statystyki

Rząd prognozuje wzrost PKB

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki05.04.2016, 07:36; Aktualizacja: 05.04.2016, 07:49
Co, jeśli nie lokata? Boisz się ryzyka, ale chcesz zarobić więcej niż oferuje Ci bank?

Co, jeśli nie lokata? Boisz się ryzyka, ale chcesz zarobić więcej niż oferuje Ci bank?źródło: Materiały Prasowe

MAKROEKONOMIA Im większy PKB, tym łatwiej utrzymać w ryzach deficyt finansów. Ale gospodarka nie musi rosnąć tak, jak zakłada to dziś Ministerstwo Finansów. Rządowi zależy na szybszym wzroście gospodarczym, bo im lepsza koniunktura, tym wyższe dochody budżetowe. Te zaś są niezbędne w obliczu planów wydatkowych na rok 2017 i kolejne lata. W przyszłym roku odpadną dwa potężne źródła finansowania budżetu: opłaty za LTE i duża wpłata z zysku NBP, jakie dały swobodę budżetową w tym roku. W sumie 17 mld zł. W przyszłym roku nie dość, że zabraknie tych 17 mld, to jeszcze wydatki na program „Rodzina 500 plus” zwiększą się o ponad 5 mld zł.

Dodatkowe potencjalne koszty mogą wynikać z obniżenia wieku emerytalnego i zwiększenia kwoty wolnej w PIT. Jak wynika z wyliczeń resortu finansów, by przyszłoroczny budżet się spiął bez ryzyka przekroczenia kryterium deficytu z Maastricht, czyli 3 proc. PKB, potrzeba co najmniej 12 mld zł dodatkowych dochodów. Resort zamierza otrzymać je z uszczelnienia wpływów podatkowych, bo od przyszłego roku ma działać centralny rejestr faktur. Wyższy wzrost gospodarczy zwiększyłby szanse na uzyskanie części potrzebnej kwoty nie tylko dzięki walce z oszustwami.

Drugi powód dający rządowi korzyści z wyższych prognoz wzrostu jest bardziej prozaiczny. Przy ocenie stanu finansów publicznych Komisja Europejska odnosi jego wielkość do PKB danego kraju. Czyli im PKB wyższy, tym większy może być deficyt liczony w miliardach złotych bez przekraczania bariery 3 proc. PKB. Efekt: resort może prognozować nieco wyższą różnicę między wydatkami a dochodami w całym sektorze finansów publicznych. W kolejnych dwóch latach może to być różnica rzędu 0,5 mld zł. Kwota nieduża, ale daje dodatkowy margines bezpieczeństwa i powoduje, że jeśli deficyt zostanie przekroczony nieznacznie (0,1–0,3 proc. PKB), to można rozmawiać z Komisją Europejską, by nie brała tego zbyt poważnie. Ministerstwo, zakładając stopniowy spadek deficytu finansów od 2018 r., skroiło już pierwsze prognozy wzrostu gospodarczego na lata 2017–2019. Według nieoficjalnych informacji w aktualizacji Programu Konwergencji, który w kwietniu prześle Brukseli, zapisze wzrost PKB w 2017 r. na poziomie 3,9 proc., w 2018 r. na 4 proc., a rok później 4,1 proc.


Pozostało jeszcze 49% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane