W listopadzie globalna produkcja stali zmniejszyła się o ok. 10 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2020 r. – wynika z danych Światowego Stowarzyszenia Stali. Wynik na poziomie ok. 143,3 mln ton jest najsłabszy od kwietnia 2020 r., gdy część hut zamknięto z powodu obostrzeń w trakcie pierwszej fali pandemii. Od kwietnia 2021 r. produkcja stali co miesiąc się zmniejsza, a od sierpnia w każdym miesiącu pozostaje niższa niż rok wcześniej.
W listopadzie w dół poszły również wyniki krajowych hut. Według GUS w minionym miesiącu wyprodukowano u nas 543 tys. ton stali. To o ok. 24,2 proc. mniej niż w październiku i o 13,5 proc. gorszy wynik niż rok temu. Nieoficjalnie przedstawiciele branży wskazują te same przyczyny, co na Zachodzie: duży wzrost cen energii powoduje, że w szczycie zużycia (gdy jest ona najdroższa) nie opłaca się już produkować.