Nowa szefowa Urzędu Komunikacji Elektronicznej straszy wprowadzeniem regulacji, w wyniku których operatorzy kablowi będą musieli udostępnić część własnej infrastruktury takim konkurentom, jak Telekomunikacja Polska czy Netia.

Kwestie regulacyjne to jedno z największych wyzwań stojących przed branżą kablową na wielu rynkach, w tym także w Polsce. Zdajemy sobie sprawę, że Telekomunikacja Polska lobbuje, by doprowadzić do takich zmian regulacyjnych, które poprawią jej pozycję kosztem mniejszych graczy. Ma to jednak niewiele wspólnego z uczciwą, rynkową rywalizacją w tych obszarach, które są najważniejsze dla klienta – jakości usług. Jest to raczej efekt słabości w tych obszarach. Gdy nie udało się zatrzymać tempa rozwoju sieci kablowych na polu komercyjnym i technologicznym, teraz próbują to zrobić na polu politycznym.

Jak na to odpowiecie?

Będziemy intensywnie przekonywać regulatora i otoczenie rynkowe do naszych racji. Chciałbym zaznaczyć, że jak dotąd żadne nowe regulacje nie zostały wprowadzone, a UKE jedynie zapowiada przeprowadzenie analizy rynku, by ocenić, czy są one konieczne. Wystarczy przypomnieć, że jedna Telekomunikacja Polska ma więcej klientów i większe przychody niż wszyscy najwięksi operatorzy kablowi razem wzięci. Trudno zatem mówić o dominującej pozycji sieci kablowych na rynku.

W Polsce operatorów kablowych jest łącznie ponad 500. Mimo takiego rozdrobnienia i dużo mniejszych środków na inwestycje niż w TP to operatorzy kablowi dostarczają klientom internet z prędkością 150 Mbit/s i najbardziej rozwiniętą ofertę cyfrowej telewizji. To nasza branża jest czynnikiem stymulującym konkurencję, czyli także zmuszającą do inwestycji samego operatora zasiedziałego.

Ten potencjał inwestycyjny i konkurencyjny branży kablowej niedawno dostrzegła Komisja Europejska, a jej wiceszefowa Neelie Kroes powiedziała wyraźnie, że bez inwestycji sektora kablowego trudno będzie osiągnąć cele agendy cyfrowej, więc regulatorzy w poszczególnych krajach powinni wspierać ich w tym zakresie. Zaznaczam, że to nie moje słowa, ale cytat najwyższego rangą unijnego urzędnika.

Regulacja to niejedyne wyzwanie dla branży. Rosnące w siłę serwisy internetowe, takie jak Netflix czy polska Ipla, zabiją kablowy biznes?

Choć ludzie coraz częściej oglądają treści telewizyjne w internecie, za pośrednictwem YouTube, Hulu czy Apple TV, badania pokazują, że są one raczej dodatkiem i nie zagrażają operatorom kablowym. Firma badawcza Screen Digest szacuje, że w ubiegłym roku operatorzy wprowadzili do swojej oferty ok. 80 aplikacji zapewniających dostęp do treści na kilku ekranach, czyli także smartfonach i tabletach. Walczymy z konkurencją, robiąc po prostu to samo. Nasza przewaga polega też na tym, że oferujemy więcej.

Obecnie UPC w Europie przygotowuje się do wdrożenia nowej platformy cyfrowej Horizon, która wystartuje w Holandii i Szwajcarii w najbliższych miesiącach. Badania pokazują, że najchętniej telewizję na tablecie i tak oglądamy w domu, a w takiej sytuacji najlepiej sprawdza się stabilny internet dostarczany przez operatora kablowego.