Wynagrodzenia bankowców w zbyt dużym stopniu premiują ryzyko ponoszone przez banki – uważa Komisja Nadzoru Finansowego.
Publikacja: 20 lipca 2009, 03:00 Aktualizacja: 20 lipca 2009, 10:24
Sprzeczna ze zdrowymi zasadami zarządzania ryzykiem polityka płacowa może być szkodliwa nie tylko dla banku i jego akcjonariuszy, ale też dla deponentów i kredytobiorców – napisał do prezesa Związku Banków Polskich w liście, do którego dotarła GP, przewodniczący KNF Stanisław Kluza.
W jego opinii w związku ze spadkiem wyników wiele banków podwyższa ceny usług i podejmuje działania restrukturyzacyjne, m.in. ogranicza wynagrodzenia i redukuje zatrudnienie, natomiast nie rezygnuje z premiowania ryzykownych – zdaniem KNF – operacji.
Ratując wyniki finansowe, niemal wszystkie czołowe banki zdecydowały się w tym roku na podwyżki opłat za prowadzenie kont osobistych czy wydanie kart płatniczych, w skrajnych przypadkach nawet o 35 proc. Równie ochoczo banki szukają oszczędności kosztem szeregowych pracowników. Od początku roku pracę straciło ponad 5 tys. bankowców. A według różnych szacunków w całym roku może to być nawet kilkanaście tys. ze 181 tys. zatrudnionych na początku.
Zdaniem Stanisława Kluzy w niektórych przypadkach trend w zakresie wynagrodzeń nie uległ zmianie, co budzi emocje opinii publicznej, inwestorów i klientów, zwiększając ryzyko reputacyjne banków. W 2008 roku, kiedy na dobre wybuchł światowy kryzys, zarobki szefów największych rodzimych banków giełdowych wzrosły o 25 proc. Rekordzista, Józef Wancer, pobrał z kasy Banku BPH 6,4 mln zł. Poza objętymi ustawą kominową zarobkami top menedżerów banku PKO BP w pozostałych przypadkach pensje szły w miliony złotych. I to nie tylko samych prezesów banków – ponad 6 mln zł zarobił w ubiegłym roku Luigi Lovaglio, wiceprezes Pekao.
– Nie zauważamy refleksji w zakresie negatywnego wpływu dotychczasowych rozwiązań płacowych na poziom podejmowanego ryzyka – pisze szef KNF.
Choć żaden z polskich banków nie przeżywał takich kłopotów jak instytucje zachodnie, to i one borykają się ze swoimi kłopotami. W wyniku ryzykownych transakcji związanych z opcjami walutowymi czy źle skalkulowanym ryzykiem kredytowym banki takie jak BRE, Millennium, Kredyt Bank, Handlowy czy BPH straciły w ostatnich miesiącach setki milionów złotych.
– Rozumiem troskę nadzoru, choć u nas nie było tak dramatycznych zdarzeń jak na Zachodzie, to pragnę zaznaczyć, że poszczególne banki dostosowują swoją politykę płacową do obecnej sytuacji – mówi adresat listu KNF Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP.
Jednak takich przypadków jest niewiele: o 40 proc. wynagrodzenia swojego zarządu obciął Bank Zachodni WBK, a BRE zrezygnował z tegorocznych bonusów dla kadry zarządzającej.
List KNF w sprawie płac bankowców wychodzi naprzeciw działaniom Komisji Europejskiej, która w ubiegłym tygodniu przygotowała projekt rezolucji umożliwiającej ingerencję krajowych nadzorów w politykę finansową banków.
1: Narodowiec. z IP: 83.19.37.* (2009-07-20 06:01)
Dla normalnego Polaka,jest to coś Nienormalnego.!!??
2: Bacz z IP: 193.24.200.* (2009-07-20 10:12)
Należy wprowadzić restrykcyjną ustawę kominową.
Pisałem o tym: http://niepoprawni.pl/blog/404/likwidacja-kominow-placowych-w-spolkach-akcyjnych
3: alzara z IP: 79.186.158.* (2009-07-20 10:32)
Takich stanowisk jest więcej w Polsce, dlaczego zatem mówimy o kryzysie? tylko po to żeby przestraszyć ludzi żyjących skromnie i uczciwie?-dużo lepiej wykształconych i bardziej pracowitych?
4: ada z IP: 83.6.239.* (2009-07-20 11:31)
a tak łatwo temu zapobiec - zezwolić na zaliczenie do kosztów uzyskania przychodów max. np. 5 krotność średniego wynagrodzenia. Pozostałe wynagrodzenie niech bank (inna instytucja finansowa) wypłaca z czystego zysku tj. po opodatkowaniu. Niby dlaczego mamy fundować panom prezesom tak horrendalne wynagrodzenia?.
5: Paryżanin z IP: 83.15.92.* (2009-07-20 13:57)
Uwagi do materiału Ady
Co znaczy sformułowanie "dlaczego mamy fundować panom prezesom tak horrendalne wynagrodzenie?". To chyba rada nadzorcza banku ustala, ile mają zarabiać członkowie zarządu banku z prezesem na czele. Klient banku niezadowolony z tego stanu rzeczy może przecież zrezygnować z usług danego banku, niezależnie od tego czy jest jego deponentem czy kredytobiorcą. Coś do powiedzenia mają jeszcze akcjonariusze (współwłaściciele) banku - mogą trochę zamieszać w polityce płacowej banku.
6: olek k z IP: 193.108.194.* (2009-07-20 14:12)
Najbardziej mnie śmieszą takie informacje jak o 40 % swoje wynagrodzenia obciąl zarząd Banku Zachodniego
7: ada z IP: 83.6.239.* (2009-07-20 17:44)
Do 5 Paryżanin
Mówiąc o fundowaniu panom prezesom horrendalnych wynagrodzeń mam na myśli nie tylko klientów banku ale całe społeczeństwo. Wynagrodzenia (w tym prezesów) zaliczane sa do kosztów uzyskania przychodów a tym samym zmniejszają dochód do opodatkowania. Im większe koszty tym mniejszy dochód do opodatkowania a więc mniejszy podatek zapłaci bank. A tym samym mniej trafi do budżetu państwa. Im mniej podatku zapłaci bank ty6m wieksza dziura budżetowa. Czy już wiesz jaki wpływ mają wynagrodzenia na przysłowiowego Kowalskiego???

Nowe obowiązki nałożone na deweloperów, między innymi konieczność publikacji prospektów sprzedawanych inwestycji, nie są na tyle wymagające finansowo, aby przełożyły się na ceny.

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




