2030 r., czyli moment, w którym Unia Europejska chce mieć emisję gazów cieplarnianych o 55 proc. mniejszą niż w 1990 r., to najczęściej deklarowany przez krajowe banki termin osiągnięcia neutralności klimatycznej i zaprzestania finansowania brudnej energii - wynika z ankiety DGP. Unia chce osiągnąć neutralność do 2050 r.
Ale nie wszyscy krajowi kredytodawcy mają wyznaczone cele klimatyczne. Nie ma go np. PKO BP, czyli największa instytucja finansowa w naszym kraju. Ale zakłada ona, że do 2025 r. zmniejszy emisję gazów cieplarnianych o 60 proc. w porównaniu z 2019 r. (w ub.r., w dużej mierze dzięki pandemii, emisja dwutlenku węgla związana z działalnością operacyjną spadła o niemal jedną trzecią).