Do końca roku kupimy 40 pocisków JASSM ER. Będą mogły skutecznie razić cele takie jak rosyjskie korwety Bujan-M, które wpłynęły niedawno na Bałtyk.
Do końca roku Ministerstwo Obrony Narodowej powinno podpisać umowę na zakup pocisków powietrze–ziemia JASSM ER (Joint Air-to-Surface Standoff Missile Extended Range). Dostawa realna jest w ciągu dwóch–trzech lat.
– 40 tego typu pocisków o zasięgu ponad 900 km dla naszych samolotów F-16 bardzo wzmocni zdolności odstraszania. To jest prawdziwy przełom, który pokazuje także, że jesteśmy uważani przez USA za wiarygodnego i ważnego sojusznika – potwierdza w rozmowie z DGP wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki. O tym, że trwają negocjacje w tej sprawie, donosiły już media branżowe. Teraz po raz pierwszy oficjalnie została podana liczba pocisków. Chodzi o tzw. tryb FMS, czyli Foreign Military Sales, w którym to rząd zainteresowany zakupem negocjuje z rządem Stanów Zjednoczonych, a ten rozmawia z producentem. Będzie to w Wojsku Polskim broń o największym zasięgu. Jak deklaruje producent, koncern Lockheed Martin, ma ona zdolność do działania w każdych warunkach atmosferycznych oraz punktową dokładność. Zbudowane są w technologii „stealth”, przez co są trudniej wykrywane dla systemów obrony powietrznej przeciwnika.