- To jednak zmiana fundamentalna, która wywraca do góry nogami cały system podatkowo-składkowy - uważa Mateusz Szczurek, minister finansów.
Propozycja PO to przede wszystkim ujednolicenie danin, czyli PIT, składek na NFZ i ZUS?
Tak, to jest ujednolicenie, ale także obniżenie podatków, zwłaszcza dla nisko zarabiających w przeliczeniu na osobę w rodzinie. Pod tym względem ta zmiana jest bardzo duża. Według naszych szacunków mówimy o korzyści w wysokości pięciu tysięcy złotych rocznie dla osoby zarabiającej minimalną pensję i utrzymującej z niej współmałżonka i dwójkę dzieci. Różnica zmniejsza się w miarę wzrostu dochodów w rodzinie, ale dla niemal wszystkich zatrudnionych będzie korzystna. Ta korzyść znika dopiero przy zarobkach na osobę w rodzinie uznawanych za bardzo wysokie, np. dla singla następuje to przy zarobkach rzędu 40 tys. zł miesięcznie.