Nadal liczba spłacanych kredytów jest większa niż tych nowo udzielanych klientom.
Krajowe banki udzieliły w lipcu 11,1 tys. kredytów mieszkaniowych o wartości niemal 4,2 mld zł – wynika z danych opublikowanych we wtorek przez Biuro Informacji Kredytowej. Wynik był nieco słabszy niż w ostatnim miesiącu przed wakacjami, ale w porównaniu z lipcem ub.r. liczba nowych hipotek zwiększyła się o 29 proc., a ich wartość o 47 proc. Wysokie wzrosty to zasługa nisko położonego punktu odniesienia – na połowę 2022 r. przypadł dołek sprzedaży hipotek spowodowany podwyżkami stóp procentowych i zaostrzeniem wymogów nadzorczych co do wyliczania przez banki zdolności kredytowej klientów.
Program wpłynął na ceny
Waldemar Rogowski, główny analityk BIK, widzi też inne powody ożywienia niż efekt statystyczny. – Ożywienie jest wynikiem wzrostu popytu na kredyty mieszkaniowe w następstwie wzrostu zdolności kredytowej, do którego przyczyniła się zarówno liberalizacja wymagań nadzorczych w zakresie liczenia zdolności kredytowej – zmniejszenie wymaganego poziomu bufora na stopę procentową, ale też niewidzianego od roku realnego wzrostu wynagrodzeń. To również efekt rosnącej wartości udzielanych kredytów – obecnie średnia wartość wynosi 374,37 tys. zł i jest wyższa o 14,2 proc. niż przed rokiem, co jest bezpośrednim skutkiem wzrostu cen nieruchomości – analizuje.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.