Tempo wzrostu kredytów dla gospodarstw domowych ustabilizowało się pod koniec ub.r. w okolicach 5 proc. Portfel kredytów dla firm był w grudniu o 4,3 proc. większy niż rok wcześniej. To najwyższa dynamika od lata 2019 r., gdy do wybuchu pandemii dzieliło nas jeszcze kilka miesięcy. Takie dane zaprezentował wczoraj Narodowy Bank Polski.
- Od początku ub.r. widzieliśmy ożywienie inwestycyjne w firmach, w całej gospodarce było ono nieco mniejsze. Mimo to portfel kredytowy specjalnie nie rósł. Przedsiębiorstwa brały kredyty, ale też dużo ich spłacano. Teraz widać, że zapotrzebowanie na finansowanie „dogania” dynamikę inwestycji - komentuje Piotr Bielski, ekonomista Santander Bank Polska. Zwraca uwagę, że wzrost popytu na kredyty wśród firm było widać już od kilku miesięcy.