Rożyński: Oby scenariusz dla strefy euro nie posłużył do nakręcenia czarnej komedii

autor: Paweł Rożyński07.12.2011, 10:24; Aktualizacja: 07.12.2011, 10:40

Obecna sytuacja, czyli zagrożenie kataklizmem strefy euro i jej sąsiadów przypomina Amerykę zaraz po bankructwie Lehman Brothers. Wszyscy miotają się, nie wiedzą, co robić, wydaje się, że nadciąga koniec świata.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (2)

  • XXL(2011-12-07 16:39) Zgłoś naruszenie 00

    Czy naprawdę uważa Pan że, Paulson naprawił sytuacje amerykańskich finansów po aferze Lehman Brothers ?
    Ja odnoszę wrażenie,że zarówno finanse USA a także CAŁEGO świata są ciężko chore.
    W/g mnie- tylko odebranie możliwości banksterom emisji pieniędzy czyli nawet nie drukowania ale mnożenia ich na kształt elektronicznej mgławicy w sieciach komputerowych, powrót do parytetów i wymienialności pieniądza może coś zmienić.
    Kiedyś fałszerzy pieniędzy gotowano w oleju , dzisiaj są bezkarni..
    Pieniądz aby miał wartość MUSI mieć ścisły związek z materialną produkcją (lub usługami).
    Oczywiście nie tylko banksterzy pracowali nad finansową katastrofą- duży udział ma Chińska Republika Ludowa ,która popierana (nie bezinteresownie) przez WTO
    zalewa świat śmieciową produkcją.
    Po za tym inny jeszcze ważniejszy aspekt związany z ChRL- zasoby świata surowców nie są nieograniczone - świata nie stać na produkcję śmieci.

    Odpowiedz
  • g(2011-12-07 16:10) Zgłoś naruszenie 00

    Mała elitka wie o co chodzi i zna ten mechanizm :-)
    oto geneza słowa kryzys, które dotyka tylko dojne krowy - biedaków.

    Załóżmy, że dóbr w Polsce mamy na 100zł, a nieliczne banki są w rękach małej grupy prywaciarzy. :-)

    1. ludzie ulokowali 100zł w bankach, banki zainwestowały
    2. banki pożyczyły 100zł innym i prywaciarze wzieli swoje 10% procent
    3. pożyczkobiorcy wpłacili 100zł do tego samego banku
    4.bank znowu pożycza pieniądze już pożyczone i tak z 10 razy,
    za każdym razem biorąc procenty
    Wynik bank pożyczył 1000zł, których nie miał i odłożył sobie 100zł
    w formie dóbr, które kupił.
    5. Mamy inflacje, czyli pieniądz pożyczony nie ma pokrycia.
    Kryzys, na rynku powinno być 1000zł, a teoretycznie dóbr jest na 100zł.
    6. Bank dodrukowuje 900zł i dalej pożycza.

    W efekcie jesteśmy dłużnikami, dług każdego polaka to 76tyś :-),
    Banki pożyczyły 76tyś razy więcej pieniędzy niż jest na rynku.

    Niech żyją ludzie bez serc, i Bóg im da łaskę przebaczenia.
    :-)

    prywatne banki dodrukowują pieniążki, za inflacje płacą podatnicy. :-) potem złodziejstwo sięga granic, bo pożyczone pieniądze, pożyczono 100razy. Np. pożyczono 1000zł, a kasy na rynku jest tylko 100zł.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane