Od początku roku do końca września już 760 firm zmieniło sprzedawcę prądu. Zdecydowało się na to tylko 116 odbiorców indywidualnych. Te liczby nie są oszałamiające, bo w Polsce jest ponad 1,6 mln odbiorców przemysłowych i około 14,5 mln innych, wśród których przeważają gospodarstwa domowe. Niemniej sprzedaż prądu dla odbiorców przemysłowych, którzy podjęli ryzyko zmiany sprzedawcy, jest znacząca na tyle, że pokazuje nowe tendencje na rynku. W ciągu poprzednich pięciu lat (od 2004 r.) na zmianę zdecydowało się łącznie tylko 85 firm.

– Po dwóch kwartałach sprzedaż energii elektrycznej odbiorcom, którzy zmienili sprzedawcę, stanowiła 10,56 proc. całej sprzedanej energii. Danych za trzy kwartały jeszcze nie mamy – mówi Agnieszka Głośniewska z Urzędu Regulacji Energetyki.

Podany wskaźnik sprzedaży energii na rynku konkurencyjnym za I półrocze 2009 r. jest wyższy niż osiągnięty w latach 2006–2008, kiedy to wzrósł z 7,6 proc. do 8,6 proc. Jednocześnie ilość energii sprzedana od stycznia do września tego roku odbiorcom, którzy zmienili sprzedawcę, jest stosunkowo wysoka. Odbiorcy kupili do września na wolnym rynku 8,9 TWh energii, a w całym ubiegłym roku 10,1 TWh. To oznacza, że w tym roku może zostać przekroczona granica 10 proc. sprzedaży prądu na wolnym rynku. Przyszły rok może być pod tym względem jeszcze lepszy. Na zmiany sprzedawcy szykują się już kolejne firmy, także z sektora usług.

– Przygotowujemy np. dla BGŻ ofertę dotycząca wyboru sprzedawcy energii w formie aukcji – mówi Jacek Walski, prezes firmy doradczej AM Preda.