Reklama
Działania rządu, których celem było osłabienie ekonomicznych skutków COVID-19 w 2020 r., były realizowane w ramach sześciu tarcz antykryzysowych. Zaangażowane w pomoc było pięć instytucji: Polski Fundusz Rozwoju, Bank Gospodarstwa Krajowego, ZUS, resort pracy, przedsiębiorczości i technologii i Agencja Rozwoju Przemysłu.
Łączna suma pieniędzy, jakie popłynęły za ich pośrednictwem do firm, to niemal 170 mld zł. Polski Instytut Ekonomiczny przeprowadził w grudniu ub.r. badanie na 1000 podmiotach, którego celem miało być pokazanie, czy i jak korzystały z kryzysowej pomocy w trakcie pandemii. Wynika z niego, że aż 86 proc. firm skorzystało ze wsparcia w ramach rządowych tarcz.
– Pozytywnym zaskoczeniem okazało się nie tylko, że przeważająca większość firm korzystała z pomocy, lecz także to, że ponad połowa skorzystała z wielu instrumentów – podkreśla jedna z autorek raportu, Katarzyna Dębkowska z PIE.
39 proc. badanych firm skorzystało ze wszystkich 14 ocenianych podczas badania instrumentów. Średnia liczba wykorzystanych narzędzi pomocowych wyniosła 8,4. Co cieszyło się największą popularnością? 73 proc. badanych firm skorzystało ze zwolnienia ze składek ZUS, 66 proc. z postojowego, obniżenia wymiaru czasu pracy lub pracy zdalnej, a 65 proc. z Tarczy Finansowej PFR i taki sam odsetek z dofinansowania wynagrodzeń oraz składek na ubezpieczenie społeczne. Niewiele mniej – 64 proc. ankietowanych, było beneficjentami wydłużenia zasiłku opiekuńczego dla rodziców, których dzieci nie mogły chodzić do zamkniętych szkół lub przedszkoli.

Reklama
Patrząc przez pryzmat wielkości podmiotów widać, że najwięcej mikro i małych firm korzystało ze zwolnień ze składek ZUS, natomiast wśród średnich i dużych przedsiębiorstw najchętniej wykorzystywanym rozwiązaniem było obniżenie wymiaru czasu pracy lub praca zdalna.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że wśród 12 przeanalizowanych działów gospodarki w 10 na pierwszym miejscu były zwolnienia z opłacania składek na ZUS. To nie dziwi, gdyż pozwoliło w znaczącym stopniu zmniejszyć koszty zatrudnienia. W dwóch branżach: budownictwie oraz kulturze, rozrywce i rekreacji, na pierwszym miejscu znalazło się obniżenie wymiaru czasu pracy lub praca zdalna. O ile w tym drugim przypadku to zrozumiałe – kina, lokale rozrywkowe czy muzea przez sporą część roku były zamknięte, to zagadką jest budowlanka, która w pandemii radziła sobie dobrze.
– Może chodzi o pracowników biurowych – zastanawia się Katarzyna Dębkowska.
W ramach badania poproszone także o ocenę poszczególnych instrumentów. Najwyższe noty u przedsiębiorców zebrały: zwolnienia ze składek ZUS, Tarcza Finansowa PFR, dofinansowanie wynagrodzeń i składek na ubezpieczenia społeczne oraz obniżenie wymiaru czasu pracy lub praca zdalna.
Raport nie tylko jest podsumowaniem pomocy w czasach kryzysu, lecz także pokazuje wnioski na przyszłość. Bowiem jego autorzy przeanalizowali nie tylko, które z instrumentów były najlepiej oceniane, lecz także, które z nich tworzyły swego rodzaju pakiet pomocowy wykorzystywany równolegle. Ta obserwacja może być podstawą do przygotowania pakietów działań na wypadek przyszłych kryzysów.
Efektem uruchomienia działań z tarcz antykryzysowych było amortyzacja pandemicznego szoku dla gospodarki. Bezrobocie nie wzrosło w znaczący sposób, bo m.in. 2,8 mln etatów zostało objętych wsparciem w ramach pierwszej tarczy PFR. Z kolei liczba upadłości firm w 2020 r. (587) była porównywalna z liczbą z 2019 r. (586), a nawet nieco mniejsza w stosunku do lat 2017–2018 (odpowiednio 591 i 615).
– Autorzy raportu sugerują, że Polska znalazła się w wąskiej grupie krajów UE, którym udało się dzięki pomocy osiągnąć stabilizację sytuacji na rynku pracy i sytuacji finansowej firm. Ale brakuje w raporcie odpowiedzi na pytanie, czemu Danii czy Włochom udało się osiągnąć te cele przy radykalnie niższym poziomie wsparcia w relacji do PKB – podkreśla Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole. ©℗
86 proc. firm skorzystało ze wsparcia w ramach rządowych tarcz
Udział firm wykorzystujących poszczególne instrumenty wsparcia