Polskie firmy już szykują się na podbój Iranu

autor: Maciej Miłosz27.07.2015, 07:40; Aktualizacja: 27.07.2015, 07:47
Iran

– Najbardziej perspektywiczne wydają się cztery obszary: tworzywa sztuczne, komunikacja i telekomunikacja, ochrona środowiska i poszukiwanie surowców – wyjaśnia wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej Marek Kłoczko.źródło: ShutterStock

Gra toczy się m.in. o wart 200 mln zł kontrakt na dostawę karetek. Na razie chodzi o zakup 800–900 samochodów ratunkowych, ale docelowo Iran chce kupić 3 tys. tego typu pojazdów. Gdyby doszło do zakupu nad Wisłą, do Persji pojechałyby mercedesy. Nasza oferta obejmuje również możliwość szkolenia irańskich ratowników medycznych.

 Jednak rozmowy o tym kontrakcie toczą się także z Francuzami. – Kwestia jest jeszcze otwarta, jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach – mówi DGP Wahid Taheri, który właśnie tworzy polsko-irańską izbę gospodarczą. – Ale Polacy mają duże szanse, bo Irańczycy darzą was dużą sympatią. Wy nie wstawaliście od stołu negocjacyjnego tak, jak to robili Niemcy czy Francuzi – dodaje.

Ten kontrakt może być pierwszym krokiem w ekspansji polskich firm do Iranu. Z początkiem stycznia 2016 r. UE ma znieść sankcje nałożone w związku z atomowymi ambicjami tego kraju. Obostrzenia dalej będą dotyczyć technologii podwójnego zastosowania (takich, które mogą być używane zarówno w przemyśle zbrojeniowym, jak i cywilnym), sektora bankowego czy świadczenia niektórych usług na rzecz irańskich statków i samolotów typu cargo. Ale mimo to otwiera się wiele możliwości.

– Najbardziej perspektywiczne wydają się cztery obszary: tworzywa sztuczne, komunikacja i telekomunikacja, ochrona środowiska i poszukiwanie surowców – wyjaśnia wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej Marek Kłoczko. Wydaje się, że o ile przy samym wydobyciu ropy i gazu polskie firmy nie będą miały szans ze światowymi potentatami, to już przy poszukiwaniu tych surowców takie firmy, jak wchodząca w skład Grupy PGNiG Geofizyka Kraków, mogłyby zarobić. O kontrakty mogą też powalczyć producenci pojazdów szynowych Newag i mocno działająca w tym kierunku Pesa. Iran będzie inwestował w rozwój infrastruktury. Ambasador tego kraju w Polsce Ramin Mehmanparast mówił m.in. o budowie linii kolejowej przez Turkmenistan do Kazachstanu i przez Azerbejdżan oraz Gruzję do Morza Czarnego.


Pozostało jeszcze 53% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (3)

  • Marek(2015-07-29 09:43) Zgłoś naruszenie 00

    Papier przyjmie wszystko ale niestety ten kontrakt biorą rzeczywiście nasi zachodni sąsiedzi i polska firma nie będzie dostarczać karetek do Iranu.
    W biznesie o kontraktach się pisze czy mówi jak są podpisane umowy!
    U nas jak zwykle propaganda aby rządzący dobrze w mediach się prezentowali.

    Odpowiedz
  • piotrek(2015-07-28 19:08) Zgłoś naruszenie 00

    Do Jaśka:
    Widzisz - może pojadą i Mercedesy. Zarobią na nich Niemcy. I też dobrze dobrze. Bo puki co ich wzrost to w dużej części także nasz wzrost. Ale te Mercedesy będą wyposażone właśnie u nas w bardzo specjalistyczny sprzęt do ratowania życia. I to my będziemy robić tzw. wartość dodaną do tego Mercedesa. I to my na tym będziemy zarabiać, bo ten sprzęt jest KOSZTOWNY. Mało tego, jak doczytasz artykuł, to przeczytasz, że to nie Niemcy, a MY będziemy (jeśli wygramy) szkolić załogi tych pojazdów. Czyli czysta kasa leci do nas :-) Odliczając koszty, w Polsce powinno zostać z tego ok. 40 - 50 mln złotych. A to tylko 800 do 900 karetek. Jak się poszczęści, to może tam pojechać 3000 karetek.
    To dalej tak źle?
    I polskie firmy mają potencjał, żeby zdobywać Iran. Skoro PESA potrafi sprzedać pociągi Niemcom, Włochom, Rosji itd, to może je sprzedać także Iranowi. :-) Trochę wiary w swój kraj kolego :-)

    Odpowiedz
  • jasiek(2015-07-27 22:28) Zgłoś naruszenie 00

    Super zestawienie:
    "Gdyby doszło do zakupu nad Wisłą, do Persji pojechałyby mercedesy"
    i drugie "Polskie firmy już szykują się na podbój Iranu".
    Nie wiem, śmiać się czy płakać.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane