Kontrowersyjna umowa handlowa TTIP (Transatlantyckie Porozumienie w dziedzinie Handlu i Inwestycji), negocjowana od 2013 roku pomiędzy UE a USA może zniszczyć europejskie rolnictwo i zagrozić bezpieczeństwu żywności wynika z analiz przygotowanych przez 4 europejskie i amerykańskie zespoły badawcze. 

Raport "Unijni rolnicy na sprzedaż" ("Friends of The Earth Europe) pokazuje, że TTIP znacząco zwiększy import amerykańskich produktów rolnych, podczas gdy unijni rolnicy poniosą straty. Badania przewidują spadek udziału rolnictwa w europejskim PKB o 0.8 proc., podczas gdy w USA udział ten wzrośnie o 1.9 proc., a zysk netto na korzyść USA wyniesie ponad 4 mld euro.

Całe sektory produkcji - jak tradycyjna produkcja wołowiny – będą zagrożone. Badanie Departamentu Rolnictwa USA przewiduje spadek cen skupu płodów rolnych w każdej kategorii. Wielu rolników unijnych zmierzyć się będzie musiało z intensywniejszą konkurencją ze strony wysoko uprzemysłowionego rolnictwa amerykańskiego i spadającymi cenami. Będzie to miało negatywny wpływ na rozwój obszarów wiejskich i ochronę praw konsumenckich dot. bezpieczeństwa żywności.

Prof. Leokadia Oręziak w swojej opinii na temat raportu podkreśla: "Już tytuł raportu "Friends of The Earth Europe" wskazuje, że unijni rolnicy staną się ofiarą tego porozumienia. Nie jest to jedyna grupa społeczna, która byłaby boleśnie dotknięta skutkami tego porozumienia, bowiem jego ujemne konsekwencje, dotyczące m. in. ochrony konsumenta, środowiska naturalnego, praw pracowniczych, odczuje większość społeczeństwa krajów członkowskich Unii Europejskiej. W przypadku rolników konsekwencje te mogą być jednak szczególnie dotkliwe zważywszy na oczekiwaną zmianę warunków konkurencji na unijnym rynku rolnym w wyniku znacznej liberalizacji dostępu do niego dla produktów rolnych ze
Stanów Zjednoczonych dzięki umowie TTIP”.

Maria Świetlik, ekspertka Instytutu Globalnej Odpowiedzialności, polskiego wydawcy raportu, komentuje: “Wyniki badań pokazują dobitnie to, co przemilczają zwolennicy TTIP.
Umowa będzie miał znaczący i negatywny wpływ na europejskie rolnictwo Zyskają tylko wielkie korporacje, wśród których nie ma polskich firm. Spadek cen skupu dla, i tak już
zmagających się z wieloma problemami rolniczek i rolników, może być gwoździem do trumny. Ostatni przeciek potwierdza też, że negocjatorzy są skłonni poświecić europejskie rolnictwo w zamian za dostęp do amerykańskiego rynku zamówień publicznych dla agrobiznesu”.

Raport wskazuje, że lobbyści agrokorporacji po obu stronach Atlantyku naciskają na negocjatorów, by obniżyli bariery taryfowe i pozataryfowe, zwłaszcza europejskie
standardy bezpieczeństwa żywności i dobrostanu zwierząt. Jednak, nawet jeśli nie dojdzie do obniżenia standardów, a jedynie obniżenia ceł i zwiększenia kwot importowych,
zwiększenie importu ze Stanów doprowadzi do zalania europejskich sklepów amerykańską żywnością.

Profesor Leokadia Oręziak podkreśla, że stawia to pod znakiem zapytania możliwość dalszej realizacji jednego z głównych celów prowadzonej w Unii od dziesięcioleci wspólnej
polityki rolnej, a mianowicie zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego, oznaczającego dostęp społeczeństwa do żywności charakteryzującej się dobrą jakością i rozsądnymi cenami. "Przewidywany, spadek cen na unijnym rynku w odniesieniu do niemal wszystkich grup produktów rolnych stwarza poważne ryzyko dla większości gospodarstw rolnych z krajów członkowskich. Europejscy konsumenci zostaną zalani żywnością importowaną z USA, o jakości istotnie niższej od tej, z jaką dotychczas mieli do czynienia”.

Raport wskazuje też na zagrożenia dla zdrowia publicznego i środowiska naturalnego wiążące się z TTIP. Zarówno rząd USA, jak i organizacje producenckie, naciskają na
obniżenie unijnych standardów dotyczących m. in. odmian genetycznie modyfikowanych (GMO), bezpieczeństwa stosowania pestycydów (dopuszczalne pozostałości w produktach,
lista pestycydów zakazanych w UE), zakazu stosowania hormonów wzrostu i mleczności w produkcji zwierzęcej czy zezwolenia na chemiczną redukcję patogenów (płukanie mięsa w
kwasie nadoctowym).

"Ministrowie rolnictwa większości państw UE są zaniepokojeni kierunkiem, w którym zmierzają poczynania Komisji Europejskiej" - mówi Maria Świetlik, ekspertka Instytutu Globalnej Odpowiedzialności. "Również obywatelki i obywatele Polski nie życzą sobie niskiej jakości żywności. W krótkim czasie zebraliśmy już 8,5 tys. podpisów pod petycją do polskich władz, w której apelujemy o całkowite wyłączenia z umów TTIP i CETA wszystkich kwestii, które mają negatywny wpływ na tradycyjne rolnictwo rodzinne i rolnictwo ekologiczne, a także wysoką jakość i bezpieczeństwo polskiej żywności. Dlatego mamy nadzieję, że Minister Jurgiel wystąpi podczas spotkania w Pradze 29 kwietnia i zaapeluje do pozostałych ministrów Grupy Wyszehradzkiej oraz Austrii, Bułgarii, Rumunii i Słowenii o podjęcie stanowczych kroków w celu obrony europejskiego rolnictwa”.

Współautorka raportu, Mute Schimpf z organizacji Friends of the Earth Europe, podsumowuje: “Na TTIP skorzystają tylko wielkie korporacje spożywcze i amerykańskie
fermy przemysłowej produkcji żywności, które już teraz mają niższe koszty produkcji dzięki skali działalności, tańszej energii i niższym standardom bezpieczeństwa. Każda zmiana w
europejskich standardach oznaczać będzie większy import do Europy i może doprowadzić do ostatecznego upadku niektórych sektorów unijnej produkcji”.