Banki chętniej niż poprzednio udzielają pożyczek na zakup domu czy mieszkania. Ożywienie widać także w finansowaniu przedsiębiorstw.
Publikacja: 5 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 5 lutego 2010, 17:56
Już pod koniec zeszłego roku banki przestały zaostrzać kryteria udzielania kredytów na zakup mieszkania czy domu. Teraz zaś zaczęły je łagodzić. Banki od kilku tygodni regularnie informują o obniżkach marż kredytowych, zwiększonej dostępności tanich kredytów w euro oraz chętniej kredytują całą wartość nieruchomości. To odpowiedź banków na zwiększony popyt.
– W ostatnich miesiącach można było zaobserwować ożywienie na rynku hipotecznym. Marże spadają, szczególnie w przypadku kredytów w euro i złotym. My również obniżyliśmy ceny i wprowadziliśmy do oferty kredyty na 110 proc. wartości nieruchomości – mówi Dominik Skrzycki, naczelnik planów finansowych w MultiBanku.
Największy gracz na tym rynku, PKO BP, który sprzedaje kredyty za 1 mld zł miesięcznie, także uatrakcyjnił ofertę, podnosząc poziom LTV (stosunek kredytu do wartości nieruchomości) do 90 proc. i obniżając marże. W euro zaczęły pożyczać ostatnio także Bank Zachodni WBK, Kredyt Bank oraz Getin Noble Bank.
To dobra wiadomość dla tych, których stać na wzięcie takiego kredytu (wymaga on większych dochodów niż analogiczna pożyczka w złotych), bo miesięczne koszty obsługi są niższe nawet o kilkaset złotych niż w przypadku pożyczek w naszej krajowej walucie.
Także firmy obecnie mogą łatwiej zaciągnąć kredyt. Marże bowiem od szczytu z pierwszej połowy 2009 r. spadły o ok. 25 proc., czyli o 50–75 pkt bazowych. Wprawdzie to nadal więcej niż przed kryzysem, ale taki spadek wystarczył, aby zwiększyć zainteresowanie pożyczkami korporacyjnymi.
– Widać większy ruch na rynku, więcej banków jest aktywnych. To już nie jest 3–4 największych graczy – mówi DGP Dariusz Kacprzyk, dyrektor Departamentu Współpracy z Korporacjami w BRE Banku.
– Jeszcze rok temu wydawało się, że dla przedsiębiorstw rok 2009 będzie bardzo ciężki. Tymczasem okazało się, że firmy dobrze zarządzane niejednokrotnie miały wyniki lepsze niż w 2008 roku. I one z pewnością mogą liczyć na kredyty bankowe – zapewnia Piotr Górski, dyrektor Departamentu Bankowości Korporacyjnej w Raiffeisen Banku.
Ceny kredytów dla przedsiębiorstw nadal będą spadać, choć powoli. Banki mówią, że nadal mają problemy z pozyskaniem finansowania pod kredyty.
Więcej informacji: Banki wciąż tną marże kredytów na dom i dla firm.
1: pracownik z IP: 80.51.178.* (2010-02-05 06:53)
co tak chwalicie PKO BP-ten bank jest dobry dla ludzi co zarabiaja 10.000zł a nie dla młodych o dochodach 6-8 tys. uU nich sie kredytu nie dostaje a dodatkowe koszty jakie że wstyd tak chwalic -wielu osobom odmówił tylko dlatego ze kalkulator obliczył ze do limitu brakuje dochodu w postaci 150zł.
