Skrzypek na poniedziałkowej konferencji prasowej wyliczył "elementy nieprawd", które znalazły się w informacjach dotyczących wyników NBP za rok 2009 r. i możliwości przekazania go do budżetu państwa.

"Nieprawdą jest, że NBP stosuje bardziej restrykcyjne zasady prowadzenia rachunkowości, dotyczące tworzenia rezerw na pokrycie ryzyka kursowego, niż stosowane są w EBC, co wielokrotnie zarzucił NBP minister finansów" - powiedział.

Dodał, że wszystkie wytyczne EBC zostały implementowane do banku centralnego i są realizowane. Jak wyjaśnił, ponieważ Polska nie jest w strefie euro a złoty nie jest walutą rezerwową, bank centralny może nie stosować wszystkich wytycznych EBC.

"Problem ryzyka kursowego nie występuje tam w takim nasileniu, jak w naszych warunkach" - wyjaśnił.

Prezes poinformował, że przez postawę Ministerstwa Finansów bank centralny nie może natomiast wdrożyć zasady EBC dotyczącej pokrywania straty z lat ubiegłych ewentualnym zyskiem z lat kolejnych.

"Całkowicie bezpodstawny, a nawet oszczerczy jest zarzut pana ministra (finansów), że NBP stosuje wybiórczo zasady rachunkowości" - uważa prezes NBP. Dodał, że gdyby to była prawda, to byłoby to złe świadectwo wystawione nie tylko NBP, ale także audytorowi banku i Najwyższej Izbie Kontroli.

"Niezasadne są również stwierdzenia, że NBP wypracował zysk w 2008 roku, co padło z wypowiedzi ministra m.in. w jego wystąpieniu sejmowym. Wyraźnie widać, że ministerstwu brakuje wiedzy na temat, jak tworzy się wynik banku centralnego" - podkreślił. Zwrócił uwagę, że NBP nie tworzy rezerwy z zysku, ale obciąża ona koszty.

Skrzypek: nieuprawnione jest prognozowanie zysku NBP w połowie roku

"Jeżeli mówimy o poziomie przychodów, nie możemy zapominać, że wiążą się z nimi koszty. (...) Zwłaszcza w banku centralnym musimy brać pod uwagę koszty związane z potencjalnym ryzykiem. Dlatego wynik banku prezentowany jest na koniec roku po 31 grudnia" - zaznaczył.