Jedna z ważnych zasad tworzenia artykułów newsowych mówi, że to, co w materiale jest najważniejsze, piszemy na jego początku. Nie bawimy się jak w internecie, gdzie po krzykliwym tytule główny news pojawia się w przedostatnim akapicie. Najczęściej okazuje się też, że jest on dużo bardziej „miękki”, niż sugerował tytuł. Proszę więc, najważniejsze na początku: rząd najpewniej sfinansuje coraz wyższe wydatki na obronność pieniędzmi spółek kontrolowanych przez państwo. Możliwe są dwa rozwiązania. Opcja nr 1: można wyciągnąć ze spółki pieniądze dzięki obligatoryjnym wpłatom na jakiś fundusz. Pieniądze trafią do budżetu, gdzie zostaną odpowiednio rozdysponowane. Opcja nr 2: można ludzi zarządzających firmami z udziałem Skarbu Państwa przekonać, żeby na rachunek swoich spółek kupili, powiedzmy, „obligacje wojenne”.
Najważniejsze już wiemy, teraz przedstawię swoją ścieżkę łączenia kropek. W III kw. 2022 r. kontrolowane przez państwo 13 grup kapitałowych notowanych na warszawskiej giełdzie zarobiło rekordowe 16,3 mld zł. Od początku października 2021 r. do końca września 2022 r., czyli za cztery ostatnie kwartały, wynik netto wyniósł 56 mld zł i również był najlepszy w historii. I to w sytuacji, gdzie akurat z rachunku wyników wypadł PGNiG, który w ostatnich kwartałach pod względem wysokości zysku ustępował na polskim rynku kapitałowym jedynie Orlenowi. W IV kw. faktyczny monopolista na krajowym rynku gazu zapewne powróci do sprawozdań finansowych jako część grupy kapitałowej PKN Orlen. Płocka firma przejęła kontrolę nad PGNiG na przełomie października i listopada. Nie będzie przesadą, jeśli założymy, że w całym 2022 r. obecne na rynku publicznym spółki kontrolowane przez państwo zarobią 60 mld zł.