Pomysły Ministerstwa Rozwoju na ułatwienia w prowadzeniu działalności gospodarczej zostały wyjątkowo chłodno przyjęte przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Komisję Nadzoru Finansowego. Postulują one istotne ograniczenie reformy. I argumentują, że w przeciwnym wypadku zagrożone będą prawa konsumentów oraz stabilność rynku finansowego.
Reklama
Taki wniosek wynika z prostej analizy: jeśli wprowadzone zostaną korzystne dla biznesu zmiany, przewidujące między innymi zmniejszenie liczby kontroli oraz wprowadzenie dodatkowych ograniczeń dla kontrolujących, może się okazać, że pojawi się znacznie więcej nieprawidłowości. Na tych zaś ucierpią najsłabsi uczestnicy rynku, czyli klienci.

Reklama
KNF zwraca uwagę przede wszystkim na postulowany przez Mateusza Morawieckiego zakaz podwójnego kontrolowania (resort rozwoju chciałby w ten sposób ograniczyć zjawisko, gdy przedsiębiorca jest kilkukrotnie nękany kontrolami z tego samego powodu). KNF uważa taką regulację za kiepski pomysł. „Szeroki zakres i permanentny charakter nadzoru nad rynkiem finansowym (...) nie może być warunkowany ograniczeniami, które znajdują uzasadnienie wobec przedsiębiorców, z działalnością których nie wiąże się tak duży poziom ryzyka, jak w przypadku działalności prowadzonej przez podmioty rynku finansowego” – wskazuje przewodniczący komisji Andrzej Jakubiak w piśmie przesłanym do ministerstwa.
KNF zwraca przy tym uwagę, że dotychczasowe przepisy ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 584 ze zm.), przewidujące ograniczenia czasowe i ilościowe w zakresie przeprowadzanych kontroli, nie obejmują swoją mocą nadzoru nad bankami, SKOK-ami czy instytucjami kredytowymi. Powód jest oczywisty: jest to newralgiczny sektor, a sytuacja pojedynczych obywateli zależy w istotnej mierze od skuteczności organu nadzoru.
Poważne zastrzeżenia do proponowanych zmian ma również Marek Niechciał, prezes UOKiK. Jego zdaniem błędem byłoby zobowiązanie urzędu do planowania kontroli na podstawie analizy prawdopodobieństwa naruszenia prawa w przypadku spraw dotyczących stosowania niedozwolonych postanowień wzorców umów przez przedsiębiorców. Odbiłoby to się bowiem na poprawności umów zawieranych z konsumentami.
Warto przypomnieć, że także poprzedni rząd miał plan ograniczenia liczby kontroli. Przygotowany projekt prawa działalności gospodarczej spotkał się jednak z miażdżącą krytyką, między innymi KNF i UOKiK. Ostatecznie gotowa w zasadzie ustawa wylądowała w koszu.
Etap legislacyjny
Projekt ustawy w konsultacjach