- Przedsiębiorcy mogą próbować renegocjować umowy dotyczące opcji. Mogą też próbować rozwiązać te umowy, powołując się na błąd w ich oświadczeniu woli dotyczącym przystąpienia do umowy czy na klauzulę rebus sic stantibus (nadzwyczajnej zmiany stosunków). Żadna z tych możliwości nie jest uniwersalna, gdyż zasadność jej wykorzystania i szanse powodzenia zależą od okoliczności konkretnej umowy - przede wszystkim jej postanowień oraz zachowania instytucji finansowej prowadzącego do zawarcia umowy.

Czy pomysł legislacyjnego unieważnienia umów opcyjnych jest zasadny?

- Takie działania nie są dopuszczalne w państwie prawa i nie są zgodne z zasadami konstytucyjnymi. Naruszenie zasady praworządności byłoby oczywiste w szczególności biorąc pod uwagę, że państwo w pewnym stopniu ponosi odpowiedzialność za powstałą sytuację. W Polsce nie została wdrożona dyrektywa MiFID, która daje zwiększoną ochronę klientom instytucji finansowych. Ustawa wdrażająca dyrektywę została wprawdzie uchwalona przez parlament (ze znacznym opóźnieniem - we wrześniu 2008 r., a powinna do 31 stycznia 2007 r.), ale skierowana przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego ze względu na wątpliwości dotyczące kompetencji NBP.

Czy to znaczy, że przedsiębiorcy mają jakieś roszczenia wobec Skarbu Państwa?

- Tak. Każdy brak implementacji dyrektywy w terminie może powodować odpowiedzialność państwa z tytułu szkody, jaką wyrządza jednostkom opóźnienie w implementacji. W tym przypadku terminowe wdrożenie dyrektywy mogło zapobiec szkodzie przynajmniej po stronie niektórych przedsiębiorców. Dyrektywa przewiduje m.in. obowiązek informowania klientów o ryzyku związanym z inwestycjami oraz obowiązek ostrzeżenia, że produkt nie jest dla niego odpowiedni. Jeżeli tych obowiązków nie spełniono, odpowiedzialne nie są banki, które nie muszą stosować niewdrożonej dyrektywy, ale państwo. Dochodzenie takich roszczeń ułatwia orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości, z którego wynika, że brak terminowej implementacji dyrektywy jest podstawą dla roszczeń odszkodowawczych. Wystarczy wykazać szkodę i związek przyczynowy między brakiem wdrożenia dyrektywy a szkodą. Ta ostatnia przesłanka może być problematyczna, bowiem mimo implementacji dyrektywy i spełnienia obowiązków informacyjnych, do zawarcia umów opcyjnych i tak mogło dojść. Jednak w tym przypadku należałoby raczej badać, czy prawidłowa implementacja dyrektywy mogła zapobiec zawieraniu umów opcyjnych. Jeżeli więc przedsiębiorcom nie uda się renegocjować lub rozwiązać umów z instytucjami finansowymi, w przypadkach gdy nastapiło naruszenie zasad MiFID, następnym etapem mogą być roszczenia odszkodowawcze wobec Skarbu Państwa.