Rybiński: Diabelskie pomysły Paula Krugmana: ekonomiczny grzech zadłużenia

autor: Krzysztof Rybiński26.07.2012, 08:46; Aktualizacja: 26.07.2012, 08:46

Paul Krugman, laureat nagrody Nobla z ekonomii w 2008 r., napisał książkę „End This Depression. NOW!”, w której twierdzi, że kryzys i recesję można zakończyć, zwiększając potężnie wydatki rządowe i drukując masę pieniędzy.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (9)

  • ja(2012-07-26 13:53) Zgłoś naruszenie 00

    to może jakiś własny pomysł na kryzys?

    Odpowiedz
  • swoj.pl(2012-07-26 15:28) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Profesorze,

    Jest Pan dla mnie wielkim autorytetem, jednym z nielicznych w PL. W moich dyskusjach o problemach naszego kraju bardzo czesto przywoluje Panskie artykuly i wystapienia.

    Jednakze, nie zgadzam sie z Panskim stwierdzeniem, a raczej waga tego problemu:

    cytat:
    Noblista przemilcza fakt, że poza oficjalnym długiem publicznym istnieją jeszcze zobowiązania rządów wobec przyszłych pokoleń emerytów
    koniec cytatu.

    Owszem te zobowiazania sa potezne, ale rozwiazania tego problemu sa proste:

    1. Stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego, robi sie to
    2. Ograniczenie swiadczen emerytalnych ale dla ludzi 'bogatych'
    Ten krok jeszcze nie jest w praktyce, ale bedzie. Zalozmy, ze emeryt ma odpowiednio wysoki dochod ze swoich oszczednosci (401k) czy investycji, to nie bedzie pobieral swiadczen emerytalnych (rowniez tych medycznych, ktore sa bardzo kosztowne).

    Chyba niesmialo zaczyna sie o tym mowic, i to bedzie zrobione. Problemem bedzie okreslenie tego progu.


    Co do propozycji Krugmana, to niestety zdobywaja one popularnosc w USA. Ogolnie spoleczenstwo USA jest niezdolne do wyrzeczen, i nie bedzie innego sposobu na zmniejszenie dlugu, tylko inflacja.

    Istnieje jeszcze jeden problem, o ktorym niewiele mowi sie. Jest to problem niesplaconych pozyczek studenckich, ktore w warunkach spowlnienia gospodarczego, nabieraja szczegolna wage.

    pozdrawiam

    Odpowiedz
  • pl(2012-07-26 17:00) Zgłoś naruszenie 00

    To tylko pokazuje jaką wartość ma obecnie nagroda Nobla :(

    Odpowiedz
  • pl(2012-07-26 17:02) Zgłoś naruszenie 00

    Wystarczy zaznajomić się z poglądami Petera Schiffa, Jesusa Huerty De Soto żeby zrozumieć jakie pierdoły mówi Krugman

    Odpowiedz
  • obywatel(2012-07-26 17:33) Zgłoś naruszenie 00

    Najfajniejsze jest to, że mają pretensje do Niemców, że w miarę dobrze zarządzają swoim podatkami.
    Najpierw partyjniacy z PZPR zarządzali naszym krajem pod nadzorem ZSRR aż doprowadzili kraj do bankructwa, do pustych półek w sklepach, do rozdzielnictwa na kartki i do wystąpień robotniczych po podwyżkach cen żywności a teraz za demokracji następna grupa dorobkiewiczów chce się szybko dorobić majątków aby dorównać tym z PZPR. Doprowadzenie do bankructwa Polski tym z PZPR zajęło 45 lat. Demokracja ma już 22 lata. Zostaje nam czekać czy będą lepsi od tych z PZPR.

    Odpowiedz
  • swoj.pl(2012-07-26 17:56) Zgłoś naruszenie 00

    do pl:

    on dostal Nobla za cos zupelnie innego, cos co robil lata temu.

    Czy on mowi *********

    Nie jestem ekonomista (jestem inzynierem, pracuje w USA), wiec nie rozumiem wielu spraw.

    Jednakze, na TV powazne autorytety w USA scieraja sie o ten pomysl.

    W USA inflacja moze byc jedynym sposobem na obnizenie wielkosci dlugu (w stosunku do produktu narodowego). W sytuacji, kiedy kongres stal sie calkowicie bezuzytecznym cialem ustawowym, inflacja i drukowanie pieniedzy moga ogazac sie jedynymi praktycznymi narzedziami, chociaz na krotka pewnie mete

    Odpowiedz
  • A może się trzeba pogodzić z(2012-07-26 22:45) Zgłoś naruszenie 00

    tym,że nie ma recepty na ten kryzys,może doszliśmy po prostu do pewnego pułapu rozwoju i na siłę,sztucznie,rabunkową gospodarką na ogromny kredyt dalej nie pójdziemy.Coś się po prostu skończyło i trzeba poczekać,aż coś na nowo się zacznie np.jakiś skok technologiczny porównywalny z rewolucją przemysłową,czy wynalezieniem internetem.

    Odpowiedz
  • A może się trzeba pogodzić z(2012-07-26 22:55) Zgłoś naruszenie 00

    Kupowali kiedyś ludzie rzeczy na dwadzieścią parę lat i jakoś żyli,teraz co parę lat wymieniają na nowe,w imię podtrzymania popytu i produkcji.

    Odpowiedz
  • adam(2012-07-27 07:04) Zgłoś naruszenie 00

    moja teza jest odmienna:
    1. zachowania gospodarki w skali makro (np. inflacja, ceny obligacji itp), nie są powodowane tajemniczą siłą, tylko zachowaniami ludzkimi. To od nastrojów ludzi i ich przekonań i reakcji zależy czy gospodarka pójdzie w jedną czy drugą stronę.
    2. te reakcje w dużej mierze kształtują się w globalnym systemie komunikacji i mediów, ale znowu za nimi stoją określeni ludzie i instytucje (np. CNBC, BBC)
    3. jeśli od kilku lat mówi się, że Hiszpanii grozi bankructwo, bo ma 80 % długu publicznego, to ceny jej obligacji rosną i w końcu zbanrutuje. Jeśli w tym samym czasie o Japonii się mówi jako o bezpiecznej przystani, to ceny jej obligacji spadają mimo, że ma 240% długu.
    4. czarnym ludem jest dług publiczny (i prywatny), i za ten posiadanie długu jest kara, choć nie dosięga wszystkich,
    5. za luzowanie ilościowe kary nie ma. Ani USA, ani UK, SZwajcaria, ani strefa euro itp nie zostały ukarane za luzowanie ilościowe, mimo, że wszystkie to robiły.
    6. kara za luzowanie może przyjść, ale na razie jest tak wielu chętnych na dodatkową kasę w przyrodzie, tyle towarów do kupienia, że chwilowo to nam nie grozi. Pula tych aspirujących do POSIADANIA pieniędzy zresztą cały czas rośnie. Jeszcze 20 lat temu Chińczycy nie posiadali pieniędzy, a teraz posiadają. A jest ich 1 mld. Zatem żeby nie nastąpiła deflacja, trzeba zwiększyć wolumen pieniędzy w przyrodzie. I częsciowo to się już stało, i będzie się dziać dalej.
    7. Dlatego uważam, że w okresie kiedy rośnie populacja aspirująca do posiadania pieniędzy, ich wolumen można i powinno się zwiększać. Jak ta populacja będzie maleć, to pojawi się presja inflacyjna.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane