Marcin Piasecki: Pancerna niby-potęga

autor: Marcin Piasecki05.04.2011, 03:00

Miał być zbrojeniowy kontrakt stulecia, a wyszło... właśnie nie wiadomo do końca co. Dopiero audyty wykażą, czy Bumar-Łabędy cokolwiek zarobił na dostawach czołgów do Malezji.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (2)

  • Stefan Sulikowski(2011-04-05 20:04) Zgłoś naruszenie 10

    Wielce Szanowny Panie Marcinie a jak traktować i odnieść się do poniżej przedstawionych faktów?

    Działając w imieniu i z upoważnienia KOMITETU INICJATYWY SPOŁECZNEJ PRYWATYZACJI SPÓŁEK POWSTAŁYCH W WYNIKU KOMERCJALIZACJI WOJSKOWYCH PRZEDSIĘBIORSTW REMONTOWO PRODUKCYJNYCH powołanego na podstawie Ustawy z dnia 24 czerwca 1999 roku o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli (Dz.U. Nr 62, poz. 688), który sprzeciwia się wniesieniu przez Skarb Państwa WPRP do Grupy Bumar, odnosimy się do problematyki poruszonej w artykule i mającej ścisły związek z polityką zarządzania i funkcjonowania BUMAR sp. z o.o. i tym samym zagrażającym miejscom pracy i funkcjonowaniu naszych Firm.

    Już nie tylko w ocenie pracowników funkcjonujących lub planowanych do włączenia przedsiębiorstw – tak ładnie określanego (konsolidacją) z Grupą Bumar lecz również przedstawicieli rządu, parlamentarzystów oraz samorządów lokalnych budzi ogólne zdziwienie fakt wręcz paranoicznego działania Grupy Bumar pod Zarządem Bumar sp.z o.o.

    Przeciętny Obywatel – ten którego przeraża szeroko publikowana w mediach konieczność nie dającej się wytłumaczyć forsowanej przez niektórych polityków konsolidacji byłych WPRP z Grupą Bumar zadaje pytanie, o co chodzi?
    Każdy kto pracuje, obojętnie w jakim przedsiębiorstwie i na jakim stanowisku wie, że za swe czyny ponosi odpowiedzialność.
    W imieniu zainteresowanych i przeciętnego obywatela, pytam więc, i niech będzie to celowo w stylu młodzieżowym – Co tak naprawdę jest grane?

    Niech przemówią fakty:
    Informacja o wyniku kontroli restrukturyzacji sektora obronnego Najwyższa Izba Kontroli
    Nr.ewide. 86/2003/PO2056/KGP z lutego 2004 r. , który na stronach 5,6 stwierdza ...
    ,, W realizacji programu2002, duża rola przypada spółkom dominującym w poszczególnych grupach kapitałowych, tj. PHZ ,,BUMAR” Sp.z oo. W grupie amunicyjno–rakietowo-pancernej i Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) S.A. w grupie lotniczo-radiolokacyjnej. W praktyce to właśnie one prowadzić będą procesy restrukturyzacyjne wchodzących w ich skład spółek sektora. NIK zwraca uwagę, że wobec powyższych uwarunkowań dochodzić może do konfliktu interesów pomiędzy ich wewnętrzna polityką, a celami Strategii.
    Na realność tego zagrożenia wskazuje sposób zawarcia przez PHZ ,,BUMAR” SP z o.o kontraktu eksportowego na dostawę do Indii 80 szt. Wozów WZT-3 Ich producentem są ZM ,,BUMAR-ŁABENDY” S.A. Według kalkulacji jednostkowej sporządzonej przez tę Spółkę przed podpisaniem umowy, udział w tym kontrakcie może przynieść ZM ,,BUMAR-ŁABENDY” S.A. stratę, ponieważ całkowity koszt własny jednego WZT-3 jest wyższy niż cena zbytu według kontraktu. PHZ ,,BUMAR” SP z o.o., będące właścicielem kontraktu, z tytułu jego realizacji nie ponosi natomiast żadnego ryzyka, uzyskuje jeszcze dodatkowo 2% marżę.
    Zdaniem Izby, należy zwrócić uwagę na powyższy przypadek, w kontekście zawartych ostatnio przez PHZ ,,BUMAR” SP z o.o.- a faktycznie realizowanych przez ZM ,,BUMAR-ŁABENDY” S.A. – dalszych kontraktów z Indiami na dostawę kolejnych WZT-3 oraz z Malezją – na dostawy czołgu PT-91M.”

    Proszę Państwa – jak to nazwać? Co jeszcze będą badać nowo wybrani wice prezesi?
    Można powiedzieć historia – to inne czasy –czy na pewno? Co państwo na to?
    Wystąpienie Pokontrolne z dnia 26.marca 2009 r. Najwyższa Izba Kontroli Delegatura w Warszawie przeprowadziła w firmie „Bumar” Spółka z o.o. (zwanej w dalszej treści „Bumar”) kontrolę w zakresie sprawowania nadzoru właścicielskiego w „Bumar” w latach 2004 – 2008.
    ,, Mała rentowność Bumaru na swojej podstawowej działalności, tj. sprzedaży produktów, towarów, materiałów i usług, niewielka zdolność do generowania dodatnich przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej i inwestycyjnej oraz pogarszająca się płynność finansowa od 2007 r. spowodowały, że Bumar od 2008 r. miał problemy ze spłatą kredytów i pożyczek. W 2008 r. Spółka zapłaciła karne odsetki w kwocie 796.602,28 USD za nieterminowo spłacany kredyt udzielony przez Bank Gospodarki żywnościowej S.A. na finansowanie produkcji związanej z „Kontraktem malezyjskim”.”

    ,,W okresie objętym kontrolą Bumar nie zawarł długoterminowego kontraktu zagranicznego na dostawy sprzętu i usług o porównywalnej z „Kontraktem malezyjskim” wartości, co zdaniem NIK należy ocenić negatywnie. Brak takiego kontraktu oraz spadek zamówień z MON spowodowany narastającymi trudnościami budżetowymi, może doprowadzić nie tylko do niewypłacalności firmy, ale wręcz do poważnego zagrożenia egzystencji całej Grupy Kapitałowej.”

    ,,Zespół kontroli wewnętrznej po przeprowadzonym badaniu umów zlecenia i umów o dzieło zawartych w tym zakresie w latach 1995-2007, nie był w stanie stwierdzić czy były one zasadne, ponieważ: „dokonanie przez zespół kontrolny oceny zasadności zawierania umów podlegających kontroli było w wielu przypadkach niemożliwe z uwagi na brak informacji i dokumentów. Większość umów zawartych zostało z inicjatywy członków byłego Zarządu, stąd trudności w uzyskaniu informacji dotyczących zasadności ich zawarcia, sposobu wywiązywania się zleceniobiorców z postanowień umowy czy nawet ich adresatów.”

    ,,W 2008 r. Spółka związana była 47 umowami o świadczenie usług doradczych, w tym 25 umów zawarto z osobami fizycznymi. Spośród osób fizycznych, 11 pobierało wynagrodzenie miesięczne w wysokości 3.500 zł z tytułu udziału w posiedzeniach Zespołu Doradców Prezesa Zarządu. Osoby prawne świadczące usługi doradcze dla Spółki otrzymywały wynagrodzenie miesięczne w przedziale od 2.500 zł do 20.000 zł (doradztwo prawne) lub wynagrodzenie jednorazowe w przedziale od 2.000 zł do 210.000 zł. Ponadto w ramach „Kontraktu malezyjskiego” o łącznej wartości 370,6 mln USD, Bumar zawarł 6 umów agencyjnych, których koszt wynosił 95,4 mln USD.”

    Jeszcze raz zadam publiczne pytanie, co będą robić nowo wybrani wiceprezesi ? ... i czy to oni mają rozliczyć, i kogo, z ludzkich dramatów zredukowanej o połowę i pozbawionej możliwości normalnego funkcjonowania załogi Bumar Łabędy..
    Kto i na jakiej podstawie może napierać na realizację wniesienia WPRP do tak zarządzanego tworu?
    Ludzie – Po Co? ...
    Pełnomocnik Komitetu Stefan Sulikowski

    Odpowiedz
  • pancerniak(2011-04-05 11:18) Zgłoś naruszenie 10

    Nie bardzo wiem co jest prawdą, bowiem swego czasu prasa informowala, że za czołgi do Malezji, Polska rozliczy sie w oleju kokosowym !!! Więc Panowie, o co chodzi. Albo dostajemy kase za produkt, albo jest bajerowanie naoleju. Chyb a, ze wszystko jest objęte tajemnica, ale kontrakt realizowala spólka państwowa więc ???

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane