Rozmawiamy z Leszkiem Niedałtowskim, wiceprezesem zarządu STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi

Znów na pokazie lotniczym doszło do katastrofy samolotu i śmierci pilota. Organizatorzy ubezpieczają takie imprezy od ryzyka?

Nie wyobrażam sobie, żeby jakakolwiek impreza masowa mogła się rozpocząć, jeśli organizator nie wykupił wcześniej OC. Gwarantuje ono wypłatę świadczenia osobom trzecim, które poniosły szkody. W Płocku na szczęście nikt z publiczności nie ucierpiał, ale wcześniej takie zdarzenia miały miejsce.

Ubezpieczenie samego organizatora wystarczy?

Nie, jeszcze właściciel samolotu jest zobowiązany do wykupienia swojego OC , które gwarantuje wypłatę środków osobie trzeciej poszkodowanej przez prowadzącego samolot, oraz OC przewoźnika, które chroni pasażerów przewożonych tym samolotem. Może jeszcze dodatkowo wykupić aerocasco, które działa analogicznie jak autocasco w przypadku samochodów, oraz NNW załogi samolotu zapewniające odszkodowanie poszkodowanej załodze lub w przypadku śmierci osobom uposażonym.

Zauważa pan, że tego typu katastrofy mają wpływ na stawki, jakie płacą organizatorzy masowych imprez?

Na pewno brane jest to pod uwagę jako ważny czynnik ryzyka, ale chcę podkreślić, że warunki ubezpieczenia każdej masowej imprezy są ustalane indywidualnie na podstawie szczegółowej analizy ryzyka.

Czy mogę one być na tyle wysokie, że organizacja pokazów lotniczych przestanie się opłacać?

Nie sądzę, żeby taka sytuacja mogła mieć miejsce, choć wzrost składek może mieć wpływ na koszt organizacji imprezy.

Leszek Niedałtowski jest wiceprezesem zarządu STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi