Trzy polskie koncerny mają dziś podpisać umowę w sprawie budowy i eksploatacji elektrociepłowni gazowej za 800 mln zł. Termin oddania jej do użytku to wstępnie 2013 rok.
Publikacja: 6 maja 2009, 03:00 Aktualizacja: 6 maja 2009, 10:06
Grupa energetyczna Energa, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz Lotos mają dzisiaj podpisać umowę konsorcjalną w sprawie budowy elektrociepłowni gazowej w Gdańsku o mocy elektrycznej około 200 MW. Mocy cieplnej jeszcze nie ustalono.
– Na razie myślimy, że koszty inwestycji mogą się zamknąć w kwocie 800 mln zł – mówi Mirosław Bieliński, prezes zarządu Energi.
Do końca roku, według informacji GP, ma zostać opracowane studium wykonalności. W styczniu 2010 r. spodziewane jest zawiązanie przez Energę, Lotos i PGNiG spółki, która poprowadzi inwestycję. Większościowym udziałowcem ma być Energa, a planowana elektrociepłownia ma pracować głównie dla Lotosu, który przewiduje wzrost zapotrzebowania na energię, w tym na ciepło.
– Jest to związane z planowanym zwiększeniem przerobu ropy naftowej już od 2010 roku do 10,5 mln ton rocznie – wyjaśnia Marcin Zachowicz, rzecznik Lotosu.
Firma w 2008 roku przerobiła około 6,2 mln ton ropy naftowej, a ocenia, że w tym roku to będzie około 6 mln ton.
Budowa elektrociepłowni, według informacji GP, według pierwszych przymiarek w około 70 proc. miałaby być finansowana kredytem. Dlatego specjaliści oceniają, że w dużej mierze powodzenie projektu zależeć będzie od tego, na ile banki uwierzą, że Lotosowi uda się rozwinąć rafinerię, jak planuje.
– Lotos potrzebuje ciepła, więc elektrociepłownia to może być dobry projekt, ale pytanie, jak banki ocenią ryzyko, że zapotrzebowanie Lotosu na ciepło będzie ewentualnie mniejsze – ocenia przedstawiciel firmy doradczej pracującej dla elektroenergetyki i proszący o zachowanie anonimowości.
Paliwem dla elektrociepłowni ma być gaz. Jak wyjaśnia prezes Mirosław Bieliński, władze Gdańska nie godzą się na budowę w mieście źródeł węglowych, a w miarę upływu czasu relacja kosztów wytwarzania energii z gazu i węgla staje się coraz mniej niekorzystna dla gazu – przy spalaniu gazu powstaje około 2/3 CO2 mniej niż w przypadku węgla.
– Można zakładać, że za jakiś czas ze względu na koszty uprawnień do emisji CO2 gaz będzie i w Polsce dużą konkurencją dla węgla – uważa prezes Mirosław Bieliński.
PGNiG jest dobrym partnerem dla Lotosu i Energi, bo jako największy gracz na rynku gazowym może zapewnić długofalowe dostawy paliwa dla elektrociepłowni. Ta będzie potrzebowała – według wstępnych ocen Energi – poniżej 500 mln m sześc. gazu rocznie.
SZERSZA PERSPEKTYWA – RYNEK
Na koniec 2008 roku moc osiągalna elektrowni gazowych w Polsce stanowiła tylko 2,2 proc. mocy całego krajowego systemu elektroenergetycznego. Ankietowane w ubiegłym roku przez Urząd Regulacji Energetyki elektrownie systemowe zadeklarowały, że do 2030 roku chcą oddać 19 622 MW nowych mocy, a z tego na gaz 2180 MW. Elektrownie, elektrociepłownie i ciepłownie w Polsce w 2008 roku zużyły łącznie 1 272 mln m sześc. gazu, a w 2007 roku 1 639,7 mln m sześc.
1: Zdziwiony z IP: 145.237.72.* (2009-05-06 08:53)
Gazowej? A co udziały już przejęli Rosjanie?
2: Rem. z IP: 89.75.197.* (2009-05-06 11:16)
POLSCE SĄ POTRZEBNE 2-e ATOMÓWKI PÓKI CO.
3: Nie nie nie z IP: 84.234.1.* (2009-05-06 11:41)
tam ma powstać atomowa bo tam mieszka Donald ,albo jeszcze lepiej _Donalda wysiedlić i nasadzić go na te jądra!Niech siedzi na nich bo szkoda tamtych ludzi!
4: zszokowany z IP: 83.6.149.* (2009-05-06 12:10)
elektrowni gazowej ludzie co to ma byc gratuluje
5: Janeczek z IP: 83.23.115.* (2009-05-06 13:04)
I tak garstka cwaniaków pozbawi nas możliwości budowy nowoczesnej energetyki i energiii z siłowni atomowych.

Główny ekonomista niemieckiego Deutsche Banku Thomas Mayer ocenił we wtorek w rozmowie z telewizją ARD, że w pogrążonej w kryzysie Grecji pojawi się druga równoległa do euro waluta, którą eksperci banku nazwali "geuro".

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




