Choć do samolotów F-35 polscy piloci wsiądą najpewniej nie wcześniej niż w 2026 r., to już przelaliśmy na ten cel prawie 5 mld zł, które trafią do amerykańskiego koncernu Lockheed Martin. W sumie wartość tej umowy to ok. 4,6 mld dol. (za 32 maszyny), co przy obecnym kursie daje ok. 19 mld zł. Jak już pisaliśmy na łamach DGP, tak duży przelew już teraz wynika m.in. z tego, że amerykańskie procedury zakupowe są stosunkowo proste i łatwiej jest kupić sprzęt w USA niż w Polsce. Ważne jest także to, że tak nowoczesnych samolotów nie produkuje nikt inny, a zdolności polskiego przemysłu, także jeśli chodzi o produkcję znacznie prostszego uzbrojenia, są ograniczone.
Drugim największym przelewem na uzbrojenie, którego w ubiegłym roku dokonali urzędnicy i żołnierze Inspektoratu Uzbrojenia (od 1 stycznia Agencji Uzbrojenia), była jedna z ostatnich już transz za zakup systemu Patriot (obrona przeciwrakietowa), produkowanego przez inny koncern z USA - Raytheon. W sumie zapłacimy za niego prawie 20 mld zł.