Najkrócej mówiąc, celem PPK jest danie pracownikowi możliwości gromadzenia oszczędności na okres po zakończeniu aktywności zawodowej, z czego wynikają cztery najistotniejsze kwestie.

Prywatne oszczędności

Od początku do końca właścicielem inwestowanych środków jest oszczędzający, choć w ustawie są zawarte pewne ograniczenia związane z możliwością swobodnej ich wypłaty. Wynikają one z przeznaczenia oszczędzanych pieniędzy na jesień życia. Co do zasady, nie można ich wypłacić wcześniej (choć może to być możliwe pod warunkiem zwrotu dopłaty z budżetu i oddania 30 proc. ze składki pracodawcy na subkonto w ZUS), a dysponowanie kapitałem po ukończeniu 60. roku życia ma pewne ograniczenia, które omówimy później. Jednak zarówno gdy pracownik odkłada pieniądze, jak i wtedy, gdy je wypłaca to, cały czas jest ich właścicielem.

Nie należy zatem obawiać się takiej sytuacji jak w przypadku Otwartych Funduszy Emerytalnych. Były one częścią publicznego systemu ubezpieczeń społecznych. W pewnym momencie rząd uznał, że może część zgromadzonych aktywów przełożyć do ZUS, a ich wartość zapisać na kontach ubezpieczonych. Uchwalił w Sejmie ustawę i to zrobił. Trybunał Konstytucyjny uznał, że nie jest to sprzeczne z ustawą zasadniczą.

Dlaczego nie będzie można potraktować PPK tak jak OFE? Ponieważ z założenia PPK powstają jako system odrębny i prywatny. Gdy powstały OFE, część składki odprowadzonej wcześniej do ZUS przekierowano do nich. Tymczasem w przypadku PPK ustawa wprowadza nową odrębną składkę na ten cel. Nie ingeruje więc ona w istniejący system emerytalny jak OFE. Gdyby rząd próbował potraktować PPK jak OFE, naraziłby się na zarzut konfiskaty prywatnych oszczędności. By przeciąć te wątpliwości, w ostatecznej wersji projektu ustawy o PPK może się znaleźć zapis o prywatności oszczędzanych środków.

To nie jest ubezpieczenie

W systemie ubezpieczeniowym opłacanie składki powoduje zobowiązanie ubezpieczyciela, które jest realizowane, gdy zajdzie ustalone z góry zdarzenie. Jeśli ktoś płaci składkę autocasco za samochód, to ubezpieczyciel zobowiązuje się, że jeśli np. ten samochód zostanie ukradziony lub zniszczony, to wypłaci odszkodowanie. Jeśli nic się nie stanie, wówczas ubezpieczyciel zostawia składkę sobie. Podobna zasada rządzi emeryturami w systemie publicznym. Płacimy składkę od wynagrodzenia, a państwo, jako gwarant Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, zobowiązuje się, że jeśli dożyjemy wieku emerytalnego, będzie nam wypłacało świadczenie aż do śmierci. Jeśli umrzemy np. rok po przejściu na emeryturę, rodzina nie otrzyma reszty wpłaconej składki. Zostaje ona u ubezpieczyciela, czyli w ZUS, by z kolei pokryć zobowiązania wobec tych emerytów, którzy żyją dłużej, niż wynika ze statystyk.

W systemie oszczędnościowym bank czy instytucja finansowa zobowiązuje się do zarządzania wpłatami osoby oszczędzającej i wypłacenia mu na żądanie lub na ustalonych z góry warunkach tego, co odłożył. Oszczędzający otrzyma więc swoje składki powiększone o ewentualny zysk, choć może się zdarzyć, że pomniejszone o stratę z nieudanych inwestycji. Jeśli umrze w trakcie oszczędzania lub w momencie rozpoczęcia wypłacania środków, całość lub część pieniędzy otrzymają spadkobiercy.

To sytuacja odmienna od tego, co mamy dziś w OFE. Wprawdzie przy oszczędzaniu w OFE istnieje zasada dziedziczenia, ale dotyczy ona jedynie okresu przez emeryturą. Samo świadczenie, także z pieniędzy odkładanych w funduszu, wypłacane jest przez ZUS.

System pracowniczy

Możliwość przystąpienia do pracowniczych planów kapitałowych ma być oferowana każdemu zatrudnionemu na etat, ale także większości osób pracujących w innych formach, np. na umowie–zleceniu. Możliwością przystąpienia do PPK mają być objęte największe firmy i ich pracownicy już w momencie wejścia w życie ustawy, a potem system PPK ma być stopniowo rozszerzany na coraz mniejsze przedsiębiorstwa. Do PPK ma także przystąpić sfera budżetowa.

Ponieważ to system prywatny, udział w nim ma być dobrowolny, choć wprowadzono zasadę tzw. domyślnego zapisu. Jak to rozumieć? To znaczy, że firma, podpisując umowę o zarządzaniu PPK z instytucją finansową, decyduje, że wszyscy jej pracownicy zostaną automatycznie zapisani do planu. Każdy z nich może jednak złożyć rezygnację z oszczędzania w PPK. Taki model wprowadzono na wzór brytyjski, by zwiększyć szanse na masowy udział pracujących w PPK i dać im możliwość przetestowania systemu. W tym przypadku autorzy opierali się także na polskich doświadczeniach słabego oszczędzania na emeryturę w formach dobrowolnych takich jak pracownicze plany emerytalne, indywidualne konta emerytalne czy indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego.

Ograniczenia

Pracownicze plany kapitałowe to system oszczędzania na okres po zakończeniu aktywności zawodowej. Są dwie tego konsekwencje. Po pierwsze, wypłaty z PPK nie będą emeryturą dożywotnią, taką jaką, znamy z ZUS. Można je będzie wypłacić w części lub z pewnymi ograniczeniami w całości od razu lub w ustalonej z góry liczbie rat. Po drugie: nie można nimi dysponować swobodnie w trakcie okresu oszczędzania. W tym sensie różni się od oszczędzania w bankach, gdzie na ogół lokaty zakłada się na kilka miesięcy czy lat, lub od inwestowania na rynku kapitałowym, gdzie można swobodnie obracać gotówką. Pieniądze odkładane w PPK, poza dwoma wyjątkami, takimi jak poważne zachorowanie lub użycie tych środków na wkład mieszkaniowy przy kredycie hipotecznym, co do zasady mogą zacząć być wypłacane dopiero po ukończeniu 60. roku życia. Powodem takiego rozwiązania, są spodziewane niskie wypłaty emerytur w porównaniu do pensji w momencie osiągania wieku emerytalnego. Przy niższym wieku emerytalnym świadczenia z systemu publicznego mogą wynieść w okolicach jednej trzeciej ostatnio pobieranej pensji. Dziś emeryt otrzymuje przeciętnie ponad połowę tego, co zarabiał przed emeryturą. Oszczędności z PPK mają być uzupełnieniem i pomóc w przejściu z okresu aktywności zawodowej do życia na emeryturze.

Grupy pracodawców obejmowane PPK

PARTNER