Naukowcy cierpią na rozdwojenie jaźni. Chociaż teoria podpowiada im, że polityka otwartych granic jest dla rozwoju czymś pożądanym, ze świecą szukać wśród nich jej zwolenników.
Praca jest towarem. To jedno z fundamentalnych założeń współczesnej teorii ekonomii. Wolność handlu to podstawa sprawnego działania gospodarki. To kolejne takie założenie.
Wniosek z tego jest taki, że aby rósł wspólny dobrobyt należy umożliwić wszystkim handel własną pracą. Gdziekolwiek, z kimkolwiek i kiedykolwiek. Niech informatyk z Polski, jeśli chce, pracuje w Dolinie Krzemowej, a budowlaniec z Bułgarii, jeśli chce, niech pracuje w Polsce. W ogólnym rozrachunku wszystkim się to opłaci. Wszyscy się wzbogacą. Dlaczego?