statystyki

Wielka Góra, wielki kłopot KGHM. Koncern nie porzuci Sierra Gorda, ale chce wejść do Azji

autor: Karolina Baca-Pogorzelska, Aleksandra Gruszczyńska13.06.2017, 07:41; Aktualizacja: 13.06.2017, 15:00
Kłopoty w Ameryce nie zrażają jednak KGHM do zagranicznej ekspansji. Kopalnia Sierra Gorda, fot.KGHM

Kłopoty w Ameryce nie zrażają jednak KGHM do zagranicznej ekspansji. Kopalnia Sierra Gorda, fot.KGHMźródło: Materiały Prasowe

Mimo problemów ze swoją chilijską kopalnią Sierra Gorda KGHM chce wejść do Arabii Saudyjskiej i Indonezji – ustalił DGP.

Reklama


Sierra Gorda, uruchomiona w 2014 r. odkrywkowa kopalnia miedzi i molibdenu, w której KGHM ma 55 proc. udziałów, to powód poważnego bólu głowy u menedżerów spółki z Lubina. Jeszcze niedawno resort energii, który nadzoruje koncern (Skarb Państwa ma w niej 32 proc. akcji), nie dawał jednoznacznych odpowiedzi w sprawie projektu w Chile. Teraz Polska Miedź deklaruje, że się stamtąd nie wycofa.

Lista problemów

Pierwszy kłopot: wyniki. W ubiegłym roku Sierra Gorda poradziła sobie najgorzej spośród wszystkich kopalń działających w Chile. Niewielkim pocieszeniem może być to, że w I kw. pierwszy raz kopalnia zanotowała 9 mln dol. zysku operacyjnego.

Polski koncern na razie nie zdecydował się na rozpoczęcie drugiego etapu inwestycji. Miała to być rozbudowa kopalni finansowana z zysków z obecnego etapu pierwszego. Ale skoro zamiast zysków były straty, to nie ma na to pieniędzy.

– Biorąc pod uwagę aktualne poziomy ceny molibdenu i miedzi oraz poziom efektywności operacyjnej Sierra Gorda, nie jest możliwe podjęcie decyzji o rozpoczęciu realizacji II fazy projektu. Obecnie kopalnia skupia się przede wszystkim na optymalizacji procesu przerobu rudy siarczkowej w ramach I fazy projektu – mówi Jolanta Piątek, rzeczniczka KGHM.

Rozbudowa więc będzie, ale na mniejszą skalę. W maju kopalnia informowała o planie rozbudowy zakładu wzbogacania rud. Koszt: 2 mld dol. podzielone między KGHM i japońskiego partnera Sumitomo. To inwestycja wieloletnia. Od lipca 2018 r. ma pochłaniać do 85 mln dol. rocznie. Jej efektem ma być zwiększenie możliwości zakładu wzbogacania rud ze 190 do 230 tys. ton na dobę, co finalnie przełoży się na zwiększenie produkcji miedzi. Traktowane jest to jednak bardziej jako odtworzenie parku maszynowego niż kolejny etap inwestycyjny.

Kolejny problem jest związany ze zbiornikiem odpadów z Sierra Gorda. W każdej chwili grozi on przerwaniem. Konsekwencją byłaby katastrofa ekologiczna na pustyni Atacama.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama