Produkcja sprzedana przemysłu była w I półroczu nominalnie o 23 proc. większa niż rok wcześniej – wynika z danych opublikowanych w piątek przez Główny Urząd Statystyczny. Składają się na to przyrosty o niemal połowę w takich działach jak produkcja samochodów czy komputerów oraz o 50-proc. w firmach zajmujących się wytwarzaniem urządzeń elektrycznych. Minimalnie – nieco powyżej zera – poprawił się przemysł farmaceutyczny, niewielkie spadki zanotowano w branży tytoniowej i w produkcji pozostałego sprzętu transportowego.
Chociaż nominalny wzrost wynagrodzeń w przemyśle jest na poziomie nienotowanym od wielu lat, to wysoka dynamika sprzedaży oznacza, że w firmach nie ma problemu z wydajnością. Dotyczy to zdecydowanej większości działów przemysłu, nawet takich, w których fundusz płac w I półroczu rósł najmocniej. O 16–17 proc. w skali roku zwiększyły się koszty zatrudnienia producentów mebli oraz wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych. W obu działach przemysłu dynamika sprzedaży była dwa razy wyższa.