Zależnie od decyzji udziałowców PZU może wypłacić od 12 do 15 mld zł bez szkody dla oceny ratingowej czy wskaźników wypłacalności wymaganych przez nadzór – mówi prezes Andrzej Klesyk.

Wypłatę umożliwiają zmiany w statucie ubezpieczyciela, wprowadzone na piątkowym WZA. Pojawiły się w nim zapisy, które pozwalają akcjonariuszom na uchwalenie dywidendy zaliczkowej, a także na wykup własnych akcji.

Jeśli zapadnie decyzja o wykupie, dywidendy nie będzie.

– To mało prawdopodobne, bo wymagałoby to zwrócenia się z ofertą do wszystkich udziałowców, a nie tylko Eureko – mówi Michał Popiołek, dyrektor Departamentu Finansowania Strukturalnego i Mezzanine BRE Banku, udziałowca PZU.

Takie rozwiązanie oznaczałoby też, że Skarb Państwa, który naciskał na wypłaty dywidend z zysku swoich spółek, nie dostałby ani grosza.

Dlatego bardziej prawdopodobny jest scenariusz, w którym Skarb Państwa i Eureko podzielą zyski PZU i decydują się na wprowadzenie akcji ubezpieczyciela na giełdę.

– Ich wartość będzie znacznie wyższa od uzyskiwanych obecnie w transakcjach na akcjach pracowniczych – mówi Michał Popiołek.

Za akcje PZU można dostać nawet 310 zł. Na początku roku cena wahała się między 230 a 250 zł. Wzrost wyceny jest po części efektem spodziewanej wypłaty dywidendy, pojawiających się szans na upublicznienie spółki i rozwiązanie konfliktu. Ile mogłyby kosztować akcje PZU na giełdzie?

– To trudno powiedzieć, dużo zależy bowiem od tego, jak rynek wyceniłby obecne działania zarządu i możliwości dalszej restrukturyzacji spółki. Uważam jednak, że znaleźliby się chętni na akcje tej spółki – mówi Tomasz Kaczmarek z Domu Maklerskiego BZ WBK.

Według innych szacunków, w chwili debiutu akcje mogłyby kosztować 400–500 zł.

Przy takich wycenach Eureko (ponad 27,7 mln udziałów) mogłoby sprzedać je na giełdzie za 11–14 mld zł. Jednak takie rozwiązanie rodzi dla Eureko ryzyko, bo nie wiadomo, czy rzeczywiście udałoby się uzyskać taką cenę za akcje. Wiele zależy od tego, jak bardzo udziałowcy zdecydują się wydrenować spółkę z kapitałów. Jeśli sięgnęliby po całą kwotę, mogłoby to np. ograniczyć możliwości akwizycyjne PZU. Szef PZU uważa, że wypłata 12–15 mld zł nie pokrzyżowałaby planów akwizycji.

– Jeśli tylko udziałowcy porozumieliby się, taka spółka jak PZU nie miałaby problemu z uzyskaniem finansowania na ten cel na rynku – zapewnia Andrzej Klesyk.

Biorąc pod uwagę, że przy takim scenariuszu Eureko otrzymałoby wcześniej 4–5 mld zł z dywidendy, łącznie po sprzedaży akcji mogłoby uzyskać od 15 do 19 mld zł. Z kolei Skarb Państwa, posiadający prawie 47,6 mln akcji, mógłby uzyskać od 6,6 do ponad 8 mld zł tytułem dywidendy.

Jaki scenariusz zostanie zrealizowany, dowiemy się najprawdopodobniej pod koniec września, kiedy ma się zakończyć kolejna tura negocjacji. Najprawdopodobniej wtedy też będzie zwołane kolejne walne zgromadzenie.

– Ogłoszenie terminu kolejnego walnego zależy od postępu rozmów – mówi Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu.