Energa zainwestowała w ubiegłym roku około 650 mln zł. W tym roku zamierza podwoić nakłady.

– W ubiegłym roku mieliśmy mało przygotowanych projektów i mało inwestowaliśmy. Potrzeby były na pewno nie mniejsze niż teraz – mówi Mirosław Bieliński, prezes zarządu Energi, która ma około 2,7 mln klientów.

Energa Operator, czyli firma grupy zajmująca się dystrybucją prądu, zainwestuje 750 mln zł przede wszystkim w rozwój sieci energetycznych. Ma to pozwolić m.in. na budowę ponad 2 tys. km linii i przyłączenie ok. 35 tys. odbiorców. Chodzi zarówno o nowe osiedla mieszkaniowe, jak i odbiorców przemysłowych, np. fabrykę mebli IKEA w Wielbarku.

Jednak sama Energia Operator może nie podołać wszystkim zaplanowanym inwestycjom. Istnieje ryzyko, że pod koniec roku zabraknie jej pieniędzy i dlatego planowana jest emisja obligacji operatora.

– Przygotowujemy emisję obligacji Energa Operator na 400 mln zł. Obligacje mają być sprzedane wewnątrz grupy. Kilka spółek ma nadwyżki finansowe, więc lepiej je zainwestować, niż mieć na lokatach – mówi prezes Mirosław Bieliński.

Nowi odbiorcy przyczynią się do wzrostu przychodów z dystrybucji, która jest obecnie głównym biznesem grupy. Dzięki inwestycjom w dystrybucję powinno się też poprawić bezpieczeństwo dostaw prądu. Na modernizację sieci grupa chce wydać około 130 mln zł. Nie zmieni się jej sytuacja na rynku produkcji, w którym jej udział wynosi 2–3 proc., wobec około 16–17 proc. w sprzedaży.

Wprawdzie grupa chce zainwestować ponad 300 mln zł w moce wytwórcze, ale chodzi głównie o prace modernizacyjne oraz przygotowanie do budowy nowej elektrowni w Ostrołęce o mocy 1000 MW.

W budowie Enerdze miała pomóc japońska grupa Marubeni Corporation, ale negocjacje trwają już od miesięcy bez rezultatów.

– Marubeni nadal jest na czele naszej listy potencjalnych partnerów, ale rozmowy trwają już rok. W ciągu miesiąca, dwóch sytuacja się wyjaśni – zapowiada prezes Mirosław Bieliński.