Ustępujący rząd chce, aby 24 grudnia sklepy były zamknięte. W zamian proponuje wprowadzenie niedzieli handlowej 10 grudnia, ale z możliwością robienia zakupów tylko do godz. 14, bo do tej godziny miała być ograniczona sprzedaż 24 grudnia. Eksperci i przedsiębiorcy oceniają działania rządu jako spóźnione.
Ustępujący rząd chce, aby 24 grudnia sklepy były zamknięte. W zamian proponuje wprowadzenie niedzieli handlowej 10 grudnia, ale z możliwością robienia zakupów tylko do godz. 14, bo do tej godziny miała być ograniczona sprzedaż 24 grudnia. „Rozwiązanie to jest uzasadnione szczególnym czasem, jakim jest Boże Narodzenie oraz spotkaniami rodzinnymi Polaków” – wskazała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, informując o przyjęciu wczoraj przez rząd nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni. W momencie podejmowania decyzji projekt nie był jednak udostępniony na stronach Rządowego Centrum Legislacji.
Obecnie przepisy przewidują, że sklepy mogą być otwarte w ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, niedzielę bezpośrednio poprzedzającą pierwszy dzień Wielkiej Nocy oraz dwie przed pierwszym dniem Bożego Narodzenia – w tym roku są to 17 i 24 grudnia. Jednocześnie, zgodnie z art. 8 ustawy z 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 158), handel w Wigilię może się odbywać do godz. 14.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.