- Jak ocenia Pan przygotowanie polskiej administracji centralnej i samorządowej do świadczenia usług drogą elektroniczną?

- Polska ma olbrzymi niewykorzystany potencjał dla zrobienia szybkich i istotnych postępów w tej dziedzinie. Wystarczy tylko zobaczyć, jak Polacy zareagowali na możliwość łatwego i prostego składania formularzy podatkowych. Wiem, że wiele usług jest w Polsce dość daleko zaawansowanych w formie wstępnych projektów, pilotaży czy prac studialnych. Brakuje wdrożeń na szerszą skalę.

- Co musi się zmienić, aby było lepiej?

- Nie ma cudownych recept. Trzeba konsekwentnie realizować projekty, wdrażać rozwiązania na szerszą skalę, aby efekty były odczuwalne dla jak najszerszego grona obywateli. Wyzwoli to społeczne poparcie i akceptację dla kolejnych projektów, pomoże w usuwaniu barier. A podstawową barierą jest prawo, które uniemożliwia szybkie wdrażanie technologii. Na pewno ciągle internet szerokopasmowy nie jest tak rozpowszechniony jak w innych krajach Unii Europejskiej. Ale nawet mając dobre prawo i szybki internet w każdym domu, trzeba od początku myśleć, jakie usługi w tej sieci administracja może wprowadzić. Warto przy tym korzystać z najnowszych koncepcji, rozwiązań i technologii, które zapewniają szybsze wdrożenia przy niższych kosztach.

- Jak Polska wygląda na tle innych krajów Europy?

- Według różnych rankingów i statystyk nie najlepiej, ale nie przywiązuję do tego wielkiej wagi. Nie jest ważne, gdzie w porównaniu z innymi dziś jesteście, ale to, gdzie możecie być za kilka lat. Dla mnie Polska jest krajem gotowym do wykonania wielkiego przeskoku w nowoczesność. Oprócz administracji centralnej, kluczowa rola przypada samorządom, bo one są najbliżej obywatela i one świadczą większość usług dla obywateli.

- Jak widzi Pan rozwój polskiej e-administracji w przyszłości? Co czeka nas za trzy, pięć, dziesięć lat?

- Polska administracja ma wielką szansę na wprowadzenie najnowocześniejszych rozwiązań informatycznych. Jest to całkiem realne w okresie trzech – pięciu lat. Wierzę, że to się uda. Trzeba zacząć i konsekwentnie kontynuować. Chcemy w tym nadal pomagać. Zachęcam, bo naprawdę warto.

- Z jakich usług e-administracji korzystają najczęściej obywatele państw Europy Środkowo-Wschodniej? Jakie rozwiązania informatyczne wspomagające codzienną pracę i kontakty z mieszkańcami uznawane są za najbardziej użyteczne przez urzędników z Europy Zachodniej?

- Usługami e-administracji najczęściej używanymi przez obywateli oraz małych i średnich przedsiębiorców, są: portale, informacje podatkowe, centra obsługi telefonicznej, aktualizacje adresów i usługi związane z zatrudnieniem. Ponadto przedsiębiorcy z sektora MŚP są zainteresowani konkretnymi usługami, np.: rejestracją działalności gospodarczej, uzyskaniem pozwolenia na budowę, planami zagospodarowania przestrzennego, przepisami BHP i planowaniem. Obywatele oczekują od władz zapewniania usług w sposób sprawny i skuteczny. Interesuje ich jeden punkt styku, który pozwala na wyszukiwanie informacji i przeprowadzanie spraw (z pomocą), przy zrozumieniu ich przebiegu.

- Co jest największą zaletą e-administracji? Co jest jej atutem?

- Działanie administracji publicznej bez informatyki jest już nie do wyobrażenia w Europie, także Środkowo-Wschodniej. Władze muszą działać w zgodzie z powszechnymi tendencjami i stosować najnowsze rozwiązania zapewniające im możliwość szybkiej, a zarazem ekonomicznej obsługi obywateli i podmiotów gospodarczych. Szczególnie w dzisiejszym klimacie ekonomicznym ograniczanie biurokracji, a przy okazji kosztów i czasu, jest gorącym tematem. Zaś informatyka jest ważnym ogniwem łączącym politykę, biznes i obywateli z szybkim wdrażaniem strategii politycznych, które ponownie zaoszczędzą czas i pieniądze, zwiększając przewidywalność działań władz.