Prywatyzacyjne fakty i mity. Do dzisiaj nie wiemy, ile firm sprzedaliśmy

autor: Bartek Godusławski24.11.2017, 09:00; Aktualizacja: 24.11.2017, 09:05
Niemal 30 lat po rozpoczęciu transformacji nadal nie wiemy, w przypadku których zakładów się pomyliliśmy, a w przypadku których niewiele dało się zrobić. Rzutuje to na bieżącą politykę przemysłową i nakręcanie iluzji dotyczących tych czy innych branż przyszłości i motorów dalszego rozwoju.

Niemal 30 lat po rozpoczęciu transformacji nadal nie wiemy, w przypadku których zakładów się pomyliliśmy, a w przypadku których niewiele dało się zrobić. Rzutuje to na bieżącą politykę przemysłową i nakręcanie iluzji dotyczących tych czy innych branż przyszłości i motorów dalszego rozwoju.źródło: ShutterStock

Niemiec nie wykupił, polityk nie ukradł, wolny rynek nie zabił. Prywatyzacja w Polsce była tak chaotycznym procesem, że do dzisiaj nie wiemy, ile firm sprzedaliśmy, ale wyszła nam na dobre.

KioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowa
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Komentarze (19)

  • taka legenda o uwolskiej prywatyzacji(2017-11-24 10:21) Zgłoś naruszenie 233

    Ja wam opiszę jak rozkradano majątek wspólny. Lata 90-te. Oto był w moim mieście zakłąd. Bardzo duży. Mianowano dyrektorem ziomala gostka z ministerstwa. Zaczęły się dziwne posunięcia. Dokładnie odwrotne jak zalecały zachodnie podręczniki ekonomii. W zakładzie odsyłano klientów spod bramy, produkcję rozpraszano po całej Bolandzie podrażając koszty produkcji, inwestowane w jakieś upadające konkurencyjne zakładzinki. Zakład zaczął się chwiać. Zbiegło się to z tzw. prywatyzacją pracowniczą. Wyemitowane akcje, zakazano zbywania przez bodajże 3 lata. W tym czasie degradacja tego zakładu postępowała. Ludzie mając w pamięci co działo się z innymi zakładami tego typu, pozbywali się akcji za grosze, ze strachu, że zakład padnie i nic nie dostaną. Jak już pracownicy masowo wyzbyli się akcji, nagle nastąpiła cudowna zmiana w prowadzeniu tego zakładu. Nagle ten sam dyrektor zaczął pozbywać się balastów, inwestować. Nagle akcje z kilkunastu złotych w ciągu bodajże dwóch lat skoczyły na kilkastet złotych. Pewnie w USA, odpowiedzialni za takie cudowne spadki i wzrosty akcji siedzieliby z podwójnym dożywociem. Ale na ich szczęście to była Bolanda - państwo trzeciego świata, pod rządami komuno-styropianu.

    Odpowiedz
  • usa(2017-11-24 10:28) Zgłoś naruszenie 2312

    Złodziejska prywatyzacja to wg autora artykułu iluzja? Brak słów!!!

    Odpowiedz
  • moherowy(2017-11-24 11:04) Zgłoś naruszenie 149

    "Prywatyzacja wyszła nam na dobre" - warte śmiechu ironicznego. Kiedyś "bull" powiedział -"oby nam się żyło jak najlepiej". Historia pokazała o kogo chodziło w słowie "nam". Wcale nie wątpię,że prywatyzacja wyszła wam na dobre. Przykład warszafki pokazuje to najlepiej.

    Odpowiedz
  • Jul and capcaraoca(2017-11-24 11:10) Zgłoś naruszenie 91

    Przecież profesor stał na stanowisku prywatyzacji i jego środowisko dążył do tego procesu dość skutecznie , czyli zakładam, że został profesorem pracując na swój tytuł. A zatem pytam hak można było prywatyzować bez planu, pilotażu i przede wszystkim feedbacku, że to co zaplanowano przyniesie pożądane efekty, tzn zwiększenie konkurencyjności i wydajności prywatyzowanych przedsiębiorstw, chyba że a tu już można sobie jedynie do powiedzieć. Przed przeczytaniem artykułu na stronie GP liczyłem na bardziej rzetelne opracowanie, fe

    Odpowiedz
  • JAcóś(2017-11-24 11:12) Zgłoś naruszenie 208

    Autor albo jest zbyt młody, żeby pamiętać, albo za dużo przebywa w mainstreamie

    Odpowiedz
  • I o to szło(2017-11-24 11:16) Zgłoś naruszenie 107

    Doskonale opisano w komentarz ,,taka legenda uwolskiej...." Niestety pominięto rolę kościoła, Caritasu i parafialnych, którzy teraz są u żłobu. Pominięto reformę policji, zlikwidowano wydziały d/s przestępczości gospodarczej. Ogromna rola była KC Episkopatu - świadczy o tym Komisją Majątkowa i dzisiejsze ich znaczenie. Solidarność i kościół to jedna klika.

    Odpowiedz
  • Never(2017-11-24 11:17) Zgłoś naruszenie 197

    Nie podejrzewałabym redakcji gazety Prawnej o takie podejście (niemalże bezeceństwo) do prywatyzacji w Polsce. Piszecie o bałaganie, chaosie, o niewiedzy ile tak naprawdę firm sprzedano, ale podkreślacie, że mimo wszystko wyszło to nam Polakom na dobre? Żadnego kolesiostwa nie zlikwidowano, a wprost przeciwnie! Za marne grosze wyprzedawano majątek narodowy, bardzo wielu rodaków straciło pracę, a rodziny zostały bez środków do życia. Ile było samobójstw? Można by tak jeszcze długo wymieniać, ale jedno jest pewne, to nie było i nadal nie jest dobre dla kraju.

    Odpowiedz
  • `normalny(2017-11-24 11:45) Zgłoś naruszenie 175

    Prywatyzacją to tego nazwać nie da się nijak. Ani teraz ani wtedy .Po prostu to była demolka.

    Odpowiedz
  • piniusz(2017-11-24 13:48) Zgłoś naruszenie 114

    jeden z artykułów opisujących tamtą rzeczywistość-„Wyprzedaż banków nabrała przyśpieszonego tempa. 73% banków zostało sprzedane za 2 mld dolarów obcemu kapitałowi. W sumie tej mieścił się nie tylko majątek nieruchomy i ruchomy, znacznie przekraczający uzyskaną ze sprzedaży wartość, ale także lokaty bankowe na sumę 66 mld dolarów.Kaczyński,wtedy senator-" w gospodarce trzeba definitywnie zniszczyć układ nomenklaturowy przez szybką i szokową prywatyzację."układ nomenklaturowy się uwłaszczył,dzięki prywatyzacji Lewandowskiego,ludziom za nią po 20 zł.płacąc

    Odpowiedz
  • x(2017-11-24 17:53) Zgłoś naruszenie 49

    Uważam artykuł dobry ,autor zaznaczył że nadal trwa badanie prywatyzacji w w/w okresie a nigdy nie byliśmy narodem dobrze zorganizowanym i wierzę w początkowy chaos i bałagan bo żyłam w tym okresie,

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • menda(2017-11-24 19:46) Zgłoś naruszenie 113

    Niech może przyjedzie na Śląsk i zobaczy w ilu miastach tu jest syf, dziadostwo i patologia. A wszystko to skutki transformacji - zakłady upadały, a ludzie z dnia na dzień tracili robotę. Bezrobotni ojcowie popadali w nałogi i tracili resztki autorytetu u dzieci. Te dzieci wychowywały się na ulicy i zasilały w końcu szeregi agresywnego dresiarstwa bez żadnych perspektyw. Wiele dzielnic wygląda jakby żywcem wyjęte z jakiegoś upadłego bantustanu, 3-go świata. No ale pewno wszystko to się tylko wydawało. Z marmurowej Warszawki tego nie widać, więc tego nie ma...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ratio(2017-11-24 20:56) Zgłoś naruszenie 70

    Unikatowy materiał badawczy na temat tzw. prywatyzacji po 89 r. zawiera 4-tomowe dzieło prof. Jacka Tittenbruna, socjologa z Poznania - "Z deszczu pod rynnę". To są skrupulatne badania przebiegu polskiej "prywatyzacji". Lepszego kryminału w Polsce nie napisano!

    Odpowiedz
  • Henryk Kaczyński(2017-11-24 23:16) Zgłoś naruszenie 131

    Artykuł redaktora Bartka Godusławskiego usiłuje przekonać , że rozpoczęta w 1988r prywatyzacja polskiego przemysłu była niezbędna i korzystna. W rzeczywistości była to likwidacja polskiego przemysłu i zamiana panstwowej własności na prywatną , głownie obcą.Polska utraciła suwerenność ekonomiczną. Fakty są takie , że blisko 3 miliony Polaków wyemigrowało w poszukiwaniu pracy . Ponad 1 milion naszych rodaków nadal nie ma pracy. Najczęstsza pensja w Polsce w paździrniku 2016r 1,5 tys. zł na rękę . Dług publiczny wewnętrzy ok .1 biliona zł , zagraniczny ok 250 miliardów dolarów. Czy te fakty to sukces naszej transformacji ? Sukces odniosły kierownicze elity solidarności ale nie ogromna większość Polaków..Naszym rodakom polecam do przeczytania i oceny " Czarna Księga Prywatyzacji 1988 - 1994 Ryszard Ślązak

    Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2017-11-24 23:31) Zgłoś naruszenie 102

    Coś mi się nie zgadza. Pamiętam bony reprywatyzacyjne które to rzekomo miały odzwierciedlać cząstkę majątku narodowego przynależna każdemu dorosłemu obywatelowi. O ile dobrze pamiętam była to równowartość dzisiejszych 20 zł .Nie odebrałem tej jałmużny jak wielu innych, choć guru Balcerowicz zapewniał, że wszystko policzył i właśnie tyle jest warta moja część prywatyzowanych zakładów. Teraz okazuje się, że nikt niczego nie liczył, ba nawet nie księgował sprzedaży i wpływów do budżetu! Oznacza to jedno, przekonanie społeczne, że było to zwykłe ordynarne złodziejstwo, jest prawdą.

    Odpowiedz
  • wjw(2017-11-25 14:20) Zgłoś naruszenie 55

    Najlepiej na niej wyszli najróżniejsi funkcjonariusze SB, PZPR i inni powiązani.

    Odpowiedz
  • bnb(2017-11-25 19:30) Zgłoś naruszenie 80

    tzw. prywatyzacja to było nieuprawnione zorganizowane przejęcie wspólnie wypracowanego majątku przez opłaconych 30 srebrnikami pozbawionych skrupułów różnej maści kombinatorów. Przedtem "nasi" decydenci wpuścili Usmsńskich Konsultantów czytaj szpiegów gospodarczych którzy za 800 milionów dolarów w ramach pomocy od Kongresu dla Polski sprawdzili i wycenili Polskę za tyle ile im się opłacało wydać na zakwaterowanie w luksusowych hotelach tej profesjonalnej "gangsterki. ekonomicznej" trzeba być mało trzeźwym by teraz dać się nabrać na takie jak te redaktorskie plewy. Każdy rząd każdego kraju (normalnego) tak samo jak każdy przedsiębiorca broni się przed wywiadem gospodarczym... zawsze. Ale podobno Polski rząd podobno wolnej Polski sam sobie ten wywiad zaprosił i w rezultacie nie tylko sprzedawaliśmy po cenie najniższej światowej , al;e często oddawaliśmy w dziwny sposób nasdze światowe marki z dopłatą dla biorącego... Ciekawe czy ktoś kiedyś za to zapłaci... NAM WSZYSTKIM

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane