Brytyjski artysta Damien Hirst stworzył 10 tys. obrazów i 10 tys. odpowiadających im cyfrowych wersji, czyli NFT. Dał nabywcom rok, by zdecydowali, które dzieło chcą zatrzymać, a dla podgrzania atmosfery wokół tego wyboru obiecał, że spali fizyczne wersje, które do niego wrócą. Większość osób - choć przewaga jest niewielka: 5149 wobec 4851 - zrezygnowała z tokena.
NFT - cyfrowy token, który zaistniał przede wszystkim na rynku sztuki (może być samodzielnym cyfrowym dziełem lub odpowiednikiem fizycznej pracy) - to technologia bardzo młoda, ale są sygnały, że już złapała zadyszkę. Eksperyment Hirsta, który dobiegł końca w zeszłym tygodniu, to tylko jeden z przykładów.