zaloguj się do e-DGP
statystyki
1 grudnia 2009 r.

Tematy: banki, długi, kredyty, usługi finansowe, wierzytelności

Banki rozbudowują własne działy windykacji

Banki zwiększają zatrudnienie w centrach telefonicznych, poszukują negocjatorów. Pojawiły się nowe propozycje dla klientów, którzy mają problemy ze spłatą kredytów. Banki próbują zminimalizować straty wynikające z niespłacanych pożyczek.

Kryzys wymusza zmianę podejścia banków do dłużników. Coraz więcej wysiłku wkładają w działania związane z tzw. miękką windykacją. Polega ona na przedstawieniu klientowi propozycji spłaty długu, jeżeli staje się on zbyt dużym ciężarem.

– Więcej uwagi poświęcamy takim działaniom, które mają na celu nie tylko szybkie identyfikowanie potencjalnych problemów klienta poprzez monitorowanie jego sytuacji np. śledzenie wpływów na rachunek bieżący, analizowanie historii spłaty zobowiązań kredytowych, ale również wsparcie klientów w spłacie zadłużenia przez np. przesuniecie terminów wymagalności rat czy wydłużenie okresu kredytowania – mówi DGP Piotr Siwiec, dyrektor biura windykacji w Citibanku Handlowym.

Bank zwiększył liczbę osób zajmujących takimi działaniami.

Oprócz centrów telefonicznych z wyspecjalizowanym systemami informatycznymi, powstają także specjalne komórki, które mają za zadanie zidentyfikowanie klientów, którzy mogą mieć problemy z regulowaniem należności. Stawka jest duża – odpowiednio szybko zdiagnozowany problem pozwoli zaproponować rozwiązanie korzystniejsze dla klienta (np. wydłużenie okresu spłaty) i uniknięcie sytuacji, w której kredyt spisany będzie na straty.

Jednak są to działania drogie – niezależnie od tego, jaki model zapobiegania problemom z jakością portfela wybierze bank – czy położenie nacisku na własne działania, czy wynajęcie firmy zewnętrznej – koszty związane z odzyskiwaniem należności mogą przekroczyć 10 proc. kosztów operacyjnych banków.

Niektórzy bankowcy twierdzą, że kryzys mógł te wartości wyśrubować.

– Dla banku aktywnego na rynku consumer finance, opierającego się na tego typu działalności, koszty związane z windykacją mogą stanowić nawet ponad 10 proc. kosztów operacyjnych. Dla banków bardziej uniwersalnych są to mniejsze koszty, choć na pewno nie można powiedzieć, że jest to jeden czy dwa procent – mówi Radosław Stefurak, członek zarządu Getin Banku.

Nie oznacza to jednak, że banki przestały korzystać z usług specjalistycznych firm windykacyjnych. W chwili, kiedy opóźnienie w spłatach sięga kilku miesięcy, banki zwracają się do takich firm. Jednak zwiększony popyt oznacza wyższe ceny tego typu usług.

– Trudniej się negocjuje stawki, ale tak naprawdę dla banku najważniejsza jest skuteczność takiej firmy. Bank woli więcej zapłacić, aby nie zawiązywać większej ilości rezerw – twierdzi jeden z bankowców.

– W czasach kryzysu windykowanie należności jest trudniejsze i wymaga zwiększonych środków. Rosną zatem prowizje w przypadku niektórych portfeli pobierane przez firmy windykacje – przyznaje Piotr Krupa, szef firmy windykacyjnej Kruk. Dodaje, że część banków bardzo szybko zaczyna korzystać z usług jego firmy, a zlecenia dotyczą należności z prostych produktów finansowych, takich jak np. karty kredytowe.

di.com.pl

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Artykuł z dnia: 2009-12-01, ostatnia aktualizacja: 2009-12-01 10:42

Chcesz mieć dostęp do informacji finansowo-księgowych? Do bazy porad, aktów prawnych, orzec zeń, aktualnych wskaźników, wzorów pism i aktywnych druków? Zamów dostęp do Serwisu Księgowego Gazety Prawnej

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.

Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Gazeta Prawna on Facebook

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
baner1

Newsletter

Bądź zawsze dobrze poinformowany! Najświeższe informacje o rynkach, firmach, pieniądzach codziennie na Twojej skrzynce! Zapisz się na bezpłatny newsletter GazetaPrawna.pl

Złoty, euro, frank: w jakiej walucie brać kredyt hipoteczny

Złoty, euro, frank: w jakiej walucie brać kredyt hipoteczny

Realne oprocentowanie nowo zaciąganych kredytów walutowych nie uległo w ostatnich latach większym zmianom. Ostatnie umocnienie złotego względem walut obcych spowodowało, że oferty kredytów hipotecznych w euro i franku stały się atrakcyjne.

Sonda:

Czy chciałbyś, żeby Twój PIT obowiązkowo rozliczał urząd skarbowy?

Poprzednie głosowania

Tematy i serwisy tematyczne