statystyki

Leszczyna: Plan Morawieckiego, czyli zwolennicy Marksa zacierają ręce

autor: Izabela Leszczyna17.08.2016, 07:54; Aktualizacja: 17.08.2016, 08:43
Izabela Leszczyna

Izabela Leszczynaźródło: Materiały Prasowe
autor zdjęcia: mat prasowe

Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, ogłoszona jako operacjonalizacja planu Morawieckiego, jest niczym innym jak aktualizacją Strategii Rozwoju Kraju 2020 przyjętej przez rząd Donalda Tuska w 2012 r.

To ustawowy obowiązek rządu, wynikający z naszej przynależności do Unii Europejskiej. PiS postanowił zrobić z niego marketingowy fajerwerk, ale odpalony w sezonie ogórkowym, gdy większość ekonomistów i ekspertów przebywa na urlopie. To słuszna decyzja, bo nie ma się czym chwalić. Autorzy piszą, że głównym celem strategii jest „tworzenie warunków dla wzrostu dochodów mieszkańców Polski”, a więc poprawa jakości naszego życia. W tym celu powołują niezliczone narodowe instytucje, instytuty, programy i projekty – a zwolennicy Marksa i gospodarki planowej zacierają ręce, bo znajdą tam i bazę, i nadbudowę.

Jaki ma być zatem wynik „większej efektywności inwestowania” oraz funkcjonowania nowych narodowych instytucji, od Polskiej Platformy Przemysłu 4.0 przez Dom Polskich Terytorialnych Marek Turystycznych po programy dotyczące dronów, promów i luxtorpedy 2.0? Otóż efektem nadzwyczajnego zaangażowania narodowych sił wsparcia dla innowacji, inwestycji i rozwoju (wyraz „narodowy” został użyty w strategii 45 razy) jest dogonienie Europy Zachodniej i osiągnięcie wskaźnika 95 proc. PKB per capita UE według parytetu siły nabywczej w 2030 r., czyli o pięć lat później, niż gdybyśmy rozwijali się bez planu Morawieckiego, w tempie z ostatnich ośmiu lat, gdy za rozwój Polski odpowiadała P O.

I nie ma co mówić, że był kryzys, a państwa UE były w recesji, więc łatwiej było je gonić. Fakt, że Polska biegła w kryzysie szybciej, nie był cudem nad Wisłą, lecz konsekwencją determinacji Polaków w utrzymywaniu własnych firm w niezwykle trudnym otoczeniu gospodarczym oraz polityki rządu, który nie bał się zamrożenia wynagrodzeń i reformy systemu emerytalnego, w tym OFE, chociaż wiedział, że te działania nie przysporzą mu sympatii wyborców. To także efekt licznych ułatwień, które PO wprowadziła dla przedsiębiorców, jak: szybsze zwroty VAT, zniesienie sankcji za błędną deklarację vatowską, kredyty pod zwrot VAT itd.


Pozostało 48% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

  • jano(2016-08-17 11:25) Zgłoś naruszenie 20

    Leszczyna to ta co miała posadke w MF i razem z Kapica niszczyla polskich przedsiebiorcow

    Odpowiedz
  • P(2016-08-17 23:49) Zgłoś naruszenie 20

    Jeżeli za rządów (nie)rządu było tak wspaniale, to dlaczego było tak źle??? Wiem, że zaraz po wyborach popularna była "diagnoza ekspercka" jakoby głosowanie na PiS i Kukiza było spowodowane tym, że poprzewracało się ludziom w głowach z dobrobytu. Niestety to rządzącym się poprzewracało, jak widać nadal nie mogą oprzytomnieć. Jeżeli program Morawieckiego to przypudrowany program Tuska i na dodatek jest marksistowski, to zgodnie z logiką tuskowy oryginał też był marksistowski z bazą i nadbudową

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane