Początkowo kierownictwo Poczty Polskiej przewidywało, że na wzrost wynagrodzeń wyda 110 mln zł rocznie. W trakcie toczących się od maja br. rozmów ze związkami zawodowymi podniesiono tę kwotę do 154 mln zł, a ostatecznie wynegocjowana suma podwyżek wyniesie 255 mln zł. Obejmą one nie tylko pocztowców z najniższym uposażeniem, lecz wszystkie osoby, których pensja zasadnicza nie sięga 5 tys. zł brutto – czyli ok. 77 tys. z prawie 80 tys. pracowników Poczty Polskiej.

Ustalono, że w tym roku wyższe płace obowiązują od 1 czerwca – dla osób mających etaty w dniu 31 maja. Pocztowcy większe wypłaty dostaną do 10 września – z obliczoną na nowych zasadach pensją za sierpień przyjdą też wyrównania za czerwiec i lipiec.

Porozumienie zawarte między zarządem spółki a stroną związkową przewiduje odrębne warunki wzrostu wynagrodzeń dla kierowców i pozostałych pracowników, w tym listonoszy i osób pracujących w okienkach. Każdy z objętych podwyżką dostanie 172 zł pensji zasadniczej brutto więcej, a licząc z dodatkami stażowymi i trzynastką średni wzrost wynagrodzeń wyniesie 226 zł brutto. Na większą podwyżkę mogą liczyć najmniej zarabiający kierowcy samochodów powyżej 3,5 tony. W tej grupie zawodowej najniższa pensja zasadnicza po zmianach wyniesie 3200 zł, a komu 172 zł nie wystarczy do osiągnięcia tego pułapu, dostanie odpowiednio więcej.

Uchwała zarządu w sprawie uruchomienia środków na ten cel powinna zostać podjęta dzisiaj. Podwyżki mają zwiększyć konkurencyjność operatora przy pozyskiwaniu nowych pracowników – wobec m.in. branży handlowej. W 2016 r. i 2017 r. wynagrodzenia najmniej zarabiających osób w spółce zwiększono o prawie 800 zł w porównaniu z 2015 r. Mimo to pocztowcy wciąż mają pensje poniżej średniej krajowej. W ub.r. było to 86 proc. średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.

Podnoszeniu wynagrodzeń sprzyjają wyniki finansowe operatora za poprzedni rok, kiedy odwrócono utrzymujący się od kilku lat trend spadkowy przychodów, a stratę zastąpiono zyskiem (1,3 mln zł brutto przy prawie 6 mld zł obrotów). Pensje są głównym składnikiem kosztów Poczty. W ub.r. przeznaczyła na nie 4,2 mld zł, co stanowiło 70 proc. wszystkich wydatków. W br. ta pozycja kosztów zwiększy się nie tylko z powodu podwyżek, lecz także wzrostu zatrudnienia. W pierwszym półroczu br. przyjęto ponad 1 tys. nowych osób, w tym prawie 200 pracowników obsługi klienta i 560 listonoszy. Zatrudnienie w tej ostatniej grupie zawodowej Poczta Polska chce do końca br. zwiększyć o kolejne 540 osób.