Eureko i Skarb Państwa mają uzgodnić treść memorandum-porozumienia.

- Trwają prace nad tym dokumentem - mówi GP Paweł Lisiewicz, naczelnik wydziału komunikacji społecznej Ministerstwa Skarbu Państwa.

Strony chcą w nim określić metody i kalendarz postępowania dla wypracowania ugody oraz zinwentaryzować sprawy do załatwienia. Dopiero po jego uzgodnieniu mają zacząć się prawdziwe rozmowy.

Doradzająca ministerstwu kancelaria Hogan&Hartson twierdzi, że resort powinien konsekwentnie podkreślać, że Eureko zostało wywłaszczone z praw nadzoru korporacyjnego i pewnych uprawnień dotyczących możliwości nabycia dodatkowych 21 proc. akcji PZU od Skarbu Państwa. Taki wniosek prawnicy kancelarii (w której partnerem jest Andrzej Mikosz, były minister skarbu w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza) wyciągnęli z lektury wyroku częściowego Trybunału Arbitrażowego. Uznają, że wywłaszczenie nastąpiło w kwietniu 2002 r. w związku z przyjęciem przez Radę Ministrów zmiany strategii prywatyzacyjnej PZU. Zmiana ta została notyfikowana państwom członkom UE oraz samemu Eureko.

Przyjęcie takiej interpretacji oznaczałoby, że Eureko nie ma żadnych podstaw do dochodzenia realnego wykonania zobowiązań wynikających z tzw. drugiej umowy dodatkowej przyznającej Eureko prawo do nabycia 21 proc. akcji w trybie niepublicznym. Według prawników oznacza to, że od chwili dokonania wywłaszczenia Eureko przysługuje jedynie roszczenie odszkodowawcze.

Samo Eureko we wniosku do Trybunału Arbitrażowego ograniczyło się do żądania odszkodowania. Zrezygnowało ze złożenia tzw. pozwu o zastępcze oświadczenie woli. W takim przypadku sąd wchodzi w rolę jednej ze stron kontraktu i oświadcza, że sprzedaje przedmiot sporu, w tym wypadku akcje PZU. Wystarczy, że druga strona złoży oświadczenie, że kupuje te akcje, i umowa zostaje zawarta. Problem w tym, że akcje PZU są imienne i przeniesienie ich własności następuje w momencie wydania. Można jednak zakładać, że Holendrzy zrezygnowali z tej formuły, bo w momencie opracowywania wniosku do sądu z roszczeniem do drugiego etapu arbitrażu (co trwało ponad rok) nie wierzyli, że poprzedni rząd wyda im akcje, więc wybrali rekompensatę finansową, które łatwiej wyegzekwować.

Z analizy, którą dostali od Ministerstwa Skarbu posłowie nie wynika, że rząd kwestionuje tzw. pierwszą umowę dodatkową, w której uzgodniono, że w ramach oferty publicznej 21 proc. akcji PZU zostanie zaoferowanych Eureko. Oznaczałoby to, że obie strony mogą zmierzać w kierunku wprowadzenia spółki na giełdę.

O CO IDZIE SPÓR

  • 70 mld zł - wartość PZU, według wyceny przygotowanej przez PricewaterhouseCoopers dla Eureko
  • 44 mld zł - wartość pakietu 62,8 proc. akcji PZU, które miałoby Eureko, gdyby nie naruszenie umów prywatyzacyjnych (20 proc. kupionych w 1999 r., 10 proc. dokupiona od Millennium plus 21 proc. obiecane w umowie prywatyzacyjnej i reszta kupiona na wolnym rynku lub w ramach umowy ze związkowcami od pracowników)
  • 14 mld zł - obecna wartość posiadanego przez Holendrów pakietu akcji

Marcin Jaworski

marcin.jaworski@infor.pl