Autopromocja

Cła na import samochodów elektrycznych. Mogą ucierpieć również polskie fabryki

W Chinach w lipcu produkcja elektryków wyniosła 984 tys. sztuk, co oznacza wzrost o 22,3 proc. r/r
W Chinach w lipcu produkcja elektryków wyniosła 984 tys. sztuk, co oznacza wzrost o 22,3 proc. r/rShutterStock / fot. Viko Satria P/Shutterstock
19 sierpnia 2024

Chińska motoryzacja rośnie w siłę mimo działań antydumpingowych Brukseli. W dłuższej perspektywie mogą na tym ucierpieć i polskie fabryki.

W Chinach, największym rynku motoryzacyjnym na świecie, systematycznie spada sprzedaż samochodów z silnikami spalinowymi. Jeszcze w 2020 r. aż 94 proc. nowych samochodów w Chinach miało jednostki na benzynę lub olej napędowy, ale w pierwszej połowie 2024 r. liczba ta spadła do 59 proc. Chociaż samochody elektryczne odnotowały ostatnio wzrost sprzedaży. Zdaniem ekspertów może być to zwiastun problemów dla europejskiej branży motoryzacyjnej – w tym także polskiej. Funkcjonujące od półtora miesiąca europejskie cła na chińskie elektryki mogą je pogłębić.

Według raportu Chińskiego Stowarzyszenia Samochodów Osobowych (CPCA) w lipcu br. po raz pierwszy zarejestrowanych zostało więcej samochodów elektrycznych i hybryd typu plug-in niż z silnikami wysokoprężnymi i benzynowymi. Chińscy producenci, tacy jak BYD czy Geely, zwiększyli swój łączny udział w rynku nowych samochodów do 52 proc. (z 33 proc. w 2020 r.). W raporcie czytamy także, że w lipcu produkcja elektryków wyniosła 984 tys. sztuk, co oznacza wzrost o 22,3 proc. rok do roku. Sprzedaż samochodów elektrycznych wyniosła łącznie 991 tys. sztuk, co oznacza wzrost o 27 proc. w ujęciu rocznym.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.