Nie walczymy o inwestora za wszelką cenę. Tak wicepremier Janusz Piechociński komentuje decyzję producenta Jaguara, który postanowił wybudować fabrykę na Słowacji, a nie w Polsce.
Reklama

Informacyjna Agencja Radiowa dowiedziała się nieoficjalnie, że Słowacja zaoferowała większe dofinansowanie do miejsc pracy.

Piechociński powiedział, że kilka dni temu producent powiadomił Polskę o swej decyzji. "Rozumiemy, że w rachunku rządu słowackiego było do zapłacenia kilkakrotnie więcej wprost z budżetu na jedno planowane miejsce pracy, niż mogliśmy to obronić w racjonalności ekonomicznej i społecznej w Polsce" - dodał wicepremier. Jutro rząd poinformuje o szczegółach całej sprawy.

Tata Motors, producent jaguara i land rovera, ma zainwestować w zakład miliard funtów. Według "Financial Times", z fabryki miałoby wyjeżdżać rocznie 300 tysięcy aut. Byłaby to pierwsza fabryka Tata Motors w Europie, zlokalizowana poza Wielką Brytanią.

W ostatnich latach wiele dużych koncernów - takich, jak Volkswagen, General Motors, Toyota i Hyundai - otwiera fabryki w Europie Środkowej. Samochodowi giganci zyskują na niższych kosztach produkcji.