Kto dziś inwestuje w odnawialne źródła energii?

Odnawialne źródła energii przyciągają bardzo wielu inwestorów. W naturalny sposób interesują się nimi rolnicy, producenci biomasy. Jest wielu takich inwestorów, którzy nie są producentami rolnymi, ale dysponują bardzo dobrymi lokalizacjami np. dla budowy farmy wiatrowej. I chcą tę swoją lokalizację jak najkorzystniej skomercjalizować, spieniężyć. Jest wreszcie wielu takich, których przyciąga sam fakt, że odnawialne źródła energii to dziś modny kierunek inwestowania. Modny to znaczy, że można tu zarobić.

A co przyciąga do odnawialnych źródeł energii taki bank jak BGŻ?

Bank podąża za klientami. Wielu inwestorów ma ciekawe projekty, ale szuka dodatkowego kapitału. My mamy nie tylko kapitał i wiedzę bankową, ale także kompetencje w doradzaniu przy tego typu inwestycjach. Współpracujemy z jednym z większych producentów, ale zarazem odbiorcą energii – gdańską Energą. Mamy kontakty z dostarczycielami urządzeń do produkcji energii ze źródeł odnawialnych, zwłaszcza bioenergii, mamy dobre relacje z producentami biomasy. Nasza aktywność w tej dziedzinie mieści się w misji naszego banku, pomagającego finansować inwestycje w szeroko rozumianej gospodarce rolnej. Więcej nawet – to jest nasz podstawowy kierunek działania. Aktywność w części detalicznej służy gromadzeniu kapitału potrzebnego do finansowania inwestycji będących istotą naszej misji.

Który z obszarów produkcji energii ze źródeł odnawialnych BGŻ uznaje za najbardziej obiecujący?

Przede wszystkim farmy wiatrowe i biogazownie. Polska ma ogromny potencjał lokalizacji elektrowni wiatrowych. Nie jest to opinia jedynie Banku BGŻ, ale także naszego inwestora strategicznego, holenderskiego Rabobanku, który już bardzo wiele takich inwestycji w świecie kredytował. W przypadku biogazowni perspektywy też są bardzo dobre, przede wszystkim dlatego, że rolnicy i przemysł rolno-spożywczy muszą coś zrobić z odpadami. A motorem inwestowania będą zaostrzające się wymogi środowiskowe Unii Europejskiej. Polska produkuje dziś jedynie 7,5 proc. energii ze źródeł odnawialnych. W roku 2020 jej udział w bilansie energii będzie się musiał podwoić. Z wypowiedzi ministra gospodarki wynika, że niewykluczone, iż udział ten będzie musiał być nawet jeszcze wyższy.

Można się więc spodziewać dalszego boomu w wytwarzaniu energii ze źródeł odnawialnych. Czy bank nie obawia się przeinwestowania w tej dziedzinie? Najlepsze lokalizacje na farmy wiatrowe został już zajęte, co znaczy, że kolejne przedsięwzięcia mogą być mniej efektywne.

Jak w każdej dziedzinie także przy produkcji energii ze źródeł odnawialnych mogą się pojawić złe projekty. Jest to kwestia odpowiedniej ekspertyzy przy analizie każdego projektu. Generalnie ze względu na lukę, jaka nas dzieli w tej dziedzinie od krajów bardziej rozwiniętych, w perspektywie najbliższych 5 – 6 lat nie widzę wielkiego ryzyka.

Jest to więc dziedzina, w której opłacalność inwestowania zależy głównie od państwa?

W dużym stopniu tak. Ze wszystkimi tego dobrymi i złymi konsekwencjami. Niestety łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Przekonali się o tym m.in. przedsiębiorcy inwestujący w ostatnich latach w budowę instalacji biopaliw. Opłacalność ich zależy w dużym stopniu od rygorów związanych z udziale składników bio w komponowaniu paliw. My jako bank kredytujący takie inwestycje też się o tym przekonaliśmy.

Państwo powinno bardziej wspomagać inwestycje w odnawialne źródła energii, np. subsydiować je?

Jest to mało realne, podobnie jak większe zaangażowanie w tej dziedzinie funduszy unijnych. Wiele krajów unijnych przeżywa kłopoty budżetowe i na większe wsparcie bym nie liczył i z budżetu unijnego, i z naszego, krajowego. Z tego względu rozwój pewnych dziedzin produkcji energii ze źródeł odnawialnych, np. ze słońca, poprzez ogniwa fotowoltaiczne, będzie się rozwijał wolniej.