Malo elastyczny a tym co daje to cwaniaczki finansjery i tylko czekac jak to zawali im sie na łeb
2: Rozum z IP: 91.94.39.* (2010-02-05 12:23)
KTO ZEZWALA NA UDZIELANIE KREDYTOW NA PONAD 100% WARTOSCI NIERUCHOMOSCI I W WALUTACH OBCYCH. Jak widac Polacy nie wyciagneli zadnych wnioskow z kryzysu, a KNF nic z tym nie robi. Wystarczylo kilka miesiecy poprawy, a juz wszyscy zapomnieli o tym co sie wydarzylo. Chciwosc i glupota "bankierow" (a raczej bankowcow) przerasta wszystko. Zadowoleni beda tylko i wylacznie deweloperzy, ktorzy zamiast zmniejszyc lichwiarska marze ponownie beda ja zwiekszac (koszt budowy wynosi 3-4 tys a oni ponownie beda probowac sprzedawac za 8-10 tys). W tylek dostanie jak zwykle glupi Kowalski. Gdyby wprowadzono max LtV na poziomie 80% oraz zabroniono udzielania kredytow w walutach obcych i ograniczono okres kredytowania do 20 lat to ceny nieruchomosci spadlyby o 20-40%, a Kowalski zamiast zadluzac sie na cale zycie kupilby mieszkanie w normalnej cenie i zylby jak normalny czlowiek.
3: GK z IP: 188.146.145.* (2010-02-05 16:07)
Post długi, ale "Rozum" krótki - kredyty hipoteczne są zwykle długoletnie, a udzielane sa zwykle na zakup działek budowlanych, budowę domu, zakup mieszkania od developera, zakup nieruchomości (domu) do remontu, więc wartość tych nieruchomości wzrośnie nie tylko w czasie, ale również o poczynione nakłady. Te 10% jest po to, aby nie zaciągać dwóch kredytów - jeden na nieruchomość, a drugi na wykończenie czy remont. Bank ma w tym interes, aby "Kowalski" nie poszedł po kredyt na remont do innego banku, a "Kowalski" ma pieniądze nie tylko na zakup, ale i na wykończenie.
4: Gość z IP: 90.156.33.* (2010-02-05 19:01)
jesli odwazylbym sie teraz na kredyt to tylko z doplata, jest to bezpieczniejsza forma przynajmniej przez pierwsze 8 lat, tylko trudno taki kredyt dostac, choc slyszalem ze nowa oferta kredytu z Getin jest calkiem dostepna
5: Rozum z IP: 87.96.21.* (2010-02-05 19:34)
Byc moze moj rozum jest krotki, ale twoja glupota jest bezgraniczna. Czy ty skonczyles edukacje na podstawowce ??? Tak sie zastanawiam gdzie takie matoly jak ty sie rodza. Jezeli nastepny bank zaproponuje 115% poniewaz bedzie chcialbyc konkurencyjny, kolejny 120%, etc. to dojda do 200% ... efekt bedzie taki, ze ceny nieruchomosci i tak zawyzone o co najmniej 50% poleca w kosmos. Poniewaz jednak ceny nie rosna bez konca to wczesniej czy pozniej zabawa skonczy sie wielka katastrofa. Ciekawe kto wtedy za to zaplaci, smiem przypuszczac, ze w d... dostanie ten ktory mial na tyle rozumu, aby sie nie zadluzac, bo bedzie musial placic w podatkach za ratowanie d.py durnym bankom i durnym Kowlaskim, ktorzy zadluzyli sie po uszy i teraz maja zal i pretensje do innych. Ty zamiast sie wymadrzac skoncz jakas szkole ekonomiczna (moze byc zawodowka) a potem bierz sie za lopate i zarob na "mebelki", bo jezeli nawet na to ciebie nie stac to jestes nie tylko glupi, ale i zalosny. Gdyby zostawic sprawy takim idiotom jak ty to mozna oczekiwac ze za kilka lat powstalby nastepujacy produkt bankowy ... kredyt hipoteczny na 300 lat polaczony z jego automatyczna splata przez bank ze srodkow deponentow. Jedynym zadowlonym z rozluzniania polityki kredytowej przez banki - oprocz takich idiotow jak ty - moga byc deweloperzy. Najwyzsza pora wywalic na zbity pysk tych wszystkich idiotow pracujacych w bankach, ktorzy wpadaja na takie pomysly. Ci durnie nie pozyczaja wlasnych pieniedzy tylko cudze, o czym w ogole nie pamietaja (a byc moze nawet nie wiedza :))) ). Niestety matoly w bankach nie patrza na dlugoterminowe bezpieczenstwo banku (bo juz dawno nie beda tam pracowac tylko pojda pierdziec na innych stolkach) tylko na krotkoterminowe zyski. Konczac dam ci rade matole - wez sopel lodu, przyloz go do twego zakutego lba i odpowiedz sobie na pytanie, co jest lepsze dla przecietnego Kowlaskiego - dostac kredyt na 110% wartosci nieruchomosci i zadluzyc sie na 30-40 lat (wartosc to zreszta sprawa wzgledna), czy aby ceny nieruchomosci spadly o 10%. Jak juz te zagadke rozwiazesz to stwierdzisz tez i to, ze w lustrze widzisz kretyna
6: Rozum z IP: 87.96.21.* (2010-02-05 20:08)
Biorac pod uwage bezmiar glupoty tzw. bankowcow, Kowalskich i tymi ktorzy nad tym wszystkim maja lub teoretycznie powinni miec jakakolwiek kontrole to PROPONUJE NASTEPUJACY KREDYT- 200 letni kredyt hipoteczny na 200% wartosci nieruchomosci poniewaz oczywistym jest, ze Kowlaski musi nie tylko zrobic remoncik i kupic mebelki, ale powinien tez miec mozliwosc kupno nowego modelu BMW-5, nowego modelu SAAB 9-5 lub tez nowego modelu Mercedesa E. W koncu zycie bez przywoitego samochodu to koszmar. Ponadto Kowlaski skoro juz sie tak bardzo nameczyl i nastresowal przy zaciaganiu kredytu to powinien gdzies wyjechac na urlop - mysle, ze wycieczka na Mauritius i 2 tygodniowy pobyt w 5 gwiazdkowym hotelu z kasynem za ok. 30 tys zl plus 50 tys zl na zabawe w kasynie jest jak najbardziej zasadne. Poniewaz zycie z 200 letnim kredytem moze byc stresowe to proponuje aby skarb panstwa splacal polowe odsetek, natomiast druga polowe powinni placic ci ktorzy maja w bankach oszczednosci. Mam cicha nadzieje, ze spece z BRE, Getinu, Millennium, Eurobanku, Polbanku pojda sladem tej propozycji. Proponuje tez, aby dla najbardziej zadluzonego kredytobiorcy pan Szanajca ufundowal w imieniu firmy Dom Development nagrode specjalna w postaci "apartamentu" na Grzybowskiej z widokiem na okna sasiada lub zasyfiale, ale jakze urokliwe "apartamenty" epoki Gomulki. Jezeli jednak pan Szanajca nie bylby w stanie zapanowac nad wlasna chciwoscia i pozalowalby "apartamentu" na Grzybowskiej to mam nadzieje, ze ufundowalby luksusowe mieszkanie z przepieknym widokiem na smierdzacy kanal zeranski znajdujacy sie w fenomenalnie skomunikowanej "dzielnicy" jaka jest Bialoleka - w koncu 2 godzinny dojazd do ... Warszawy to czysta przyjemnosc - mozna sie przeciez w spokoju zastanowic jaki plan finansowy w Multibanku wybrac lub jaki kolejny kredycick w Getin Banku, Eurobanku lub Polbanku moznaby zaciagnac :)))
7: dr nauk ekonomicznych i nie tylko z IP: 79.110.197.* (2010-02-05 20:55)
ROZUM gdzies ty sie uchował chlopie. Ten twoj rozum to ci chyba odjeo już przy pierwszych wypocinach twojego żałosnego postu. Liznąłeś trochę tematu hipotek i myslisz ześ taki alfa i omega, chyba pora połozyc sie spać, zebys w końcu przetrzezwial :) Przytoczę kilka faktów:
1. Ktoś kto bierze hipotekę na lat 30 w walucie obcej, która jest Trendy czyli CHF(napisze, że to frank szwajcarski, bo możesz nie wiedzieć;)to zapłaci około 900 zł mies. na poziomie oprocentowanie 1,1% a w zł zapłaci około 1500 zł i ma oprocentowanie około 6% więc nielogiczne jest znoszenie walutowego kredytu.
2 Wypociny o developerach i ich marzach zaleznych od kredytów bankowych.Developerze podnoszą ceny nie zależnie od trendu bankowego. przykład 2004-2007r podnoszę od GOSPODARKI!!! a nie waluty.
3. Najważniejsze - podatnik za pomyłki banku nie płaci, ponieważ jest tylko jeden polski bank z gwarancja skarbu panstwa PKO BP a on ma swietne fundamenty niczym nie zagrozone.
4.Co do kredytobiorców. Nie bój się. Za ich zobowiązania w razie ich upadku nie płaci podatnik czyli Ty matołku i inni tacy mniej pojętni i bardziej kumaci. Włącza sie tzw machina egzekucyjna (odsyłam do lektury)
5. I na zakończenie, wiedz, że kredyty krótkoterminowe to 70% problemów Polaków a tzw hipoteki stanowią jedyne 0,03%, jeśli chodzi o glebę potencjalnego Kowalskiego.
8: Rozum z IP: 91.94.209.* (2010-02-05 22:21)
DR NAUK KIEDYS BRZMIALO DUMNIE DZIS BYLE IDIOTA MOZE MIEC TEN TYTUL - ty go wprawdzie nie masz bo jestes zwyklym tlukiem i nieukiem, ale moglbys go miec bo jestes wystarczajaco glupi
a teraz przejdzmy do tych glupot ktore tiu matole napisales
1/
CHF idioto byly trendy do III Q 2008, w 2009 banki prawie przykrecily kurek w walutach obcych, a jezeli chodzi o nowe kredyty w walutach to skupiaja sie na EUR
a/
powiadasz, ze kredyt w CHF jest tanszy ... powiedz to matole tym, ktorzy sluchali takich idiotow jak ty i w polowie 2008 wzieli kredyt w CHF (po 2 zeta) ... zapewne powiesz, ze przeciez SNB (znajdz w google znaczenie tego skrotu) obnizyl stopy procentowe i nadal jest wspaniale ... wszystko pieknie tyle tylko, ze prawdopodbienstwe tego, celem SNB bedzie utrzymanie stop CHF na poziomie praktycznie 0% w perspektywie najblizszych 30 lat rowne jest zero ... a co bedzie jezeli stopy wzrosna do 5% (przy okazji na 99% umocni sie tym samym CHF wzgledem peelena) ... ale i to jest maly pikus ... zastanow sie jelopie, co sie stanie jezeli kolejnym przejawem kryzysu bedzie zalamanie w sektorze finansow publicznych tak w Polsce, jak i innych krajach ... obwaiam sie ze wowczas usmiech pana tuska na niewiele sie zda i inwestorzy dadza w d.pe zlotemu tak jak dali w VII2008/luty 2009 kiedy zloty byl uprzejmy zdolowac o 50-100% w zaleznosci od waluty i sposobu mierzenia
co powiesz idioto kretynoim takim jak ty ktorzy zalapali sie "na gorce" zlotego CHF/PLN w przyblizeniu 2 i kupili mieszkanko po 9 tys za metr (bo uwazali, ze taniej juz nie bedzie) i raptem stracili robote i musza sprzedac mieszkanko po 7 tys za metr i przy CHF okolo 3 zetow ... nadal uwazasz ze zrobili interes zycia i oplacilo sie zaoszczedzic pareset zlotych na racie ???
policz kretynie ile musza oddac bankowi - o ile znasz sie na tabliczce mnozenia
2/
Durniu ty chyba doktorat robiles w jakiejs prywatnej uczelni w Koziej D.pie Gornej jezeli nie rozumiesz prawa poytu i podazy - do 2004 kredytow bylo relatwynie niewiele ... szalenstwo nastapilo w latach 2006-2008 konsekwencja czego bylo kupowanie dziury w ziemi przez golasow ntakich jak ty, ktorzy w zyciu nie zarobili 100 tys zl i dla ktorych kilkaset tysiecy zlotych to czysta abstrakcja - oni patrza przez rate ... bo rata jest niska :))) tak im sie wydaje dopoki maja robote i nie pojawia sie dzieci, ktore zaczna krzyczec ja chce jesc, tata kup mi zabawke, a tata wtedy powie, ze ni ch.ja bo musze kredyt splacac ... no chyba, ze pojdze do Eurobanku lub Polbanku po nastepny kredyt :)))
Deweloperzy zorientowali sie na czym pic polega i w zwiazku z tym, zaczeli wymyslac ceny z sufitu ... skoro kupowali po 4 to dajmy 5, skoro biora po 5 to dajmy 6 ... i tak doszli do 8-10 tys w tym takich syfach jak Praga czy Bialoleka zwlaszcza, ze idioci w bankach dawali nawet na 135% "wartosci" (czy tez raczej tego co wymyslil sobie deweloper) nieruchomosci
W ten sposob powstala sztuczna banka na rynku - byle golas mogl pojsc do banku i dostawal kredyt na mieszkanie
3/
zanim durniu zaczniesz sie wymadrzac to sprawdz, jakie banki sa kontrolowane przez panstwo i nie myl pojecia gwarantowania z kontrola :))) oprocz PKO BP SP kontroluje BGK, BOS i Bank Pocztowy - tak to duuuuuuuuktorze ekonomii wyglada :)))
a/
powiedz to Amerykanom czy brytyjczykom ktory za glupote ich bankow musza placic z wlasnej kieszeni
4/
Tak kretynie wlaczy sie ... zwlaszcza jezeli za kilka lat okaze sie, ze niesplacanych jest 200 tys kredytow - jak ty sobie kretynie wyobrazasz wowczas skuteczna egzekucje ???
oczywiscie w najlepszej sytuacji beda banki, ktore udzielaly kredytow na 90, 100 i jescze wiecej procent teoretycznej wartosci nieruchomosci ... wowczas zacznie sie skamlanie o pomoc panstwa tak ze strony kredytobiorcow jak i kredytodawcow, przy czym w tym drugim przypadku prezesow, ktorzy decydowali o tak idiotycznej polityce juz dawno nie bedzie, a jezeli beda to beda mowili ... chcielismy dobrze ...ale **** wyszlo jak zwykle
5/
Matole zanim zaczniesz podawac liczby, ktore sa i bledne (chyba je wyczytales w jakiejs lokalnej gazecie wiec piszesz bzdury o ktorych nie masz pojecia) to wbij sobie do zakutego lba, ze to naturalne zjawisko ... kredyty mieszkaniowe zaczna sie psuc po 5-10 latach i wtedy okaze sie ile kredytow bylo trafionych, a ile zlych ...
przy okazji matole zadaj samemu sobie pytanie ilu tych, ktorzy maja jakies nieobslugiwane zobowiazania maja tez kredyt mieszkaniowy ... to jest ciekawe pytanie - bo to znaczy, ze juz siedza w petli dlogow
Ja na zakonczenie dam ci rade - wez pojdz do jakiegos wieczorowego technikum ekonomicznego, bo ty tylko nie masz zadnego doktoratu (choc mozesz go zrobic bo dzis to zaden problem nawet dla idioty) , ale watpie abys zdal mature ... npo chyba, ze z rysunkow :)))
9: dr nauk ekonomicznych i nie tylko z IP: 79.110.197.* (2010-02-06 15:00)
ostatni post do Rozum prostaka i bezmózga... chyba tak muszę zacząc bo twoja kultura jest równa zeru...Naucz się czytać ze zrozumieniem a nie napierasz post długi jak kupa a treściwy jak ziarno grochu w ziemi.
Pajacu jeden kredyt we frankach mam od x lat. Spłacam go z każdym rokiem coraz taniej mimo wszem obecnego sztucznego krachu który dotknął chyba tylko ceny w Polsce, które perfekcyjnym wzrostem skoczyły w górę. piszesz o trendy na CHF w 2008r ***** prawda! Wtedy CHF już nie był taki trendy. Co do developerów to logiczne było że jak rynek jest chłonny zaczną doić. i doili. Teraz też doją i bedę doili jak się tylko da. Podstawowa zasada kredytu hipotecznego.. nie masz dobrej pensji i stabilnej pracy to przeanalizuj zasoby (zapasy finansowe czy dasz radę go udzwignąc. Dzwignia zamiany kursu jest znikoma np CHF= 2,50 skok na 2.8 a rata słownie o niecałe 100 zł w górę. To nie wiele biroąc pod uwagę stopę złotówki. Uwierz mi lub nie jesteś rozżalony bo nie masz kryteriów na CHF i nie stać Cię na mieszkanie własne nowe. Trochę czujesz się rozżalony i zły na wszystkich. Po cichu masz nadzieję że hipoteki się wyłożą i tylko pyszczysz. Masz o prawie podaży i popytu pojęcie takie jak ja o dojeniu krowy. Wiem że to się robi i mniej więcej wiem jak. Nigdy nie czułeś giełdy, banków, gospodarki i nie rozumiesz czym ona się naprawdę kieruje i nie zrozumiesz. Jesteś pyszałkiem i głupkiem zadufanym w sobie i swoich fobiach typem który nic nie robi tylko drze japę jak go w dupę ruchają wszyscy. Jest tysiące publikacji miliony informacji. Poczytaj je przenalizuj skonsultuj popatrz jak i czym sie je walute, giełde, spekulacje (czym one są poczuj pieniądze zrozum developerów, kredyciarzy a będziemy mogli pogadac. Co dzień widzę takich obsmarkańców jak ty. Co dzień pomagam im odzyskac ich pieniądze i branżę walut to znam jak jeszcze ECI było jesli wiesz o czym mówię. Więc nie bredź bo ręce mi opadają zacznij mysleć przez takich jak Ty polska była postrzegana jako kraj idiotów i bezmózgów.
P.S
Czy ty naprawdę porównujesz system finansowy brytani USA do Polskiego i bierzesz je na wzór krachu finansowego w Polsce? Naprawdę wierzysz że przez USA zaczął się swiartowy krach???
jeśli tak to wiierz dalej i wiedz że jak ja kupowałem mieszkanie to kupiłem nie dziurę w ziemi ale piękne mieszkanie w centrum za cenę dość rozsądną. Jedyny minus to wachania kursu ale tak jak podałem na przykładzie 100 zł to żaden pieniądz nawet razy 12 więc ja tego nie odczuwam a mam nieruchmość której wartość już dziś przewyższa znacznie wartość zakupu. Nawet gdy jakims cudem się wyłożę spieniężę nieruchomość. Kupców jest w brud. Ba i powiem szczerze, że jeszcze na tym trochę bym zarobił. Z moimi dochodami każdy bank da mi dowolny kredyt więc niczego nie ryzykuje. Mówi ci to kredyciarz CHF z wieloletnim doświadczeniem. Jedyny problem ludzi biorących kredyty hipoteczne polega na braku realnej oceny sytuacji. Myslą mam kasę wezwę to nie takie proste ale to nie wina banków developerów lecz zachłanności ludzikiej. Popatrz jak teraz cisną na kredyty w Euro...pomyśl czemu a zrozumiesz co piszę.
10: prezes z IP: 79.162.53.* (2010-02-06 23:20)
Zastanawiam sie nad kredytem dla swojej firmy chce w końcu rozbudować ją troche, ale bez gotówki sie nie uda, gdzie najlepiej iśc po kredyt?

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu







