statystyki

Morawiecki przemalowuje zieloną wyspę Tuska

autor: Łukasz Wilkowicz24.01.2017, 07:59; Aktualizacja: 24.01.2017, 10:24
Gospodarka

Ekonomiści oceniają tymczasem, że ubiegłoroczny wzrost PKB nie przekroczył 3 proc.źródło: ShutterStock

Wicepremier uważa, że wyniki eksportu zawyżane przez oszustów podatkowych powinny wypaść z danych o wynikach gospodarki. Zmiana nie będzie jednak duża.

Reklama


Polski eksport był w latach 2014–2015 zawyżony o 20–30 mld zł – mówił wczoraj w TVN24 wicepremier Mateusz Morawiecki. W związku z tym zapowiedział rewizję danych o wzroście gospodarczym w tym okresie. Według aktualnych danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2014 r. realny wzrost PKB wyniósł 3,3 proc. Rok później przyśpieszył do 3,9 proc.

Mówiąc o przesadzonych wynikach handlu zagranicznego, wicepremier posługuje się przykładem telefonów komórkowych. Chociaż w Polsce się ich nie wytwarza (a na pewno nie na masową skalę), to – jak wynika z oficjalnych danych – w 2014 r. nasz eksport komórek zbliżył się do 10,5 mld zł. Mieliśmy ich sprzedać za granicę ponad 8,2 mln sztuk. W tym czasie import telefonów komórkowych do Polski miał wartość 6,9 mld zł. Sprowadziliśmy ich 14,4 mln sztuk. Oznaczałoby to, że przeciętny telefon kupiony wówczas z zagranicy kosztował niespełna 500 zł. Nasze najwyraźniej były dużo lepsze: średnia cena zbliżała się do 1,3 tys. za sztukę. Ze statystyki handlowej wynika, że największym odbiorcą „naszych” telefonów były Niemcy. Na drugim miejscu znalazły się... Zjednoczone Emiraty Arabskie. Jak się okazuje, były na nim również w 2016 r. W pierwszych 10 miesiącach minionego roku Saudyjczycy mieli kupić u nas komórki warte niemal 300 mln zł.

Ekonomiści nie kwestionują tego, że eksport komórek był zawyżony. – O tym, że zjawisko istnieje, było wiadomo od pewnego czasu. Gdy w połowie 2015 r. wprowadzono odwrócony VAT na sprzęt elektroniczny, statystyki jego eksportu gwałtownie spadły – przypomina Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, były szef GUS.

Skąd zawyżone statystyki? Chodziło o wyłudzenia zwrotów VAT. Firmy, które zadeklarowały sprzedaż telefonów za granicę, ubiegały się o zwrot podatku. Wicepremier Morawiecki na wczorajszej konferencji prasowej wyliczył, że jeśli proceder rozpocząłby się w styczniu 2014 r. i potrwał 16–17 miesięcy – do wprowadzenia odwrotnego rozliczenia (czyli takiego, w którym podatek opłaca odbiorca), to przy eksporcie wynoszącym miliard złotych miesięcznie straty wyniosłyby ok. 3 mld zł.


Pozostało jeszcze 54% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (2)

  • Inspektor Pracy(2017-01-24 15:07) Zgłoś naruszenie 45

    "zielona wyspa czy wyspa POlitycznych złodziei " "Tusk Donald:"” Policji i wojsku nie można zmienić wieku emerytalnego w trakcie gry ,tak się nie godzi-- tylko dla nowo-wstępujących " a co zrobił z robotnikami pracującymi od 15 r życia zmuszając do 52 lat pracy nie licząc nadgodzin i pracy w tych szkodliwych"--pamiętajmy też o wstecznie wprowadzonej Ustawie o Emeryturach POmostowych!

    Odpowiedz
  • BB(2017-02-01 13:24) Zgłoś naruszenie 20

    Z całym szacunkiem Panie Ministrze, ma pan może abonament u wróża Macieja z nocnej telewizji? PKB liczy się po roku obrachunkowym. Wygłaszanie w styczniu twierdzeń jaki ten wskaźnik będzie wyliczony za rok, może mieć jeden powód. REKLAMA " dobrej zmiany " - w tym przypadku nieco infantylna. Obywateli to już nawet śmieszyć przestało. To pachnie rozpaczliwą próbą ratowania twarzy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama