Minister finansów Niemiec Wolfgang Schaeuble prosząc Bundestag o zgodę na przedłużenie programu zapewniał, że nie chodzi o pożyczanie Grecji dodatkowych miliardów. Jak mówił, chodzi o to, aby zyskać czas na skuteczne dokończenie wcześniejszego programu pomocowego. Schaeuble przyznawał, że wielu deputowanym nie będzie łatwo podjąć decyzji w tej sprawie, ale apelował o europejską solidarność. Jednocześnie upominał władze w Atenach. Jak mówił, Grecja musi też zrobić swoje, a europejska solidarność wiąże się z zaufaniem, solidnością i ze zwracaniem uwagi na drugą stronę. W ostatnich tygodniach Niemców zirytowała postawa nowych władz Grecji, a zwłaszcza sposób, w jaki Ateny prowadziły negocjacje w sprawie dalszej pomocy finansowej. Wielu niemieckich polityków, w tym minister Wolfgang Schaeuble, negatywnie zareagowało na ostatnią wypowiedź greckiego ministra finansów, który krótko po osiągnięciu porozumienia z eurogrupą znowu zaczął domagać się darowania Grecji części długów. Poza tym nie brakuje opinii, że dalsze pożyczanie Atenom pieniędzy nic nie da, a najlepszym wyjściem byłoby wykluczenie Grecji ze strefy euro. Na początku tygodnia Grecja porozumiała się z europejskimi wierzycielami co przedłużenia programu pomocowego. W Niemczech wymagało to jednak zgody parlamentu, stąd dzisiejsze głosowanie.