Prawie 5 mld zł na F-35, ponad miliard za system Patriot i prawie 0,5 mld zł na artylerię Himars. W 2021 r. już tradycyjnie największe przelewy za broń posłaliśmy za Atlantyk.

Choć do samolotów F-35 polscy piloci wsiądą najpewniej nie wcześniej niż w 2026 r., to już przelaliśmy na ten cel prawie 5 mld zł, które trafią do amerykańskiego koncernu Lockheed Martin. W sumie wartość tej umowy to ok. 4,6 mld dol. (za 32 maszyny), co przy obecnym kursie daje ok. 19 mld zł. Jak już pisaliśmy na łamach DGP, tak duży przelew już teraz wynika m.in. z tego, że amerykańskie procedury zakupowe są stosunkowo proste i łatwiej jest kupić sprzęt w USA niż w Polsce. Ważne jest także to, że tak nowoczesnych samolotów nie produkuje nikt inny, a zdolności polskiego przemysłu, także jeśli chodzi o produkcję znacznie prostszego uzbrojenia, są ograniczone.
Drugim największym przelewem na uzbrojenie, którego w ubiegłym roku dokonali urzędnicy i żołnierze Inspektoratu Uzbrojenia (od 1 stycznia Agencji Uzbrojenia), była jedna z ostatnich już transz za zakup systemu Patriot (obrona przeciwrakietowa), produkowanego przez inny koncern z USA - Raytheon. W sumie zapłacimy za niego prawie 20 mld zł.
Trzeci największy przelew w ubiegłym roku także wykonany był na rzecz firmy ze Stanów Zjednoczonych i znów był to Lockheed Martin. Na zestawy artylerii dalekiego zasięgu Himars, które mają do nas trafić w przyszłym roku, wydaliśmy prawie 500 mln zł. Ten zakup jest jednak znacznie mniejszy, w sumie będzie nas kosztował mniej niż 2 mld zł. Kolejny duży przelew na uzbrojenie z Ministerstwa Obrony Narodowej w ubiegłym roku również został wykonany do Stanów Zjednoczonych - ponad 400 mln zł wyniosła ostatnia rata za samoloty Boeing 737 dla najważniejszych osób w państwie. Łącznie zapłaciliśmy 2 mld zł za trzy statki powietrzne tego typu.
NAJWIĘKSZE WYDATKI MON NA UZBROJENIE W 2021 R. / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe
Ponad 440 mln zł w ubiegłym roku przelano na program Regina, czyli zakup armatohaubic Krab. Ich producentem jest Huta Stalowa Wola, najważniejszy obecnie zakład w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Prawie 400 mln zł zapłaciliśmy z kolei za śmigłowce AW101 włoskiemu koncernowi Leonardo. Jak podał Zespół Analiz i Badań Militarnych, dostawa będzie jednak opóźniona - statki dolecą do nas nie w tym, ale w przyszłym roku. Ponad 200 mln zł przelejemy również Turkom za ich bezzałogowce Bayraktar TB2.
W sumie na wydatki majątkowe w 2021 r., które obejmują nie tylko zakupy uzbrojenia, lecz także remonty jednostek, inwestycje itd., resort obrony wydał prawie 22 mld zł. Część wydatków przeniesiono na 2022 r. w ramach tzw. opcji niewygasających. - Udział wykonanych wydatków majątkowych w łącznych nakładach na część budżetu państwa pod nazwą „obrona narodowa” w 2021 r. osiągnął rekordowy poziom 38,2 proc. W przypadku pełnej realizacji wydatków niewygasających może wzrosnąć do 38,3 proc. To bardzo dobra informacja - komentuje analityk Tomasz Dmitruk na portalu DziennikZbrojny.pl.
W 2022 r. sytuacja będzie zapewne wyglądać podobnie - beneficjentem największych środków na zakup uzbrojenia dla Sił Zbrojnych RP będą koncerny amerykańskie. Oprócz kolejnego dużego przelewu na zakup samolotów F-35 można zakładać, że co najmniej kilka miliardów złotych wydamy na wart w sumie ponad 20 mld zł kontrakt na 250 czołgów Abrams. Jego podpisania można się spodziewać w pierwszej połowie roku. ©℗