zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Miliony utopione w wyłudzonych kredytach

skomentuj

Rośnie liczba wyłudzeń kredytów. Według danych Komendy Głównej Policji w tym roku zatrzymano już ponad 7,6 tys. podejrzanych. Banki straciły na tym setki milionów złotych.

Publikacja: 24 listopada 2009, 11:34 Aktualizacja: 24 listopada 2009, 13:34

Przestępcy stosują coraz bardziej wymyślne metody oszustwa: zakładają firmy krzaki, wynajmują biura i zatrudniają dziesiątki fałszywych pracowników, których zadaniem jest wyłudzenie pożyczki.

Zamiast napadu

Skala oszukańczego procederu jest ogromna. Tylko w ostatni piątek wrocławska policja zatrzymała trzech członków szajki liczącej aż 26 osób. Członkowie grupy fałszowali dokumenty, dzięki którym dostawali kredyty hipoteczne na domy i mieszkania. Wyłudzili z banków co najmniej 30 mln zł.

– Wyłudzanie pożyczek staje się coraz popularniejsze, a wyłudzacze są coraz lepiej przygotowani, świetnie znają prawo i zasady przyznawania pożyczek – przyznaje Andrzej Borowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Takich spraw z roku na rok przybywa.

Potwierdza to Grażyna Puchalska z biura prasowego KGP: – Jeszcze pięć lat temu było ich przez cały rok niewiele ponad 5 tys., ale już w ubiegłym roku takich spraw mieliśmy ponad 10 tys.

Zdaniem oficera operacyjnego łódzkiej komendy miejskiej, który zajmuje się przestępczością gospodarczą, im bardziej banki zaostrzają zasady przyznawania kredytów i dokładniej sprawdzają klientów, tym bardziej przestępcy stają się pomysłowi. – Po co napadać na bank i brudzić sobie ręce, jak można te same pieniądze zdobyć w mniej niebezpieczny sposób – mówi policjant.

Wyłudzę kredyt sp. z o.o.

– Coraz częściej szajki wyłudzaczy działają jak świetnie zorganizowane przedsiębiorstwa – mowi Borowiak. Oszuści najczęściej stosują metodę „na firmę”. Mózg organizacji wyszukuje tzw. słupy, osoby, które mają wziąć kredyt. Załatwia im fałszywe papiery, a czasem nawet zakłada fałszywą firmę, w której ich zatrudnia. Opłaca im również ZUS, a nawet spłaca pierwsze kilka rat. Potem jednak bank przestaje dostawać pieniądze. Kiedy zaczyna szukać zadłużonego, okazuje się, że nie ma go pod adresem zameldowania, a firma, w której rzekomo pracował, już nie istnieje.

Właśnie tak funkcjonowała licząca kilkadziesiąt osób grupa, którą na przełomie października i listopada rozbili funkcjonariusze wrocławskiego oddziału Centralnego Biura Śledczego. – Mózgiem organizacji był 35-letni mężczyzna, który wyszukiwał bezrobotnych, biednych ludzi nienotowanych w Biurze Informacji Kredytowej. Kupował im ubrania, wynajmował pokój w hotelu, gdzie mogli się ubrać, uczesać i umyć. Tak przygotowani oraz odpowiednio przeszkoleni, co mówić i jak uzupełniać dokumenty, szli do banków po pożyczki. Byli na tyle skuteczni, że wyłudzili blisko 500 kredytów o wartości 4,5 mln zł – opowiada Borowiak.

Komentarze: 4

  • 1: CHORY system bankowy!!! z IP: 89.79.116.* (2009-11-24 12:59)

    Jak długo będą przyznawane premie za udzielone kredyty, a nie za spłacone kredyty, tak długo PATOLOGIA BANKOWA będzie trwać!!!

  • 2: adios z IP: 83.18.144.* (2009-11-24 15:12)

    Sklepy mają obrót i zysk, po co zawiadamiać policję, mimo że z góry widać , że dane typki przychodzą po towar na kredyt a cała sprawa jest szemrana, zysk, to zysk,
    Banki mają obrót i zysk, po co odrzucac wnioski kredytowe, mimo wielu przesłanek że klient jest niewypłacalny, zysk to zysk, a w razie czego wszystkie kredyty są ubezpieczone, i ubezpieczyciel zapłaci,
    ubezpieczyciele mają składki a że czasami muszą ubezpieczonemu bankowi za niespłacone kredyty odpalić, no cóż tak się ustala stawkę, żeby wyjść na swoje...
    i takim to sposobem wszyscy są zadowoleni. więc o co chodzi?
    A KTO ZA TO WSZYTSKO PŁACI...? wszyscy uczciwi klienci biorący drobne kredyty na życie, lub towary AGD lub RTV żeby kupić po latach upragniony telewizor czy pralkę, klienci ubezpieczcieli, płacący straszne lichwiarskie raty i składki, policja i dalsze organy (a tak naprawdę całe społeczeństwo) która musi dorabiać się z tymi nielicznymi, którzy dali się złapać...
    CZY TO NIE PATOLOGIA...? oczywiscie , ale póki wszystkim z tria - sklepy, banki, ubezpieczyciele będzie się to opłacało a płacić będzie biedny, szary uczciwy klient molochów, to nie ma najmniejszych szans, żeby się w tej sprawie cokolwiek ruszyło...

  • 3: krzysztof z IP: 83.23.83.* (2009-11-24 16:10)

    Banki stale podnoszą wszelkie opłaty usługowe,obniżają oprocentowanie złożonych oszczędności,udzielają lichwiarskich kredytów na gangsterskich warunkach,pytam dlaczego policja nie zajmie się przestępcami w białych kołnierzykach którzy opracowóją przepisy jak łupić uczciwych.

  • 4: klient z IP: 83.19.196.* (2010-04-02 18:14)

    ***** i *** rzadza w kraju.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Samolot

Eurolot walczy z OLT Express i przegrywa. Będzie taniej

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste