zaloguj się do e-DGP
statystyki

Zamknięto 5 proc. stacji LPG

skomentuj

Kryzys na rynku autogazu - w 2008 roku zatankowaliśmy o ponad 3 proc. mniej gazu. To pierwszy spadek w historii sprzedaży tego paliwa. W efekcie z rynku zniknęło 350 stacji LPG.

Publikacja: 11 marca 2009, 03:00 Aktualizacja: 11 marca 2009, 10:07

Popyt na autogaz spadł w 2008 roku po raz pierwszy w historii jego sprzedaży - wynika z szacunków Polskiej Organizacji Gazu Płynnego. Jak dowiedziała się GP, konsumpcja autogazu w 2008 roku wyniosła 1,78 mln ton, o 3 proc. mniej niż rok wcześniej. Tym samym zniżyła się do poziomu z 2005 r. Taka skala spadku sprzedaży zaskoczyła branżę.

- Na razie analizujemy dane. Wkrótce przyjdzie czas na wnioski - mówi Piotr Maślakiewicz, wiceprzewodniczący POGP i członek zarządu BP Polska.

- 2008 rok z całą pewnością nie był najlepszy, jednak trudno go także zakwalifikować jako najgorszy. Dane przedstawione przez POGP są szacunkiem. Kilku procentowe tendencje spadkowe oscylują na granicy błędu statystycznego - zaznacza Sylwia Popławska z Koalicji Na Rzecz Autogazu.

Spadek konsumpcji autogazu spowodował, że w 2008 roku z rynku ubyło ponad 340 stacji LPG (to ok. 5 proc. wszystkich stacji paliw w Polsce). Szacuje się, że sprzedawały one około 63 tys. ton gazu rocznie. To niemal tyle, ile wynosi różnica w konsumpcji autogazu w latach 2007 i 2008 r.

- Można wnioskować, że inne stacje nie przejęły wszystkich klientów i wolumenów zlikwidowanych placówek - podkreśla Andrzej Kuźniewski, niezależny ekspert rynku.

Nie bez wpływu na popyt jest także popularność oleju napędowego. Wyraźnie wypiera on z rynku paliwo gazowe.

- Diesel, choć droższy, przejął część odbiorców autogazu. W ogólnej kalkulacji olej napędowy jest bowiem bardziej ekonomiczny - twierdzi Andrzej Kuźniewski.

Sylwia Popławska jest przekonana, że kryzys ekonomiczny może skłonić Polaków do poszukiwania oszczędności przy wyborze rodzaju paliwa.

- Wówczas ponownie przypomną sobie o autogazie - przekonuje.

Przy spadku sprzedaży autogazu dziwić może wzrost liczby samochodów z instalacją LPG (w 2008 roku zamontowano ich około 200 tys.). Według analityków obie tendencje wcale się jednak nie wykluczają.

- Wzrost liczby aut na gaz to efekt tego, że część starszych pojazdów zasilanych tym paliwem nie jest użytkowana, natomiast nie dokonano ich złomowania i wyrejestrowania - wyjaśnia Andrzej Kuźniewski.

Jak tłumaczy, spadek konsumpcji wynika z kilku czynników.

- Generalnie w 2008 r. ceny gazu były o 400, a nawet o 600 zł na tonie wyższe niż rok wcześniej. Dodatkowo negatywny wpływ miały szara strefa i nierejestrowana sprzedaż gazu. Nałożył się na to ponadto znaczący spadek liczby stacji LPG - dodaje Andrzej Kuźniewski.

Komentarze: 5

  • 1: kierowca umiejący liczyć z IP: 80.55.132.* (2009-03-11 07:16)

    Generalnie to litr benzyny koło mnie na stacji kosztuje 3,92 zł, a litr LPG 1,63 zł.
    Teraz opłaca się jeszcze bardziej jeździć na gazie.
    W zeszłym roku litr LPG podchodził już pod 2.20 przy cenie benzyny 3.40 - wtedy to było mało opłacalne ale jeszcze opłacalne - ale DZISIAJ LITR LPG KOSZTUJE MNIEJ NIŻ POŁOWA CENY BENZYNY !!!
    Przegląd jest droższy o 65 zł, filtry wymiana 1/3 częściej niż normalnie, zużycie większe o 1-2 litrów/100 km.
    Kto potrafi liczyć to wie, że nawet zakładając wzrots cen gazu - przy rocznym średnim limicie kilometrów rzędu 15.000 - koszt instalacji z sekwencyjnym wtryskiem 3.500 zł zwraca się po 18-20 miesiącach. A potem to już czysty zysk ... a ja sprzedałem swojego wysłużonego samochodzika z lpg i pokusiłem się na benzyniaka 1.8. Ojjj już rozglądam się za porządną stacją montującą instalację :D
    A co do ekonomiczności diesli - to radzę popatrzeć na ceny podzespołów do diesla, bo to nie sztuka kupić auto, ale sztuka je utrzymać - no chyba ze ma się tysiąceee zł.

  • 2: GAZOWNIK z IP: 83.15.161.* (2009-03-11 08:31)

    RACJA W 100 % ROK TEMU KRZYCZELI ZE GAZ BEDZIE PO 2,5 ZŁ A TERAZ KOSZTUJE 1,68 . MAM GOLFIKA IV Z GAZEM POLECAM ZERO PROBLEMÓW. KOSZT PRZEJECHANIA 100 KM TO 16 ZŁ.

  • 3: Ropniak z IP: 85.89.185.* (2009-03-11 12:19)

    Znam taksówkarzy i zwykłych użytkowników dla których po ok. 100 tys. km użytkowanie LPG zakończyło się remontem silnika(dla niektórych jego wymianą) i nie były to wysłużone auta.
    Pięknie wygląda tylko kalkulacja na kartce,jednak jeśli chcemy pojeździć dłużej to wg nie warto, no chyba ,że zagazować-zajechać i sprzedać.

    Ja użytkuje mercedesa A 170 cdi i spalanie na trasie mam poniżej 4,5 , miasto max to 5.5 przy aktualnej cenie ropy 3.5 .

  • 4: do 3 z IP: 80.55.132.* (2009-03-12 07:15)

    Bo na instalacji sie nie oszczędza a jak zakładali w firmie "krzak" za pół ceny - to wiadomo - tańsze jest zawsze dwa razy droższe.
    Ja na gazie zrobiłem ponad 200tys i poza zwykłymi regulacjami i takie tam - odpukać nic się nie działo. Po 100 tyś regulacja i większa konserwacja. Jeździłem 5 lat. Teraz sprzedałem i wziąłem nowsze auto. Z tego co wiem - furka dalej pomyka na gazie aż miło.
    Co do diesli - :D - zależy co kto lubi.
    Pozdrawiam

  • 5: do 2. gazownika z IP: 83.5.9.* (2009-03-12 23:18)

    To zapłać oc i ac i dolicz koszt przeglądów i amoryzacji poniżej piędziesiąt nie mosz prawa się zmieścić .

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Panoramie Firm
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste