zeby cos drogiego poszlo, ale nie. No i oczywiscie W Szczeci nie NIE OPLACA SIE miec autoryzowanego serwisu A daem za TV wtedy 5 tys - NIGDY WIECEJ TEJ FIRMY,a TV TYLKO DO 2TYS! NO BO I TAK TRZEPNIE najpózniej po 5 latach!
2: n z IP: 213.25.175.* (2010-06-10 10:51)
Ludzie roznie postepuja - jedni wola od nowosci kupowac, inni wola oddac do serwisu oddac sprzet w celu naprawy itp. Gusta sa rozne - zalezy tez od zamoznosci danej rodzny.
3: _autor z IP: 62.87.164.* (2010-06-10 19:45)
Mam, a właściwie miałem nowego Della - wypasiony notebook. Przestał reagować. Gwarancja oczywiście europejska door-to-door. Już pół roku mnie zbywają i wygląda na to, że będę go mógł wsadzić do kosza. Nie mam czasu na sprawy sądowe i Dell o tym wie i to co pisze o gwarancji jest nic nie warte. Za maluczki jestem dla Della i ma mnie gdzieś.
4: ekoziel z IP: 80.48.95.* (2010-06-17 22:22)
Co to znaczy "polska skłonność do naprawiania" ?!!! Gdyby ludzi było stać na zakup nowego sprzętu, nikt nie zawracałby sobie głowy naprawami i użeraniem się z serwisami !!!

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








